poniedziałek, 9 lipca 2018

ZESPÓŁ PAŁACOWO-OGRODOWY W ROGALINIE

W trakcie tegorocznego zjazdu ogrodników odwiedziłam Kórnik i Rogalin, a dotychczas nigdy tam nie byłam.
Kórnik z XIX-wieczną rezydencją Działyńskich niezbyt mi się spodobał. Sam park ładny, chociaż według mnie, z niewykorzystanym potencjałem, pewnie z powodów finansowych.
Zasoby botaniczne arboretum trudno mi oceniać, ale jest to najstarsza i jedna z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych. Dla miłośników drzew i lilaków (wielka kolekcja tych krzewów) to wymarzone miejsce.

Park w Rogalinie
dąb Rus w Rogalinie ma ok. 520 lat!

Dużo ciekawszy wydał mi się Rogalin.
Rezydencja Raczyńskich jest starsza, okazały pałac pochodzi z XVIII w. Stateczna i szlachetna siedziba stanowi czołowy przykład architektury rezydencjonalnej w Polsce.
A najważniejsze, że to cenny przykład całego założenia pałacowego - układu przestrzennego zabudowań pałacowych i ogrodów, powiązanych z naturalnym krajobrazem. Przetrwało ono do dziś w pierwotnym kształcie.

Mimo, że ogrody nie są w idealnym stanie, każdy odwiedzający może sobie wyrobić wyobrażenie, jak w XVIII w. wyglądało ogrodowe otoczenie arystokratycznej siedziby w Polsce. Gdzie wypoczywano, spacerowano i przyjmowano gości.

Warto wspomnieć na marginesie, że z Rogalinem i rodem Raczyńskich wiąże się kultywowana przez kolejne generacje bogata tradycja mecenatu kulturalnego.

Pałac w Rogalinie mi się podoba, zbudowano go w XVIII w., w stylu rokokowo-klasycystycznym.

Ogród w Rogalinie
szlachetna bryła pałacu i formalny ogród francuski z topiarami


Z jednej strony pałacu, kasztanowa aleja prowadzi na wzgórze, gdzie znajduje się neoklasycystyczna kaplica z XIX w. (podobno będąca kopią rzymskiej świątyni z Nimes, ale dla mnie nijak się ma do pierwowzoru, którym parę lat temu się zachwycałam).
W kaplicy znajduje się mauzoleum rodu Raczyńskich.

Park w Rogalinie
malowniczy widok z końca alei, której większość zajmuje parking


Przed pałacem utworzono wielki, reprezentacyjny dziedziniec, za rezydencją zaś - ogród w stylu francuskim. Taki układ rezydencji jest typowy dla tego okresu.

Ramy ogrodu wyznaczają strzyżone szpalery grabowe.
Z tego, co się zorientowałam, większość ogrodników nie lubi formalnych ogrodów w stylu francuskim czy ogrodów włoskich. Warto jednak pamiętać, że chociaż nie wzbudzają w nas takich wzruszeń, jak kwitnące rabaty bylinowe, wiele wzorów z nich czerpiemy.
Np. regularnie cięte żywopłoty (w Rogalinie grabowe, a w naszych ogrodach cisowe czy z żywotników, ale graby też, na szczęście, się pojawiają).
Sama idea dzielenia przestrzeni (także tej z "rozwichrzonymi" roślinami) przez formalne struktury z żywopłotów, wywodzi się właśnie z ogrodów francuskich i włoskich (tu przedstawiłam barokowy ogród z Pragi). Zachwycając się np. ogrodami angielskimi, w których zabieg ten jest powszechnie stosowany, warto o tym pamiętać.

Ogród w Rogalinie
niektóre żywopłoty grabowe kryją takie cieniste tunele, które zapewniały przyjemny spacer w upalne dni


Oryginalnym elementem ogrodu w Rogalinie jest kopiec, czy też rodzaj piramidy schodkowej (zw. Parnas), z którego dawniej rozpościerał się widok w kierunki rzeki Warty (dziś zasłaniają go drzewa).
Niestety, z powodu upałów, trawniki porastające jego zbocza były wyschnięte, co psuło wrażenie.

