poniedziałek, 14 października 2019

OGRÓD ANI - KOPALNIA POMYSŁÓW I INSPIRACJI

Uwielbiam zwiedzać ogrody. Każde takie spotkanie wiele przynosi, chociaż każde jest inne.
Ogród odbieram na różnych poziomach - chłonę atmosferę albo skupiam uwagę na wyjątkowych roślinach albo analizuję rozwiązania, jakie zastosował jego twórca.

Ogród Ani, do którego dziś zapraszam, jest ciekawy pod każdym z tych względów.

Trawy w ogrodzie
w jesiennym ogrodzie Ani królują trawy


Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę, to podział przestrzeni.

Ogród jest niezbyt duży, ma 950 m 2. I powierzchnia ta rozkłada się na teren wokół domu w miarę równomiernie. To nie to samo, co mieć do dyspozycji prostokąt o tej powierzchni.
Ponadto największy obszar ma kształt długiego prostokąta, dużo szerszego niż głębszego.

A więc - do zagospodarowania były kawałki ziemi nieduże i o trudnym kształcie. Piszę o tym tak szczegółowo, bo Ania świetnie, według mnie, poradziła sobie z tą trudną przestrzenią.
Podzieliła ją na części - przecięła ścieżkami i stworzyła lekkie, niepełne przesłony z roślin.
Ciekawe, że te cięcia nie idą prostopadle do ściany budynku, co dodatkowo oszukuje oko i poszerza optycznie działkę.

ścieżka z kostki granitowej
ścieżka prowadząca do kącika wypoczynkowego


sucha rzeka
łuki rabat pogłębiają ogród, wygięta, sucha rzeka wydłuża oś widokową


Ale to nie jedyny sposób na optyczne powiększenie ogrodu.
Ogród Ani sąsiaduje z dużym stawem, a właściwie z publiczną alejką, która go otacza. Z założenia ogród miał być otwarty na staw, bo warto przecież wykorzystać krajobraz poza ogrodem, żeby dodać mu oddechu i cieszyć się dalszym widokiem.

Punktem wyjścia do tworzenia całej koncepcji ogrodu były okna gabinetu męża, z którego musiała otwierać się jak najdłuższa perspektywa, na tej linii trzeba było otworzyć widok poza granice.
Żeby to było możliwe, trzeba było zrezygnować z pełnego ogrodzenia. A postawienie takiego zwykle jest silną pokusą w przypadku niewielkiej przestrzeni i potrzeby intymności.
Tu właściciele zrezygnowali z takiego rozwiązania - ogrodzenie jest, a jakby go nie było.
Ania w ogóle nie lubi widocznych ogrodzeń, z powodów praktycznych jakieś musi być, ale jest jak najbardziej ażurowe, a słupki Ania ukrywa wśród roślin. Z jednym wyjątkiem - ale to za chwilę.

za ażurową przesłoną roślinną widać staw i drzewa na jego dalszym brzegu


ogrodzenie z siatki stalowej
dla mnie pomysł genialny - ogrodzenie, które nie zasłania i przyłącza rozległy teren do ogrodu


Warto też podkreślić, że projekt ogrodu powstawał równocześnie z domem, czyli plan całości był od początku.
Kto z nas tak zaczynał tworzenie ogrodu? Ja na pewno nie. Dlatego u mnie powstające przez pączkowanie kolejne części ogrodu (np. warzywnik) nie są dobrze skomunikowane, a nie da się tego naprawić.
Ania uniknęła tych błędów. I Jej ogród ma spójny, logiczny układ, optymalnie dostosowany do działki.
Przyjrzenie się temu, to gratka dla wielu ogrodników, bo większość z nas dysponuje stosunkowo niewielką przestrzenią i często ma wrażenie, że taką nie bardzo da się podzielić. Boimy się, że to zmniejszy i tak nieduży ogród, a tu widać, że może być odwrotnie.

