poniedziałek, 10 grudnia 2018

CZY IMIONA ROŚLIN MAJĄ ZNACZENIE?

Co imię mówi o człowieku? O nim samym chyba nic, chociaż co nieco o jego rodzicach i środowisku kulturowym, w jakim pojawił się na świecie.

Za to o roślinie oficjalne imiona mówią bardzo wiele - o jej pochodzeniu, zwyczajach panujących w jego rodzinie, o jego budowie, rozmnażaniu i jak można ją wykorzystać.

"Jeśli nie znasz nazw rzeczy, wiedza o nich również zostanie utracona" powiedział Karol Linneusz. To właśnie on stworzył w połowie XVIII w. system nazewnictwa roślin, stosowany na całym świecie.

kuklik zwisły 'Flames of Passion'
kuklik zwisły 'Flames of Passion'




Do napisania tego tekstu natchnął mnie artykuł w ostatnim numerze Gardeners' World, napisany przez Carol Klein. Nie każdy ogrodnik czyta ten magazyn, nie każdy ogrodnik orientuje się w zasadach nazewnictwa roślin, a w różnych czytanych w sieci tekstach ogrodniczych widzę często zamieszanie w stosowaniu nazw.

Ale po co w ogóle zajmować się tym tematem? Czy to nie wszystko jedno, jak dokładnie nazywa się posadzona roślina, skoro jest po prostu śliczna?
Wielu znanych mi ogrodników nie przywiązuje do tego wagi. Dla mnie sprawa ma znaczenie. Dlaczego?

Kiedy jakaś roślina zachwyci mnie u kogoś w ogrodzie albo na zdjęciu w sieci i zapragnę mieć ją u siebie, pytam szczęśliwego posiadacza - jak się nazywa ten śliczny, różowy kwiatek? I słyszę - a to bodziszek, ale nie pamiętam, jaki...
Nie mam wtedy szansy znalezienia takiego w sklepie, bo nie wiem, czego szukać.
Jeśli ktoś przyniesie mi w prezencie bezimienne cudo ze swojego ogródka, a ono w moim ogrodzie doskonale się przyjmie, jak mam dokupić jego większą ilość, skoro nie wiem, czego szukać?

Lubię więc znać dokładne imiona rosnących u mnie roślin i skrupulatnie wpisuję pełne nazwy tych wymarzonych na listy zakupów.

epimedium Younga 'Niveum'
Epimedium x youngianum 'Niveum' - nazwa informuje, że to mieszaniec oraz mówi o kolorze


Jednak nie tylko o możliwość poszukiwania konkretnych roślin chodzi.
Pełna nazwa rośliny niesie wiele cennych dla ogrodnika informacji. Nie tylko dla kolekcjonerów czy profesjonalistów. Ale i dla amatorów ogrodnictwa także.

Np. nazwy gatunkowe (humilis, pumila, minor) informują nas, że są to rośliny niewielkie, na pokrój rośliny wskazują określenia typu: erecta, horizontalis, repandens, globosa, a nazwa odmiany powie np. o kolorze kwiatów (alba). Nazwa może dać informację o pochodzeniu rośliny czy o jej przeznaczeniu.
No, powiedzmy, że ktoś lubi bodziszki - nie wszystko jedno, jaki posadzi w ogrodzie i, bynajmniej, nie o urodę kwiatu mi chodzi.
Nawet jeśli zachwyci mnie kwiat bodziszka łąkowego (Geranium pratense), nie kupię go, bo wiedząc, że pratense potrzebują wilgotnej gleby, wiem też, że ten bodziszek u mnie nie da sobie rady. Natomiast Geranium macrorhizum (korzeniasty) - jak najbardziej, więc mogę się bawić w szukanie urodziwej odmiany.
Czyli informacje, jakie zawierają się w nazwie rośliny, umiejętność ich odczytania - często się przydają.