Obok znajdują się, zamknięte strzyżonymi żywopłotami, owalne gabinety, szkoda, że bez ławek i fontanny. Możemy obserwować jedynie samą strukturę.

Akcentami, uzupełniającymi kompozycję ogrodu, są kamienne wazony i rokokowe posągi bóstw.

Ogród w Rogalinie
w głębi Parnas, ogród służył do spacerów i kontemplacji


Dawny zwierzyniec (czyli ogrodzony obszar leśny, gdzie utrzymywano zwierzynę łowną), przylegający do rezydencji, przekształcono w park krajobrazowy.
Dziś pozostał zaledwie fragment istniejących tu niegdyś rozległych lasów (27 ha z 300 ha). Ale jest to jedno z największych, naturalnych skupisk wiekowych dębów w Europie.

I to właśnie dęby z rogalińskiego parku przyciągają tu rzesze turystów.

Park w Rogalinie
dęby robią duże wrażenie, tu dąb Lech, który rośnie od XVI wieku


W Rogalińskim Parku Krajobrazowym oglądać można 860 dębów, uznanych za pomniki przyrody. Większość z nich to dęby szypułkowe.

Najsłynniejsze to: „Lech”, „Czech” i „Rus”, rosnące w parku, otaczającym pałac. Ich wiek szacuje się na 480 - 590 lat.
Na zdjęciu powyżej jest dąb Lech, którego pień ma obwód 6,70 m.
Czech (7,30 m obwodu) jest martwy od 1992 r., ale opiekunowie parku zadbali o kontynuację rodu, na zdjęciu niżej widać jego potomka i następcę, na razie skromniutkich rozmiarów.
Największy i w najlepszej kondycji jest dąb Rus (ponad 9 m obwodu!), który ma dobrze ponad 500 lat.
Imponująca jest również rosnąca blisko "braci" lipa Grażyna.
Przyznaję, że w towarzystwie tych wiekowych drzew czułam się wyjątkowo. Życzę im kolejnych stu lat życia!

Park w Rogalinie
dąb Lech i jego młody potomek

Park w Rogalinie
dąb Lech, a po prawej lipa Grażyna, szkoda, że nie widać jej w całej okazałości


Park w Rogalinie
dąb Rus, zdjęcie nie oddaje jego majestatu i rozmiarów, niestety


Dęby szypułkowe to potężne drzewa, dorastające do wysokości kilkudziesięciu metrów. Żyją najdłużej z krajowych drzew liściastych.
Oczywiście, po pewnym czasie niszczeją i zamierają. A z ich ochroną wiążą się pewne kontrowersje.

W drzewach żeruje bowiem kozioróg dębosz. To jeden z największych i najpiękniejszych krajowych chrząszczy, także będący pod ochroną. Jego larwy, osiągające długość do 9 cm, rozwijają się wewnątrz dębu przez kilka lat, żywiąc się jego drewnem i drążąc w pniu drzewa korytarze.
Niektórzy obwiniają tego chrząszcza o zamieranie drzew.

Ale przyczyną usychania starych drzew jest ich wiek. Larwy kozioroga dębosza drążą drewno drzew już zamierających, a więc nie są przyczyną, lecz skutkiem objawów zmniejszającej się żywotności starych drzew.
Poza tym, "zagrożeniem są niekorzystne zmiany klimatyczne (stepowienie Wielkopolski), zmiany stosunków wodnych, stres wodny (czyli następujące po sobie lata suche i mokre), silnie wiejące wiatry, uderzenia piorunów oraz nasilające się szkody czynione przez ludzi".

Park w Rogalinie
zniszczony pień dębu, przykry widok

Park w Rogalinie
efekt upływającego czasu i dzieło kozioroga dębosza


Cieszę się, że odwiedziłam ogród i park w Rogalinie!
Czy wśród czytelników są osoby, które miały okazję je widzieć? Jakie są Wasze wrażenia?



czwartek, 21 czerwca 2018

piątek, 15 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW część 2: SPACE TO GROW

Dziś wreszcie, mam nadzieję, wyczekiwany, ciąg dalszy relacji z Chelsea.

