piątek, 27 listopada 2015

BRZOZY

„Drzewa przewyższają wspaniałością nawet ludzi i bóstwa” - tak napisał w XI w. autor "Sakuteiki".

Moje ulubione drzewa to brzozy, nie wyobrażam sobie bez nich swojego ogrodu.

drzewa w ogrodzie
Betula pendula czyli brzoza brodawkowata – takich mam najwięcej.
Kilka wielkich brzóz Tristis  (chyba), które zastałam już na działce ( 4 sztuki). I sporo młodych samosiejek. Ich konary wznoszą się do góry, a wiotkie, zwisające gałązki delikatnie poruszają się na wietrze.

niedziela, 22 listopada 2015

"SAKUTEIKI" - ZAPISKI MISTRZA Z XI WIEKU

Czy wiecie, że sztuka projektowania ogrodów w Japonii liczy sobie ponad tysiąc lat?!

Chcę podzielić się wrażeniami z lektury „Sakuteiki” - bodajże najstarszego na świecie dzieła, przedstawiającego w sposób kompleksowy teorię zakładania ogrodów.
Pochodzi ono z XI w.!

japońskie ogrody przeszłości
 

środa, 18 listopada 2015

AREK ŁUC NAGRODZONY NA PRESTIŻOWYM KONKURSIE OGRODNICZYM W HAMPTON COURT

Niedawno przeczytałam na blogu Poli wywiad, który mnie zelektryzował –  to rozmowa z Polakiem, który dostał w 2013 r. srebrny medal na konkursie ogrodniczym Hampton Court Palace Flower Show! To druga najbardziej prestiżowa impreza po Chelsea Flower Show.

Nie było dotąd Polaków w gronie nagrodzonych na tak prestiżowych konkursach ogrodniczych.
Dlatego, chociaż wydarzenie jest sprzed dwóch lat, postanowiłam o tym napisać. A wywiad Poli jest jak najbardziej aktualny!
Być może niektórzy z moich czytelników znają tę sprawę, ale myślę, że wielu nic o tym nie wie, ja nie wiedziałam.
A jestem przekonana, że każdy polski miłośnik ogrodnictwa powinien znać szczegóły tego wydarzenia – bo jest się z czego cieszyć!

piątek, 13 listopada 2015

OGRODY EPHRUSSI DE ROTHSCHILD

Na przykładzie tego ogrodu z Lazurowego Wybrzeża, można przekonać się, jak odmienny jest ten rejon od Prowansji właściwej. Moje wyobrażenia o Cap Ferrat zmaterializowało się tu całkowicie.

To eklektyczny ogród baronowej Ephrussi de Rothschild z początku XX w., otaczający różową willę w stylu palazzo – jak dla mnie zbyt cukierkową...

Podzielony jest na odmienne w stylu części. Nie widać całości założenia i w trakcie spaceru napotyka się wnętrza o różnym nastroju.

poniedziałek, 9 listopada 2015

CO OGRODNIK ROBI W LISTOPADZIE?


jesień
miskant chiński
 
Wiem, że wielu ogrodników zamartwia się, że to jesień na całego, że zaraz zima, że ciemno... Ale ja należę do tych, którzy cieszą się każdą porą roku, listopadową aurą także. Jak ciemno, zimno i ponuro, mogę usiąść przy kominku, z gorącą herbatą i wyszukiwać rośliny do kupienia w następnym sezonie. Leniuchować z czystym sumieniem, bo przecież w takich warunkach nic się w ogrodzie nie da robić..!