trawy w ogrodzie
prawie nie widać, gdzie kończy się ogród

sucha rzeka
sucha rzeka wpływa do stawu, więc jeszcze mocniej łączy to, co przed i za ogrodzeniem


Ania powiększyła też swój ogród w sposób dosłowny.
Powstało Zapłocie - tak nazywa ogródek, który zakłada za ogrodzeniem swojego ogrodu, na gminnym terenie (oczywiście, za zgodą). Dzięki temu zyskała dodatkowe 200 m 2, a ponieważ ogrodzenie jest niewidoczne, sam ogród wydaje się większy.

rabata na Zapłociu


metalowa ozdoba ogrodowa
kolejne, romantyczne okno z ogrodu na świat dookoła


W czasie pierwszej wizyty moja uwagę zwróciły nawierzchnie w ogrodzie, ciekawie zaprojektowane.
Jak wspomniałam, spełniają nie tylko funkcję komunikacyjna, ale ich pasy mają dzielić przestrzeń.
Ania zastosowała do tego kilka rodzajów materiałów. Żwir, korę kamienną, otoczaki, cegły, deski i kostkę granitową. Sporo, jak na tej wielkości ogród.
Dlaczego więc wszystko sprawia dobre wrażenie? Kluczem jest kolor, a właściwie dwa kolory, w których utrzymane są wszystkie zastosowane materiały, wszystko także zharmonizowane z domem. Bo wykorzystano pozostałą po budowie domu cegłę, nic nie powinno się zmarnować, a całości wyszło to na dobre.

piękne, szare deski tarasu


ścieżka z kostki granitowej
...ładnie łączą się szarą granitową kostką


nawierzchnie w ogrodzie
stonowany żwir i cegła tworzą tworzą nieregularną w kształcie nawierzchnię, w którą swobodnie wdzierają się rośliny


Ania ma duże doświadczenie ogrodnicze. Od dzieciństwa towarzyszyła babci w pracach ogrodniczych, sama ogród uprawia od ponad 20 lat. A doświadczeniu towarzyszy duża wiedza o roślinach, bo skończyła ogrodnictwo. Co prawda nie pracowała zawodowo w branży, ale zajmując się florystyką i projektowaniem, nabyła umiejętności przydatnych w projektowaniu ogrodu, a potem pogłębiała je, ucząc się samodzielnie. A teraz spełnia się w swoim ogrodzie, ale również pomaga koleżeńsko urządzać je innym.

trawy w ogrodzie
przez kamienną "kładkę" nad suchą rzeką (przesłonięta!) wkraczamy do kolejnej części ogrodu

rabata bylinowa
kompozycja płynie - od intensywnych barw do delikatnych w głębi (już za ogrodzeniem)


Ania ogród pielęgnuje sama. Nie bez trudności, bo gleba tu jest ciężka, gliniasta, trudna do uprawy.
O ile łatwiej byłoby poprawić glebę przed założeniem ogrodu! Zaniedbanie tego Ania uważa za swój największy błąd (pamiętacie ten artykuł?).
Teraz przez lata (nie bez trudu) stara się to nadrobić, wprowadzając jak najwięcej materii organicznej i piasku, wykorzystuje również obornik. Sztuczne nawozy stosuje tylko do trawnika (a jest nienaganny).

widać starannie przycięty brzeg trawnika


Do typowych problemów ze szkodnikami czy chorobami gospodyni ogrodu podchodzi filozoficznie - stara się nie widzieć plamistości liści, mszyce i ślimaki zbiera ręcznie, ale na luzie. Pierwszym preparatem starannie zastosowanym był Lepinox na ćmę bukszpanową.

Mimo, że ziemia jest bardzo wilgotna, w ogrodzie działa linia kroplująca - nie wolno dopuścić do przesuszenia gliny, bo wtedy tworzy się kamienna skorupa i żadne podlewanie nie pomoże.

fragment rabaty w odcieniach żółci

sucha rzeka w ogrodzie
sucha rzeka wypływa spod domu, otoczaki podkreślają jej kształt, a bylinowo-trawiaste kompozycje dodają uroku


Na każdym zwiedzającym duże wrażenie robił warzywnik.
Zajmuje sporą część działki. Bardzo praktyczne jest umiejscowienie go w bliskości pomieszczeń gospodarczych i kompostownika.