Space to Grow to nowa kategoria ogrodów konkursowych, która ma obudzić ogrodnika w każdym z nas. W założeniu prezentująca pomysły i trendy, pomagające zaaranżować przestrzeń na zewnątrz, nawet nietypową, poczuć korzyści, jakie może przynieść uprawa roślin, pokazać, jak każdy, bez względu na warunki, może włączyć rośliny do swojego życia.

Może to odpowiedź dla szukających pomysłów ogrodników miejskich, niekoniecznie właścicieli ogrodu sensu stricto? Zobaczymy, jak rozwinie się ten kierunek na Chelsea.

W tym roku pokazano w tej kategorii 8 ogrodów.
Złoty medal i tytuł Best Space to Grow dla najlepszego w tej grupie, otrzymał Urban Flow Garden, Tony'ego Woodsa.

wtorek, 5 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW 2018 - WYSTAWA I ZWYCIĘSKIE OGRODY

Jak wiecie, jestem wielbicielką angielskiej sztuki ogrodowej i, mimo niewątpliwej odmienności kultury czy klimatu w Anglii i u nas, uważam, że możemy się z jej obserwacji wiele nauczyć i inspirować się tamtejszymi ogrodami.
Okazją do tego są np. wielkie wystawy ogrodnicze jak Chelsea Flower Show w Londynie. Udało mi się po raz drugi być na tej imprezie.

Na początek kilka słów o samej wystawie, a dalej przedstawię główne nagrody, zapraszam.

wejście do pawilonu wystawowego, wokół którego rozlokowane są ogrody pokazowe


Organizatorem wystawy jest RHS, czyli Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze. Niech Was nie zmyli nazwa - każdy z nas, ogrodników amatorów, może do tego towarzystwa należeć (oczywiście, wiążą się z tym różne profity i obowiązki). Piszę o tym, żeby zwrócić uwagę, jak szeroki zasięg mają działania tej instytucji.

RHS już ponad 200 lat pracuje nad podnoszeniem kultury ogrodniczej, a zakres jego działań jest szeroki. To procentuje!
Może i u nas powstanie kiedyś coś podobnego?

wtorek, 29 maja 2018

TO TYLKO ZAPOWIEDŹ RELACJI Z PODRÓŻY DO ANGLII

Jestem, wróciłam, naładowana wrażeniami po uszy! Wyjazd był szalony, bardzo intensywny, nie tylko ogrodniczo.

Zasadniczym punktem programu było, oczywiście, Chelsea Flower Show.
Jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tym wyjątkowym dla ogrodników wydarzeniu, że mogłam przyjrzeć się wielu pięknym aranżacjom ogrodowym, znaleźć ciekawe rośliny, które mogłabym posadzić u siebie (a znalazłam takie! tylko je spisałam, nic nie kupowałam). Nie przeżyłam jakiegoś spektakularnego zaskoczenia, ale napiszę o tym obszerniej niebawem.

Udało mi się także odwiedzić dwa słynne ogrody, których wcześniej nie widziałam, a zawsze o nich marzyłam: Sissinghurst i Great Dixter. To ikony sztuki ogrodowej i bardzo byłam ciekawa, czy mnie zauroczą. Które bardziej i dlaczego, napiszę wkrótce.

Dodatkowym bonusem był długi spacer po Isabella Plantation w Richmond Park w Londynie, a jest to niezwykle urokliwe miejsce. Sami zobaczcie:

woodland garden, leśny ogród
cudna, wielopniowa brzoza nad stawem, magiczny widok, od razu człowieka ogarnia spokój

środa, 23 maja 2018

MAJOWE NEWSY

Końcówka maja to zwykle w moim ogrodzie wyraźne zamknięcie etapu przygotowawczego do sezonu letniego.
O zwykłych moich zajęciach majowych pisałam tu, generalnie porządki wiosenne są zakończone (tak naprawdę, trzeba zacząć ich kolejną fazę, bo rośnie kolejne pokolenie chwastów).
Co miało zmienić miejsce, zostało przesadzone.
Pierwsza wizyta w Zielonych Progach za mną, a nowe byliny już rosną na swoich miejscach.
Zamknięciem tego etapu jest dla mnie obsadzenie donic na lato i wysadzenie pomidorów, co jest już za mną.