Stachys byzantina
Stachys byzantina czyli czyściec wełnisty, ma włochate liście


Dla wielu osób problemem bywa łacina, bo to międzynarodowy język w nazewnictwie roślin. Ja lubię znać i pełne polskie i łacińskie nazwy, ale jeśli ktoś nie trawi łaciny, zwykle wystarczą mu nazwy polskie.
Tym bardziej, że łatwo znaleźć ich łaciński odpowiednik, kiedy zamarzy nam się szukać rośliny na zagranicznych stronach w internecie albo kupić coś w obcej szkółce.

kamienne ozdoby ogrodowe
Hedera helix czyli bluszcz

Z jakich części więc składają się oficjalne nazwy roślin?

Linneusz określał każdą roślinę dwuczłonową nazwą. Dziś system jest nieco bardziej rozbudowany i regulują go międzynarodowe kodeksy.
Najpierw mamy w nazwie zawsze rodzaj, za nim idzie gatunek, a na końcu podaje się odmianę.
Np. Pinus mugo, gdzie sosna to rodzaj, a kosodrzewina to jej gatunek.
Rodzaj i gatunek po łacinie zwyczajowo pisane są kursywą, przy tym rodzaj z dużej litery, co bardzo często jest lekceważone.
Co sama również czynię i chyba nie będę się w tym poprawiać, nie czuję takiej potrzeby. Choć mam trochę wyrzuty sumienia, że świadomie lekceważę poprawność i rozumiem, że może to drażnić purystów. Jednak dziś, na potrzeby artykułu, postarałam się wszystko pisać prawidłowo.

Trzecia część nazwy, czyli odmiana - to najbardziej indywidualne imię rośliny. Dziś, w przypadku odmian hodowlanych, pisane jest z dużej litery i w apostrofach. Tych nazw nie tłumaczymy.
Np. Pinus mugo 'Ophir' - sosna kosodrzewina 'Ophir'

Linneusz, opisujący odmiany botaniczne, czyli naturalnie występujące w przyrodzie, poprzedzał je skrótem: var. (= varietas, odmiana) i tak do dziś opisuje się odmiany botaniczne.
Pinus mugo var. pumilio (po polsku sosna kosodrzewina odm. pumilio)

żółty berberys
Berberys thunberga 'Maria'


Na pewno wielokrotnie zauważyliście, że nazwy roślin bywają bardziej rozbudowane (czasem uwzględnia się podgatunki, formy), ale z punktu widzenia praktycznego ogrodnika amatora nie jest to tak istotne, więc nie udało mi się do tej pory opanować tych subtelności.

Ważniejsza wydaje mi się odpowiedź na pytanie, dlaczego czasem możemy zobaczyć dwie nazwy odmianowe i w dodatku różne?
Oto przykłady:
Hydrangea paniculata VANILLE-FRAISE 'Rehny' - hortensja bukietowa VANILLE-FRAISE 'Rehny'
Geranium ROZANNE 'Gerwat' - bodziszek ROZANNE 'Gerwat'

Otóż małymi literami pisze się nazwę hodowlaną odmiany, a dużymi literami - nazwę handlową. Jeśli ta ostatnia istnieje, zwykle to nią właśnie się posługujemy.

Warto wspomnieć jeszcze o znaku x między nazwą rodziny i gatunku (lub określeniu: hybrida) - co oznacza, że mamy do czynienia z mieszańcem dwóch gatunków, a to niesie informacje o charakterze rośliny.

Z czym jeszcze możemy się spotkać?
Czasem na górze za nazwą odmiany widzimy litery PBR, co oznacza wyłączne prawa hodowcy do odmiany, czyli odmiana jest opatentowana. Zaś R w kółeczku informuje nas, że nazwa odmianowa jest zastrzeżona.
Wydaje mi się, że dla amatorów nie są to istotne informacje.