Kapitalnym pomysłem było zamknięcie warzywnika ceglanym murem, mimo, że Ania nie znosi ogrodzeń.
Otóż mąż Ani stwierdził, że musi mieć sad. A ponieważ rozmiary działki uniemożliwiły dosłowną realizację tego marzenia, wprowadzono znane od wieków rozwiązanie - poprowadzenia po murze specjalnie ciętych drzew owocowych.
Piękne! Nie widziałam tego jeszcze w polskim ogrodzie.

W skrzyniach rosną warzywa, krzewy owocowe, kwiaty na cięcie...
Kto twierdzi, ze w jego ogrodzie nie ma miejsca na jakieś rozwiązania, powinien uczyć się od Ani!
To piękna część ogrodu i zadziwiająco pełna wdzięku.

nawierzchnie w ogrodzie, warzywnik
czy ktoś widział piękniejsze wejście do ogrodu warzywnego?


warzywnik w skrzyniach, ceglane ścieżki
warzywa rosną w skrzyniach, pomiędzy nimi ceglane ścieżki, a samosiejki traw dodają całości niesamowitego wdzięku

drzewa owocowe na murze, warzywnik
na murze grusze i jabłonie, a u ich stóp poziomki, w niektórych skrzyniach krzewy owocowe i kwiaty do cięcia


Pora wreszcie coś napisać o roślinach.
W ogrodzie jest ich masa, rabaty są gęsto obsadzone, efektowne. Co krok widać jakieś ciekawe odmiany. I warto podkreślić, że ogród jest młody - ma 5 lat.
Ania ciągle kupuje nowe rośliny, tyle wspaniałych odmian kusi. Kiedy coś Ją chwyci za serce, MUSI TYLKO znaleźć jakiś pomysł, co z nową roślinką zrobić. I zawsze znajduje.

Na szczęście, jest jeszcze niezagospodarowane do końca Zapłocie. No, a poza tym, zawsze coś przecież trzeba/można zmienić.

geranium Rozanne
niezastąpiony bodziszek Rozanne króluje wśród jesiennych kwiatów


trawnik, jak rzeka, prowadzi przez jedną stronę ogrodu


Przy komponowaniu rabat Ania kieruje się przede wszystkim zgraniem kolorów, robi to bardzo starannie, a efekty budzą zachwyt. Mamy i klasyczne, harmonijne połączenia, ale sporo jest zdecydowanie bardziej odważnych. Każdy znajdzie tu dla siebie inspirację.
Ważne są też faktury i pokrój roślin, rozczochranym - towarzyszą gładkie, wysokim - niskie.

kompozycja różowa
kompozycja różowa


echinacea Green Jewell
jeżówki Green Jewell

tu zieleni towarzyszą żółcie


haconechloa macra i brunnera
srebrzystości z zielenią haconechloi


Ogród jest słoneczny. Co prawda, Ania posadziła sporo drzew (pięknych!), ale są jeszcze młode, więc gospodyni narzeka na brak cienia w ogrodzie. Co będzie za parę lat, kiedy się rozrosną?

ten narożnik ogrodu dzięki brzozie ma więcej cienia, a obok rosną już młode drzewa


grill ogrodowy z cegły
drzewa na pierwszym planie rosną w ogrodzie, te duże w głębi są "pożyczone"


Ogród jest za mały, żeby pomieścić wszystko. Więc Ania sadzi przede wszystkim ciekawe odmiany, chcąc sobie sprawić przyjemność. Bo tzw. zwyklaki widzi wszędzie. Jak mówi: w dużym ogrodzie miałaby i takie i takie.