Witaj, lato!

suchodrzew Maacka
pięknie kwitnący suchodrzew Maacka

środa, 16 maja 2018

MÓJ OGRÓD TO MAGICZNE MIEJSCE

Wiadomość z ostatniej chwili - zmarła genialna ogrodniczka Beth Chatto.
To wielka strata dla miłośników ogrodów, a Jej zasługi dla ogrodnictwa są ogromne.

Tak niedawno pokazywałam Jej ogród, który miałam szczęście zobaczyć minionego roku!
I zachwycałam się, że to jeden z najpiękniejszych ogrodów, jakie widziałam.

Bo Beth Chatto, jak nikt inny, potrafiła wyczarować cuda w najbardziej niesprzyjających warunkach.

zieloność wiosennego ogrodu

poniedziałek, 7 maja 2018

CZY ALTANA W OGRODZIE JEST POTRZEBNA ?

Do poruszenia tego tematu skłonił mnie komentarz Ewy Pszczelarni, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z tymi altanami.
Ewa w komentarzu wspomniała o ubóstwie elementów architektonicznych w naszych ogrodach i o "pomyleniu funkcji altany". Mam nadzieję, że odezwie się szerzej po tym artykule, wyjaśni, co miała na myśli i odniesie się do tekstu.

altana z cegły w ogrodzie
romantyczna, ceglana altana w Stone House Cottage Gardens


altana w stylu wiktoriańskim
altana w wiktoriańskim stylu na Chelsea Flower Show


W moim ogrodzie nie ma altany.

piątek, 27 kwietnia 2018

NOWY ZAKĄTEK LEŚNY W OGRODZIE

Zapowiadałam w planach na tę wiosnę wykopanie oczka wodnego, w ramach zagospodarowania nowej części ogrodu.
Z kopaniem na razie kiepsko, ze względu na moje kolano. No, chyba, że wynajmę kogoś do tej pracy.
Ale może krótka relacja z tego, co się dzieje w tej części ogrodu.

kwitnie np. taka roślinka (dostałam w prezencie) - czy ktoś zna jej imię? Bardzo się rozrasta


tak to wyglądało 2 lata temu


ogród leśny
coś zaczęło się zmieniać...

ten sam fragment już z częścią roślin



To teren w jednym z narożników posesji, położony pod sosnami (są też tam dęby), cały dzień w świetlistym cieniu.

Jestem wielbicielką cienistych, leśnych ogrodów. Lubię też ogrody wiejskie i wyposażenie leśnych ogrodów, pełne prostoty, a nie mam czegoś takiego u siebie. Pomyślałam więc, że to miejsce, oddzielone od reszty ogrodu, mogę zaaranżować w tym stylu i klimacie.
Tak to wyglądało jeszcze niedawno:

jakieś dziczki i masa chwastów pod parasolem sosnowym


robi się ścieżka



Jak na leśny zakątek przystało, mają tu być rośliny o naturalnym wyglądzie i maksymalnie niewymagające (nie ma tam podlewania i gleba jest słabiutka), ozdobne raczej z liści niż kwiatów.

Sporo roślin już posadziłam, na większość pozostałych mam pomysły, lista zakupów prawie gotowa (epimedia!).

ścieżka z cegły rozbiórkowej
rozwijają się zwykłe kokoryczki, będzie ich więcej


konwalie i bodziszki
pas konwalii idzie do cisowego żywopłotu, którego nędzny zaczątek widać w głębi


mahonia świetnie daje sobie radę, nie bardzo je lubię, ale została przeniesiona z innej części ogrodu, szkoda wywalać roślin

trzmielina
trzmielina już stworzyła wielką kępę i wspina się na sosnę, przy której ma stanąć ławka




Na razie większość terenu jest nie obsadzona, więc wyłożyłam ziemię tekturą, bo inaczej chwasty by wszystko zarosły błyskawicznie (perz).

dzięki temu widzę, gdzie już coś posadziłam i młode rośliny nie mają konkurencji chwastów


na razie to tekturowy ogród, a wydawało mi się jesienią, że tyle posadziłam...


wkrótce będzie wyglądało trochę lepiej - tekturę przykrywam skoszona trawą

bez tych działań za tydzień tak by wszystko wyglądało - i gdzie te młode rośliny?