Hortensja bukietowa PINKY WINKY
Hydrangea paniculata PINKY WINKY 'DVPPinky'


W obiegu funkcjonują też nazwy potoczne. Lubię je, bo mówią o historii i kulturze miejsca, w którym dane rośliny rosły.
Chociaż sprawiają sporo zamieszania, bo jedna roślina może mieć wiele nazw potocznych, nawet w jednym kraju i często trudno się dogadać, czy mówimy o jednej roślinie.
Kiedy używamy nazwy kaczeniec, nie ma wątpliwości o czym mówimy, bo to imię stosowane powszechnie na knieć błotną czyli Caltha palustris. Ale już jaskółcze oczko czy macoszka nie skojarzą się z fiołkiem trójbarwnym (Viola tricolor), a kłodzka róża z pełnikiem.
Gdy rozmawiamy o konkretach, lepiej jednak używać oficjalnego nazewnictwa.

kaczeniec błotny
Caltha palustris czyli kaczeniec błotny


Niestety, z oficjalnymi nazwami też jest trochę zamieszania. Częściowo z powodu wielkiej ilości odmian uprawnych, mieszańców tworzonych przez hodowców dla naszego zadowolenia.
Druga kwestia to stosowane obecnie bardziej wyrafinowane metody identyfikacji roślin (badanie DNA), co zmusza do weryfikacji nazw.
No, i jeszcze często używa się synonimów...

Czasem trudno się połapać. Ale przeważnie znajomość reguł umożliwia swobodne wykorzystanie informacji, zawartych w nazwach roślin.

Hortensja bukietowa 'Limelight'
Hydrangea paniculata 'Limelight' - popularna hortensja we wczesnej fazie kwitnienia


Carol Klein pisze w artykule np. o niedawno wprowadzonych zmianach nazw -
popularna w naszych ogrodach serduszka Dicentra spectabilis ma się teraz nazywać Lamprocapnos spectabilis.
Carol zwraca uwagę, że zmiany nazw wiążą się czasem z nowymi podziałami i klasyfikacją roślin. I podaje przykład ważny dla licznych wielbicieli astrów:
jesienne, afrykańskie gatunki, jak astry nowobelgijskie to teraz Symphyotrichum, a letnie, północnoamerykańskie gatunki, jak astry nowoangielskie - Eurybia, te euroazjatyckie pozostały astrami.
W nowym sezonie kupuję więc Eurybia divaricata...

persicaria amplexicaulis 'Fat Domino'
rdest himalajski 'Fat Domino' - nazwa mówi o pochodzeniu rośliny


Mam nadzieję, że nie narobiłam błędów formalnych w tekście, bardzo proszę o poprawki i uzupełnienia, jeśli coś zauważycie!

A może uważacie, że to wszystko gra niewarta świeczki?
Że opisane wyżej zasady nie mają większego znaczenia dla przeciętnego ogrodnika i nie ma sensu zawracać sobie tym wszystkim głowy?


wtorek, 27 listopada 2018

ZAWILCE JESIENNE

Kiedy ktoś mnie pyta, jakie są moje ulubione kwiaty, odpowiadam: zawilce.
To kwiaty późnego lata i jesieni, fakt, że kwitną o tej porze roku, to dodatkowy argument, żeby lubić jesień. Zdobią ogród aż do mrozów.

zawilec Honorine Jobert
żółte środeczki zawilców Honorine Jobert pasują do złotych, jesiennych liści parzydełka

niedziela, 18 listopada 2018

MAŁE JEST PIĘKNE - OGRÓDEK ASI

Tak małego ogródka jeszcze nie prezentowałam na blogu i myślę, że zaskoczy Was, jak można zagospodarować 370 m2 działki ROD-owskiej.
Chyba więcej widziałam większych ogrodów niż niedużych działek ROD-owskich. Pamiętam je sprzed lat i znam zaledwie kilka obecnych. Może dlatego ogród, jaki stworzyła Asia tak mnie zaskoczył. Wydał mi się wyjątkowy! To doskonały przykład, jak można zagospodarować małą przestrzeń.
Zapraszam do nastrojowego ogrodu Asi.