przedogródek, haconechloa macra
przedogródek to ostoja spokoju - jest prawie monochromatyczny, budują go bryły i duże plamy


haconechloa macra, przedogródek
wspaniałe kępy trawy hakonechloa macra




Ania kipi energią. Jej pasją jest działanie, tworzenie, zmiany. Odpoczywać w ogrodzie raczej by nie potrafiła. Marzy: żeby tak mieć większą działkę... można by zaszaleć... Można by stworzyć rozległą rabatę krzewiasto-drzewiastą... I żeby jeszcze pozwiedzać angielskie czy holenderskie ogrody!

hamak w ogrodzie
w pomysłowo zagospodarowanym kąciku z hamakami Ania rzadko wypoczywa


na tej ławeczce w głębi przysiada na krótkie chwile

Oglądając cudze ogrody widzi to, co ładne, w swoim - co do poprawy. Ale bez spiny! I tak trzymać, powinnam brać z Ani przykład.

Najbardziej cieszy Ją, że cała rodzina chętnie korzysta z ogrodu, że wszyscy lubią w nim wypoczywać.
I jeszcze, jak przechodnie chwalą Jej piękny ogród. A chwalą!

bo czy można się oprzeć takim widokom?




30 komentarzy:

  1. Witaj Izo! Pieknie pokazałaś ogród Ani. Wydobyłaś wszystkie jego atuty, a ma ich wiele. Dziękuję Ci bardzo za tą relację. Pozdrawiam serdecznie. Brzozowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że prezentacja ogrodu Ci się spodobała. Wiele rzeczy musiałam pominąć, i tak artykuł wyszedł obszerny. Bałam się, że za mało napisałam o roślinach, którymi wszyscy się zachwycają.
      Pozdrawiam i zapraszam, zaglądaj.

      Usuń
  2. Cudowny ogród i niezwykle inspirujący. Wspaniale dobrane rośliny a pomysł z "wyciągnięciem" ogrodu wprost niesamowity. Oj, chyba będę wracać do tego posta szukając inspiracji na swój ogród. Jestem pod wrażeniem, na zdjęciach wygląda wspaniale, więc wyobrażam sobie jak musi być bosko w realu.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że to piszesz. Bo przecież nie chodzi tylko o oglądanie ładnych obrazków, ale żeby czerpać pomysły i odwagę do działania, żeby posty były przydatne.

      Usuń
  3. Piękny ogród! Wydaje się dużo większy niż jest, super patent z 'zapożyczeniem' widoków zza płotu i utworzeniem zapłocia. Szczególnie podoba mi się ceglany murek i ogród warzywny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zachwyciły Ani metody "rozciągania" ogrodu. Warzywnik z jednej strony szlachetnie klasyczny, z drugiej - dzięki pozwoleniu na rozsiewanie się traw i werbeny - nowoczesny i oryginalny.

      Usuń
  4. Musisz koniecznie zrobić artykuł z wiosennej i letniej odsłony tego ogrodu.
    Jestem bardzo ciekawa jak wygląda bez traw, bo teraz to one są dominujące no i kolory jesieni. Czy latem tez jest tak kolorowo? Super pomysły architektoniczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem też jest kolorowo! Gdzieś te letnie rośliny się mieszczą. Niestety, mam malutko zdjęć z lata, a wiosną nie miałam przyjemności oglądać ogrodu. Ale może kiedyś...

      Usuń
    2. Margo, mam nadzieję, że Iza się nie obrazi na mnie za uprawianie bezwstydnej autoreklamy, ale na swoim blogu pokazywałam zdjęcia i wiosny i z lata - zapewniam, że jest równie kolorowo. Ania jest mistrzynią nie tylko w operowaniu przestrzenią, ale także w takim komponowaniu rabat, aby uzyskać upragnione "następstwo kwitnienia":D

      Usuń
    3. Dobrze, dobrze, to nie jest reklama, tylko informacja na temat, mam nadzieję, że Gosia zajrzy do Ciebie, bo warto.