Przez powstający Zakątek Leśny prowadzi ścieżka ze starej cegły rozbiórkowej. Sama układałam, a mąż rozrabiał zaprawę. Jest wąska, chcę, żeby tonęła w roślinach.

ogród leśny
jeszcze nie tonie, ale już niedługo, będzie wtedy bardziej naturalnie

W Leśnym Zakątku mają stanąć dwie proste ławki "z dechy".
Na razie na pieńku postawiłam stary karmnik, który ktoś wystawił do wywózki.

oby jego otoczenie wkrótce było ładniejsze



Ma być mała sadzawka, otoczona paprociami, jakieś karpy...

ogród leśny
tu będę kopać



Obawiam się, że zważywszy na wszystkie okoliczności, nie uda mi się wykończyć tego zakątka w tym sezonie. Trzymajcie kciuki, żeby choć oczko powstało.

jagodowiec wielkokwiatowy
dostałam w prezencie jagodowiec - ładny, pasuje, ale czy tu wytrzyma?


woodland garden
taki nastrój chcę osiągnąć


czwartek, 19 kwietnia 2018

SZALONY MIESIĄC

Tak sobie wszystko zaplanowałam, żeby sprawnie poszło, ale jak zwykle szaleństwo prac wiosennych mnie pochłonęło.
Dodatkowo sprawę utrudniła moja niepełnosprawność. Codzienna rehabilitacja, kuśtykanie, a teraz pogorszenie stanu kolana, bo chciałam za szybko i za dużo. No, bo jak zrobić cokolwiek bez kucanie i klękania???

Jeszcze parę dni temu w ogrodzie było tak:

wiosenne cebulowe
bardzo lubię przebiśniegi, ale słabo u mnie rosną

niedziela, 15 kwietnia 2018

JOHN BROOKES I JEGO KSIĄŻKA "PROJEKTOWANIE OGRODÓW"

W marcu zmarł w wieku 84 lat wybitny brytyjski architekt krajobrazu, John Brookes.
Projektant o międzynarodowej sławie, autor wielu publikacji, ceniony nauczyciel i zdobywca złotych medali na Chelsea Flower Show. Za swoje zasługi dla ogrodnictwa został nawet uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego.

książka Brookes'a z mojej biblioteki

Brookes zrewolucjonizował podejście do projektowania ogrodów.
Uznał, że projekt powinien opierać się przede wszystkim na potrzebach jego mieszkańców, a nie na wielkich tradycjach ogrodnictwa, kosztownych i pracochłonnych w realizacji. W latach 60-ch XX w. to było rewolucyjne myślenie, choć dziś wydaje nam się bardziej oczywiste.

sobota, 31 marca 2018

THE BETH CHATTO GARDENS

Rozpoczynamy nowy sezon ogrodniczy, przed nami świąteczne dni, więc to dobry moment na zaproszenie do ogrodu Beth Chatto - absolutnie wyjątkowego miejsca!
Dla mnie to ogród idealny.

współczesny ogród angielski
widok na główną część ogrodu Beth Chatto

piątek, 16 marca 2018

UCZTA DLA ZMYSŁÓW

Marcowy ogród jest bury, brzydki i smętny. To miesiąc, którego najbardziej nie lubię. Wiem, niesie nadzieję, ale... Na razie niewiele zapowiada to, co przez kolejne miesiące będzie się działo.

Żeby więc przywołać z pamięci ładniejsze obrazy i poprawić sobie nastrój, wybrałam na marzec taką złotą myśl ogrodniczą:

Obcowanie z ogrodem to niekończąca się uczta dla zmysłów

Ponieważ rasowy ogrodnik przeznacza na pobyt w ogrodzie wszystkie wolne od obowiązków chwile, jego udziałem są ciągle nowe wrażenia zmysłowe. No, może nie nowe, bo w końcu róże kwitną co roku, ale czy ich zapach jest taki sam? Poza tym, po tak długiej przerwie wrażenia są tak świeże, że w ogóle nie na miejscu byłoby powiedzieć, że to ten sam zapach.