nastrój w ogrodzie, podział przestrzeni w ogrodzie
to ogród pełen zakątków


Małe ogrody są trudniejsze do urządzenia i mają swoją specyfikę.
Tyle funkcji trzeba zmieścić na małej przestrzeni! Tyle roślin, budzących zachwyt, posadzić!
I Jak pogodzić to wszystko? I jeszcze, żeby było pięknie.

niedziela, 11 listopada 2018

MAJA W OGRODZIE TAMARYSZKA

Ponieważ nie relacjonowałam w tym roku na bieżąco, co się działo w moim ogrodniczym życiu, wracam znów do wspomnień z lata. Bo działo się sporo.

Wśród wydarzeń minionego sezonu ogrodowego były wizyty wyjątkowych gości - Mai Popielarskiej z ekipą telewizyjną.
Wspominałam, że ogród Tamaryszka pojawi się w jednym z odcinków serii "Maja w ogrodzie" (na emisję przyjdzie jeszcze trochę poczekać), ale była też wizyta o innym charakterze - ogród był wykorzystywany jako tło do kręcenia materiałów reklamowych TVN.

rabaty nad strumykiem
Maja w strumyku

piątek, 19 października 2018

NAJBARDZIEJ KOLOROWY MIESIĄC W ROKU 2

Uwielbiam jesień! Już kiedyś o tym pisałam, ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie wrócić do tematu.
Co prawda, martwi mnie, że jest bardzo sucho. Ostatnio sadziłam cebule i w niektórych miejscach ziemia jest jak pył. Nie pamiętam, kiedy ostatnio padało. To niedobrze.

Ale ogród wygląda tak pięknie...

rdest Fat Domino
na pierwszym planie rdest Fat Domino

piątek, 5 października 2018

WIELKIE ZMIANY W OGRODZIE!

Ponad miesiąc mojego ogrodowego życia, nie dokumentowanego na blogu, zajęły rozlegle prace budowlane, wcześniej przeze mnie już zapowiadane.

Jak wiecie, marzyłam od dawna, żeby wymienić rozlatujące się nawierzchnie z kafelków i przy okazji wprowadzić kilka nowych elementów małej architektury do ogrodu. Planowałam to od dawna, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie, jak to w życiu bywa. I wreszcie jest! Zrobione!

jeszcze niedawno tak było w przedogródku - kostka w uroczym, buraczkowym kolorze...

...brukowa kostka już zdjęta, układamy szare płyty

poniedziałek, 1 października 2018

OGRÓD SYCYLIJSKI

Mam nadzieję, że o mnie jeszcze pamiętacie... Wybaczcie długą przerwę w pisaniu, różne sprawy się na to złożyły. Postanowiłam wrócić do pisania i rozmów z Wami. Bądźcie ze mną, proszę.

Zastanawiałam się, jak tu zacząć po tak długiej przerwie...
Niech będzie po kolei.

Więc wspomnienia z wakacji: byłam 2 tygodnie na Sycylii (nawiasem mówiąc, absolutnie cudowne miejsce pod każdym względem) i miałam okazję podpatrzeć kilka miejscowych ogródków.

suchy ogród
na początek maleńki ogródek uliczny - piasek, sukulenty i luzik

ogród sycylijski
ładny, zaśniedziały gar - takie ozdoby ogrodowe spotykałam 

poniedziałek, 9 lipca 2018

ZESPÓŁ PAŁACOWO-OGRODOWY W ROGALINIE

W trakcie tegorocznego zjazdu ogrodników odwiedziłam Kórnik i Rogalin, a dotychczas nigdy tam nie byłam.
Kórnik z XIX-wieczną rezydencją Działyńskich niezbyt mi się spodobał. Sam park ładny, chociaż według mnie, z niewykorzystanym potencjałem, pewnie z powodów finansowych.
Zasoby botaniczne arboretum trudno mi oceniać, ale jest to najstarsza i jedna z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych. Dla miłośników drzew i lilaków (wielka kolekcja tych krzewów) to wymarzone miejsce.