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba kompozycja roślinna, ciekawe połączenia roślin :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania jest mistrzynią w łączeniu roślin, na pewno miło Jej czytać takie słowa.

      Usuń
  6. Tak, te opływowe kształty rabat i trawnik czy ścieżki poprowadzone nienajkrótszą drogą to rzeczywiście świetna metoda na oszukanie oka.
    I uwielbiam koncepcje łączenia ogrodu z tym co jest za nim tak by tworzyło niejako całość. Sama na początku swojej drogi ogrodowej chciałam posadzic kwiaty przy siatce przy ogrodzeniu,ale nie pozwalał mi na to widok za ogrodzeniem,sielskie pastwisko sąsiada, nie chciałam tego zasłaniać i podkreslic prostą granice działki. Wole jak oko ma możliwość patrzeć w dal.tak wiec wysokich kwiatów wzdłuż ogrodzenia nie będzie. Będzię tylko wcześniej na wzniesieniu niska rabata z szalwia, stipą i kwiatami wychylającymi z niej swe łebki. Stipa będzie falować na wietrze (wiejacym zawsze z tej strony)a zachodzące słońce bedzie przeczekać przez nią swoje promyki😍 zimą projekt jeszcze w głowie dopracuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, jedną z cech ogrodu idealnego jest widok. Nie wszyscy ogrodnicy mają to szczęście,żeby z niego korzystać, więc jesteś szczęściarą. Częściej słyszy się narzekania na to, co za ogrodzeniem.
      Twoje plany wydają się bardzo atrakcyjne, wszystko uwzględniłaś. Ciekawa jestem, czy zimowe refleksje coś zmienią w Twoich planach.

      Usuń
    2. Jeśli te zimowe refleksje znajdą jeszcze swietne kombinacje albo zestawienia roslin albo inspiracje albo wskazówki albo,albo...na Twoim blogu to któż to wie?:) ;) no i ta zima pokaże jak zimuje u mnie stipa pony tails. Mam dwie sadzonki i mnostwo siewek😀😀!

      Usuń
    3. Powinny się utrzymać, u mojej koleżanki dają sobie rade doskonale.
      A pomysły na pewno się pojawią i ułożą w głowie, takie przerwy w działaniu bardzo się przydają, przekonałam się o tym.

      Usuń
  7. Bardzo ładny ogród z pięknym murem. Nie wiem dlaczego, ale mur z cegły, choć jego kawałeczek, dodaje ogrodowi uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to bardzo ciekawy element ogrodu, zgadzam się z Tobą.
      Żałuję, że mój ceglany mur nie jest nasłoneczniony, chciałabym mieć takie drzewka owocowe.

      Usuń
    2. Masz mur i marudzisz? No doprawdy...

      Usuń
    3. Nie, no tym razem nie marudzę! Żałuję,że nie mam czegoś podobnego, jak Ania, ale przecież tyle różnych rzeczy chciałoby się mieć... Jestem bardzo zadowolona ze swojego muru w Kąciku pod Lipą.

      Usuń
  8. Tamaryszku piękna i pouczająca opowieść o ogrodzie, a sam ogród harmonijny i ... płynący jak sucha rzeka. Pozdrawiam właścicielkę ogrodu, sprawozdawcę z pobytu w nim i wszystkich odwiedzających Cię tu, Tamaryszku. Alik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - płynący, wrażenie pogłębiają jeszcze falujące trawy w dużej ilości.

      Usuń
  9. Piękny ten ogróg. Gratuluję właścicielce .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Ci się podoba! Właścicielce na pewno bardzo miło.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dzięki! I ja i Ania bardzo się cieszymy z pochwały.

      Usuń
  11. Cześć Izo, zdążyłaś z relacją przede mną:D. Znakomicie opisałaś ogród Ani i zdjęcia też świetne. Mam wysoko postawioną poprzeczkę:D

    OdpowiedzUsuń