Od razu przychodzi mi na myśl pytanie do Was - które wrażenia zmysłowe są dla Was najważniejsze w ogrodzie? Czy jakieś są ważne szczególnie?

obudowa warzywnika z cegły rozbiórkowej
tyle zieleniny do zjadania w moim małym warzywniku

sobota, 10 marca 2018

"ROK W OGRODZIE" U TAMARYSZKA

Propozycja przyszła zupełnie niespodziewanie i chyba to zaskoczenie spowodowało, że się zgodziłam. Oczywiście, chciałabym, żeby mój ogród wszyscy podziwiali, ale w lutym..? Bez śniegu..? Zerowe szanse. Nic się nie ukryje, żadne kwiaty nie przyciągną uwagi, bujna zieleń nie stworzy nastroju.
Oczywiście, są miejsca wyglądające nieźle nawet o tej porze roku, zdjęcia ładne da się wybrać, ale film z całości..? Żeby chociaż biały puch dodawał uroku.

No, ale ekipa "Roku w ogrodzie" została zaproszona i absolutnie nic nie można było w ogrodzie poprawić, bo jak?

Nerwy miałam napięte okropnie, zimno było jak diabli, aż szczękały zęby. Współczuję ekipie, bo pracowali na dworze kilka godzin.
Dziękuję panu Markowi za udostępnienie zdjęć, bo w emocjach zapomniałam sama zrobić.

Izunia w swoim żywiole, tzn. opowiada o ukochanym ogrodzie

poniedziałek, 5 marca 2018

KONIEC ZIMY - OBY!

Gardenia za nami, kto z czytelników odwiedził poznańskie targi, niech napisze o swoich wrażeniach!
Ja być nie mogłam, a miałam ochotę, bo działo się coś nowego!
Co do samych targów, to raczej nie miałam złudzeń, że mogą mnie zainteresować. Jak wielu podkreśla, to raczej impreza biznesowa. Przeczytane relacje utwierdziły mnie w tej opinii.

Nowością, która mnie ciekawiła, było Forum Promotorów Ogrodnictwa. Mimo, że sama w imprezie nie brałam udziału, kibicowałam przygotowaniom. Poza tym, warto się orientować, co się dzieje w ogrodniczym światku.

miskanty chińskie zimą
pozostałości po zeszłorocznym ogrodzie

środa, 28 lutego 2018

PRIOR PARK LANDSCAPE GARDEN

Dziś zapraszam do ogrodu Prior Park (z 1 połowy XVIII w.). Takiego ogrodu jeszcze chyba nie pokazywałam, a jest on przykładem bardzo ważnego kierunku ogrodowej sztuki angielskiej.

Używając określenia: ogród angielski, zwykle mamy na myśli kolorowe, bylinowe rabaty, bujną zieleń, stylowe dodatki, ogrody warzywne.
Oczywiście, ogrody angielskie mają różne oblicza. Angielski wkład w rozwój europejskiej sztuki ogrodowej jest ogromny, ale zaczął się od zupełnie innego typu, niż przywołany powyżej - od ogrodu krajobrazowego, który zrewolucjonizował sztukę ogrodową. A Prior Park reprezentuje właśnie ten styl.

angielski park krajobrazowy
widoki, drzewa i klasycystyczna architektura są charakterystyczne dla takich ogrodów

wtorek, 20 lutego 2018

BRZYDKI OGRÓD - PODSUMOWANIE

Dziś ostatni artykuł cyklu o brzydocie w naszych ogrodach (poprzednie są tu i tu).
Cieszę się, że poprzednie wywołały żywą reakcję, komentarze dały mi do myślenia, no i lepiej poznałam swoich czytelników.
A wiem też, że mnóstwo osób posty przeczytało i chociaż nie zostawiło śladu, na pewno pochyliły się nad tematem.

Jakie opinie powtarzały się w komentarzach?

biały powojnik
niech ilustracją do tego artykułu będą kwiaty z mojego ogrodu - to powojnik John Huxtable

wtorek, 13 lutego 2018

CO TO ZNACZY BRZYDKI OGRÓD?

Postanowiłam zmierzyć się z tym tematem, ze świadomością, że budzi kontrowersje i wywołuje wiele emocji. Bo ilu ogrodników, tyle opinii.