Park w Rogalinie
dąb Rus w Rogalinie ma ok. 520 lat!

Dużo ciekawszy wydał mi się Rogalin.

czwartek, 21 czerwca 2018

piątek, 15 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW część 2: SPACE TO GROW

Dziś wreszcie, mam nadzieję, wyczekiwany, ciąg dalszy relacji z Chelsea.

Space to Grow to nowa kategoria ogrodów konkursowych, która ma obudzić ogrodnika w każdym z nas. W założeniu prezentująca pomysły i trendy, pomagające zaaranżować przestrzeń na zewnątrz, nawet nietypową, poczuć korzyści, jakie może przynieść uprawa roślin, pokazać, jak każdy, bez względu na warunki, może włączyć rośliny do swojego życia.

Może to odpowiedź dla szukających pomysłów ogrodników miejskich, niekoniecznie właścicieli ogrodu sensu stricto? Zobaczymy, jak rozwinie się ten kierunek na Chelsea.

W tym roku pokazano w tej kategorii 8 ogrodów.
Złoty medal i tytuł Best Space to Grow dla najlepszego w tej grupie, otrzymał Urban Flow Garden, Tony'ego Woodsa.

wtorek, 5 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW 2018 - WYSTAWA I ZWYCIĘSKIE OGRODY

Jak wiecie, jestem wielbicielką angielskiej sztuki ogrodowej i, mimo niewątpliwej odmienności kultury czy klimatu w Anglii i u nas, uważam, że możemy się z jej obserwacji wiele nauczyć i inspirować się tamtejszymi ogrodami.
Okazją do tego są np. wielkie wystawy ogrodnicze jak Chelsea Flower Show w Londynie. Udało mi się po raz drugi być na tej imprezie.

Na początek kilka słów o samej wystawie, a dalej przedstawię główne nagrody, zapraszam.

wejście do pawilonu wystawowego, wokół którego rozlokowane są ogrody pokazowe


Organizatorem wystawy jest RHS, czyli Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze. Niech Was nie zmyli nazwa - każdy z nas, ogrodników amatorów, może do tego towarzystwa należeć (oczywiście, wiążą się z tym różne profity i obowiązki). Piszę o tym, żeby zwrócić uwagę, jak szeroki zasięg mają działania tej instytucji.

RHS już ponad 200 lat pracuje nad podnoszeniem kultury ogrodniczej, a zakres jego działań jest szeroki. To procentuje!
Może i u nas powstanie kiedyś coś podobnego?

wtorek, 29 maja 2018

TO TYLKO ZAPOWIEDŹ RELACJI Z PODRÓŻY DO ANGLII

Jestem, wróciłam, naładowana wrażeniami po uszy! Wyjazd był szalony, bardzo intensywny, nie tylko ogrodniczo.

Zasadniczym punktem programu było, oczywiście, Chelsea Flower Show.
Jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tym wyjątkowym dla ogrodników wydarzeniu, że mogłam przyjrzeć się wielu pięknym aranżacjom ogrodowym, znaleźć ciekawe rośliny, które mogłabym posadzić u siebie (a znalazłam takie! tylko je spisałam, nic nie kupowałam). Nie przeżyłam jakiegoś spektakularnego zaskoczenia, ale napiszę o tym obszerniej niebawem.

Udało mi się także odwiedzić dwa słynne ogrody, których wcześniej nie widziałam, a zawsze o nich marzyłam: Sissinghurst i Great Dixter. To ikony sztuki ogrodowej i bardzo byłam ciekawa, czy mnie zauroczą. Które bardziej i dlaczego, napiszę wkrótce.

Dodatkowym bonusem był długi spacer po Isabella Plantation w Richmond Park w Londynie, a jest to niezwykle urokliwe miejsce. Sami zobaczcie:

woodland garden, leśny ogród
cudna, wielopniowa brzoza nad stawem, magiczny widok, od razu człowieka ogarnia spokój

środa, 23 maja 2018

MAJOWE NEWSY

Końcówka maja to zwykle w moim ogrodzie wyraźne zamknięcie etapu przygotowawczego do sezonu letniego.
O zwykłych moich zajęciach majowych pisałam tu, generalnie porządki wiosenne są zakończone (tak naprawdę, trzeba zacząć ich kolejną fazę, bo rośnie kolejne pokolenie chwastów).
Co miało zmienić miejsce, zostało przesadzone.
Pierwsza wizyta w Zielonych Progach za mną, a nowe byliny już rosną na swoich miejscach.
Zamknięciem tego etapu jest dla mnie obsadzenie donic na lato i wysadzenie pomidorów, co jest już za mną.

Witaj, lato!

suchodrzew Maacka
pięknie kwitnący suchodrzew Maacka

środa, 16 maja 2018

MÓJ OGRÓD TO MAGICZNE MIEJSCE

Wiadomość z ostatniej chwili - zmarła genialna ogrodniczka Beth Chatto.
To wielka strata dla miłośników ogrodów, a Jej zasługi dla ogrodnictwa są ogromne.

Tak niedawno pokazywałam Jej ogród, który miałam szczęście zobaczyć minionego roku!
I zachwycałam się, że to jeden z najpiękniejszych ogrodów, jakie widziałam.

Bo Beth Chatto, jak nikt inny, potrafiła wyczarować cuda w najbardziej niesprzyjających warunkach.

zieloność wiosennego ogrodu

poniedziałek, 7 maja 2018

CZY ALTANA W OGRODZIE JEST POTRZEBNA ?

Do poruszenia tego tematu skłonił mnie komentarz Ewy Pszczelarni, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z tymi altanami.
Ewa w komentarzu wspomniała o ubóstwie elementów architektonicznych w naszych ogrodach i o "pomyleniu funkcji altany". Mam nadzieję, że odezwie się szerzej po tym artykule, wyjaśni, co miała na myśli i odniesie się do tekstu.

altana z cegły w ogrodzie
romantyczna, ceglana altana w Stone House Cottage Gardens


altana w stylu wiktoriańskim
altana w wiktoriańskim stylu na Chelsea Flower Show


W moim ogrodzie nie ma altany.

piątek, 27 kwietnia 2018

NOWY ZAKĄTEK LEŚNY W OGRODZIE

Zapowiadałam w planach na tę wiosnę wykopanie oczka wodnego, w ramach zagospodarowania nowej części ogrodu.
Z kopaniem na razie kiepsko, ze względu na moje kolano. No, chyba, że wynajmę kogoś do tej pracy.
Ale może krótka relacja z tego, co się dzieje w tej części ogrodu.

kwitnie np. taka roślinka (dostałam w prezencie) - czy ktoś zna jej imię? Bardzo się rozrasta


tak to wyglądało 2 lata temu


ogród leśny
coś zaczęło się zmieniać...

ten sam fragment już z częścią roślin



To teren w jednym z narożników posesji, położony pod sosnami (są też tam dęby), cały dzień w świetlistym cieniu.

Jestem wielbicielką cienistych, leśnych ogrodów. Lubię też ogrody wiejskie i wyposażenie leśnych ogrodów, pełne prostoty, a nie mam czegoś takiego u siebie. Pomyślałam więc, że to miejsce, oddzielone od reszty ogrodu, mogę zaaranżować w tym stylu i klimacie.
Tak to wyglądało jeszcze niedawno:

jakieś dziczki i masa chwastów pod parasolem sosnowym


robi się ścieżka



Jak na leśny zakątek przystało, mają tu być rośliny o naturalnym wyglądzie i maksymalnie niewymagające (nie ma tam podlewania i gleba jest słabiutka), ozdobne raczej z liści niż kwiatów.