W poprzednim artykule pisałam, że według mnie NIE piękno ogrodu jest najważniejsze, ale radość z jego uprawiania.
Drugą tezą, którą tam przedstawiłam, było stwierdzenie, że nie dla każdego ogrodnika piękno ogrodu, jako całości, jest najważniejsze.
Nie wszyscy zgadzają się takim postawieniem tematu, ale przecież nic w tym dziwnego.
Wszyscy zaś zgadzamy się, że poczucie piękna (gust) jest subiektywne, a to dodatkowo utrudnia rozmowę na ten temat.

Ponieważ wszyscy kochamy nasze ogrody, z pasją się nimi zajmujemy , dokładając wszelkich starań, żeby efekt był najlepszy, każdemu z nas należy się uznanie i szacunek.
Zakładam, że rozmawiając o brzydocie w naszych ogrodach, mamy na celu wspólne wypracowanie lepszych wzorców. A to może dać pozytywny efekt tylko w przyjaznej atmosferze i bez wzajemnego obrażania swoich gustów.

Tym bardziej, że według mnie, mniejsze znaczenie ma, kto z nas ma rację, co jest ładniejsze, a co brzydsze. Ważniejsza jest relacja między nami i wzajemne korzyści z niej płynące.

ozdoby ogrodowe
ile takich ozdób możemy postawić w ogrodzie?

piątek, 9 lutego 2018

OGRODOWE ZŁOTE MYŚLI - cz.2 - przyczynek do tekstu o brzydocie w ogrodach

Zapowiadałam tekst o brzydocie w naszych ogrodach. W trakcie pisania tego artykułu, nasunęło mi się wiele refleksji natury ogólnej na poboczne tematy (co to znaczy brzydki ogród, dlaczego w polskim ogrodnictwie jest, jak jest, czy w ogóle warto dyskutować na temat gustów itp.).

Pewnie o każdym z tych zagadnień można wiele napisać i każdy z Was ma swoje zdanie na ten temat. Może kiedyś do tego wrócę, ale dziś, zanim podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami na temat wspomnianej brzydoty, warto rozważyć kwestię podejścia do ogrodnictwa. Bo to podstawa do rozmowy na zasadniczy temat.

Dlatego na lutowe Złote Myśli wybrałam wypowiedzi Pieta Oudolfa i Monty'ego Dona:

Jeśli masz w ogrodzie piękne rośliny, nie oznacza to, że masz piękny ogród. (PO)

Jednym z największych wrogów większości dobrych projektów jest miłość do roślin. (MD)

wiciokrzewy i liliowce przy wschodniej ścianie domu

poniedziałek, 5 lutego 2018

KOLORY ZIMOWEGO OGRODU

Witam po urlopie! Wróciłam zadowolona, nasycona zimą i wspaniałą jazdą, ale z nadwyrężonym kolanem. Do rozpoczęcia prac wiosennych  dojdę do formy.

Dziś będzie więcej zdjęć niż pisania, bo muszę ogarnąć sprawy po powrocie, ale już wkrótce opublikuję dłuższy tekst o brzydocie w naszych ogrodach, zajrzyjcie.

Tegoroczny zimowy ogród jest mało zimowy, ku mojemu zmartwieniu, bo lubię jego otulone białą pierzynką oblicze.

kamienna rzeźba w ogrodzie
nieco melancholijny widok z Białego Ogrodu

czwartek, 18 stycznia 2018

PRZYWROTNIK OSTROKLAPOWY

To jedna z ważniejszych roślin dla początkującego ogrodnika. Łatwy w uprawie, ładny, szybko rosnący i dobrze się komponujący z innymi roślinami.

Ja już początkująca nie jestem, ale przywrotnik pozostaje bardzo ważną rośliną w moim ogrodzie. Już piszę, dlaczego tak jest i będzie.

alchemilla mollis
przywrotnik rośnie u mnie nad strumykiem

Przywrotnik ostroklapowy (miękki), czyli alchemilla mollis doskonale rośnie w słońcu i półcieniu. W jasnym cieniu także sobie da radę, ale będzie słabiej przyrastał i nie ma co liczyć na efektowne kwitnienie.
Mam go w ogrodzie dużo, w różnych miejscach. Posadziłam go także na stoku, suchym jak pieprz, dodatkowo w cieniu - i tam nie dał rady - zanikł albo wegetuje.