Sporo roślin już posadziłam, na większość pozostałych mam pomysły, lista zakupów prawie gotowa (epimedia!).

ścieżka z cegły rozbiórkowej
rozwijają się zwykłe kokoryczki, będzie ich więcej


konwalie i bodziszki
pas konwalii idzie do cisowego żywopłotu, którego nędzny zaczątek widać w głębi


mahonia świetnie daje sobie radę, nie bardzo je lubię, ale została przeniesiona z innej części ogrodu, szkoda wywalać roślin

trzmielina
trzmielina już stworzyła wielką kępę i wspina się na sosnę, przy której ma stanąć ławka




Na razie większość terenu jest nie obsadzona, więc wyłożyłam ziemię tekturą, bo inaczej chwasty by wszystko zarosły błyskawicznie (perz).

dzięki temu widzę, gdzie już coś posadziłam i młode rośliny nie mają konkurencji chwastów


na razie to tekturowy ogród, a wydawało mi się jesienią, że tyle posadziłam...


wkrótce będzie wyglądało trochę lepiej - tekturę przykrywam skoszona trawą

bez tych działań za tydzień tak by wszystko wyglądało - i gdzie te młode rośliny?



Przez powstający Zakątek Leśny prowadzi ścieżka ze starej cegły rozbiórkowej. Sama układałam, a mąż rozrabiał zaprawę. Jest wąska, chcę, żeby tonęła w roślinach.

ogród leśny
jeszcze nie tonie, ale już niedługo, będzie wtedy bardziej naturalnie

W Leśnym Zakątku mają stanąć dwie proste ławki "z dechy".
Na razie na pieńku postawiłam stary karmnik, który ktoś wystawił do wywózki.

oby jego otoczenie wkrótce było ładniejsze



Ma być mała sadzawka, otoczona paprociami, jakieś karpy...

ogród leśny
tu będę kopać



Obawiam się, że zważywszy na wszystkie okoliczności, nie uda mi się wykończyć tego zakątka w tym sezonie. Trzymajcie kciuki, żeby choć oczko powstało.

jagodowiec wielkokwiatowy
dostałam w prezencie jagodowiec - ładny, pasuje, ale czy tu wytrzyma?


woodland garden
taki nastrój chcę osiągnąć


czwartek, 19 kwietnia 2018

SZALONY MIESIĄC

Tak sobie wszystko zaplanowałam, żeby sprawnie poszło, ale jak zwykle szaleństwo prac wiosennych mnie pochłonęło.
Dodatkowo sprawę utrudniła moja niepełnosprawność. Codzienna rehabilitacja, kuśtykanie, a teraz pogorszenie stanu kolana, bo chciałam za szybko i za dużo. No, bo jak zrobić cokolwiek bez kucanie i klękania???

Jeszcze parę dni temu w ogrodzie było tak:

wiosenne cebulowe
bardzo lubię przebiśniegi, ale słabo u mnie rosną

niedziela, 15 kwietnia 2018

JOHN BROOKES I JEGO KSIĄŻKA "PROJEKTOWANIE OGRODÓW"

W marcu zmarł w wieku 84 lat wybitny brytyjski architekt krajobrazu, John Brookes.
Projektant o międzynarodowej sławie, autor wielu publikacji, ceniony nauczyciel i zdobywca złotych medali na Chelsea Flower Show. Za swoje zasługi dla ogrodnictwa został nawet uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego.

książka Brookes'a z mojej biblioteki

Brookes zrewolucjonizował podejście do projektowania ogrodów.
Uznał, że projekt powinien opierać się przede wszystkim na potrzebach jego mieszkańców, a nie na wielkich tradycjach ogrodnictwa, kosztownych i pracochłonnych w realizacji. W latach 60-ch XX w. to było rewolucyjne myślenie, choć dziś wydaje nam się bardziej oczywiste.

sobota, 31 marca 2018

THE BETH CHATTO GARDENS

Rozpoczynamy nowy sezon ogrodniczy, przed nami świąteczne dni, więc to dobry moment na zaproszenie do ogrodu Beth Chatto - absolutnie wyjątkowego miejsca!
Dla mnie to ogród idealny.

współczesny ogród angielski
widok na główną część ogrodu Beth Chatto

piątek, 16 marca 2018

UCZTA DLA ZMYSŁÓW

Marcowy ogród jest bury, brzydki i smętny. To miesiąc, którego najbardziej nie lubię. Wiem, niesie nadzieję, ale... Na razie niewiele zapowiada to, co przez kolejne miesiące będzie się działo.

Żeby więc przywołać z pamięci ładniejsze obrazy i poprawić sobie nastrój, wybrałam na marzec taką złotą myśl ogrodniczą:

Obcowanie z ogrodem to niekończąca się uczta dla zmysłów

Ponieważ rasowy ogrodnik przeznacza na pobyt w ogrodzie wszystkie wolne od obowiązków chwile, jego udziałem są ciągle nowe wrażenia zmysłowe. No, może nie nowe, bo w końcu róże kwitną co roku, ale czy ich zapach jest taki sam? Poza tym, po tak długiej przerwie wrażenia są tak świeże, że w ogóle nie na miejscu byłoby powiedzieć, że to ten sam zapach.

Od razu przychodzi mi na myśl pytanie do Was - które wrażenia zmysłowe są dla Was najważniejsze w ogrodzie? Czy jakieś są ważne szczególnie?

obudowa warzywnika z cegły rozbiórkowej
tyle zieleniny do zjadania w moim małym warzywniku

sobota, 10 marca 2018

"ROK W OGRODZIE" U TAMARYSZKA

Propozycja przyszła zupełnie niespodziewanie i chyba to zaskoczenie spowodowało, że się zgodziłam. Oczywiście, chciałabym, żeby mój ogród wszyscy podziwiali, ale w lutym..? Bez śniegu..? Zerowe szanse. Nic się nie ukryje, żadne kwiaty nie przyciągną uwagi, bujna zieleń nie stworzy nastroju.
Oczywiście, są miejsca wyglądające nieźle nawet o tej porze roku, zdjęcia ładne da się wybrać, ale film z całości..? Żeby chociaż biały puch dodawał uroku.

No, ale ekipa "Roku w ogrodzie" została zaproszona i absolutnie nic nie można było w ogrodzie poprawić, bo jak?

Nerwy miałam napięte okropnie, zimno było jak diabli, aż szczękały zęby. Współczuję ekipie, bo pracowali na dworze kilka godzin.
Dziękuję panu Markowi za udostępnienie zdjęć, bo w emocjach zapomniałam sama zrobić.

Izunia w swoim żywiole, tzn. opowiada o ukochanym ogrodzie

poniedziałek, 5 marca 2018

KONIEC ZIMY - OBY!

Gardenia za nami, kto z czytelników odwiedził poznańskie targi, niech napisze o swoich wrażeniach!
Ja być nie mogłam, a miałam ochotę, bo działo się coś nowego!
Co do samych targów, to raczej nie miałam złudzeń, że mogą mnie zainteresować. Jak wielu podkreśla, to raczej impreza biznesowa. Przeczytane relacje utwierdziły mnie w tej opinii.

Nowością, która mnie ciekawiła, było Forum Promotorów Ogrodnictwa. Mimo, że sama w imprezie nie brałam udziału, kibicowałam przygotowaniom. Poza tym, warto się orientować, co się dzieje w ogrodniczym światku.

miskanty chińskie zimą
pozostałości po zeszłorocznym ogrodzie