piątek, 5 października 2018

WIELKIE ZMIANY W OGRODZIE!

Ponad miesiąc mojego ogrodowego życia, nie dokumentowanego na blogu, zajęły rozlegle prace budowlane, wcześniej przeze mnie już zapowiadane.

Jak wiecie, marzyłam od dawna, żeby wymienić rozlatujące się nawierzchnie z kafelków i przy okazji wprowadzić kilka nowych elementów małej architektury do ogrodu. Planowałam to od dawna, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie, jak to w życiu bywa. I wreszcie jest! Zrobione!

jeszcze niedawno tak było w przedogródku - kostka w uroczym, buraczkowym kolorze...

...brukowa kostka już zdjęta, układamy szare płyty


na ganku takie same płyty i donice z cegły rozbiórkowej, między nimi będzie stała ławka


nowa ścieżka gotowa!


Oczywiście, chcę się z Wami podzielić moja radością ze zmian w ogrodzie, ale także zwrócić uwagę na pewne aspekty techniczne, może komuś się przyda.

Fakt, po 20 latach od położenia kafle przestały mi się podobać, ale gdyby były w dobrym stanie, pewnie bym z nimi została na kolejne lata.
Ale one odpadały od podłoża, pękały, w miejscu zniszczonych fug wyrastały chwasty, podnosząc osłabione kafelki. No i były diabelnie śliskie (choć antypoślizgowe).

po prawej stronie widać odpadające kafelki, i to paskudne połączenie z kostką i donicami, nic do siebie nie pasuje


a tu kafelki na tarasie, między nimi trawka... zaczynamy robotę!


w miejscu po zniszczonej fudze wysiała się lobelia, nawet miły to był widok


Teraz wiem, że kafelki nie są na nasz klimat, woda i mróz zrobią powoli swoje.
Na pewno znaczenie ma konserwacja, przede wszystkim dbałość o stan fug, trzeba to stale kontrolować i naprawiać wszelkie uszkodzenia. My nie robiliśmy tego dość systematycznie i efekt znacie.
Najbardziej tragiczny był stan schodów do piwnicy na północnej ścianie domu, zapewne z powodu większej wilgoci tamże.

schody już po zdjęciu kafelków, stan fatalny


są już nowe schody, ceglany murek i solidne wykończenie, tylko trawa zniszczona


Ponieważ wymiana była konieczna, stanęłam przed trudnym wyborem - z czego mają być nowe nawierzchnie?

Po pierwsze, chciałam, żeby pasowały do domu i ogrodu, no i musiały być ładne.
Dom jest kryty ceramiczną dachówką, takie płytki leżą też na parapetach i murku od frontu. Dlatego wprowadziłam jako materiał do małej architektury w ogrodzie cegłę rozbiórkową (Kącik pod Lipą). Miało to być także nawiązaniem do tradycji budowniczych w Polsce.

W ogrodzie są też donice i inne elementy z konglomeratu piaskowca, który dobrze komponuje się z ceramiką i cegłą.
Są to trochę inspiracje angielskie, a trochę chęć nadania wszystkiemu klimatu dawności, który lubię.

No, więc nowe nawierzchnie musiały dobrze pasować do tych wykorzystanych wcześniej materiałów (matowe, ciepłe).
Odpadał więc granit - niezniszczalny i popularny u nas materiał, który wprowadziłby inny klimat.

Jak pisałam już kiedyś, bardzo zależało mi na efekcie spójności z domem i w całym ogrodzie, czyli ograniczeniu rodzajów użytych tu materiałów.

cegła rozbiórkowa w ogrodzie
na granicy właściwego ogrodu powstaje moja wymarzona furteczka do lasu


słupki już gotowe, czekają na impregnację, wysycającą kolor i na metalową furtkę, a murek z Kącika pod Lipą zyskał wreszcie wykończenie


Kolejnym warunkiem miała być trwałość. Moje nowe nawierzchnie mają być w dobrym stanie na zawsze, wymyśliłam więc, że płyty mają być grube i duże, żeby leżały pod własnym ciężarem, a nie były przyklejone. I bez fug. I żeby w każdej chwili ewentualnie można było jakąś wymienić.

Nie chciałam też efektu tradycyjnej, kafelkowej podłogi z dawnych czasów, więc i z powodów estetycznych płyty musiały być duże.

A ze względu na styl całości - o regularnych kształtach (prostokąty i kwadraty). Odpadała więc kamienna "dzikówka", skądinąd bardzo ładna i niedroga.

na tarasie były takie kafelki (30x30cm), ten fragment był w niezłym stanie

nawierzchnia tarasu z płyt bruk-bet
a tak wygląda ten fragment po ułożeniu nowych płyt (są o wiele większe) - ładnie, prawda?



Nie zaskoczę Was pisząc, że kwestia kosztów była niezwykle istotna. Tym bardziej, że wymieniana nawierzchnia była duża, ok. 100 m2.
Z przykrością musiałam więc zrezygnować z kilku fajnych rodzajów płyt, które spełniały inne moje warunki (np. kamienia), bo cena była zaporowa.

I tak po dłuugich rozmyślaniach i pięciokrotnych wizytach w punkcie sprzedaży, zdecydowałam się na płyty betonowe, kompromis był konieczny.

Chociaż nie lubię imitacji, moje płyty udają piaskowiec. Może nie jest to zbyt szlachetne, ale uznałam, że zważywszy na wszystkie moje wymagania, to najlepsze rozwiązanie.

duże płyty mają nierówną powierzchnię i brzegi, są grube na 4 cm


Ponieważ oprócz nawierzchni miał powstać jeszcze jeden murek i donice, kupiłam cegłę rozbiórkową, która w pionowych ściankach, zaimpregnowana, powinna przetrwać do końca dni moich.

materiały leżą na środku ogrodu, część darni jest zdjęta (bo taras zmienia kształt) i powstaje ceglana donica


w tej donicy przy tarasie, powstałej na końcu nowego murka, będzie rósł m.in. mój wymarzony powojnik


Tak więc materiał został kupiony (nie myślcie, że pozbyłam się wszystkich wątpliwości), wykonawca cudem znaleziony i plan całości przygotowany.

dostarczenie kilku ton materiałów na działkę nie było łatwe, wszystko musiało przejechać na taczkach przez mostek


składowisko na środku ogrodu


murek wokół rabaty przy tarasie prawie ukończony


Powstał nowy taras, ganek na froncie, obwódka wokół domu, ścieżki w przedogródku i schody do piwnicy od ogrodu. No i 4 duże ceglane donice. I murek, otaczający rabatę. I słupki do wymarzonej, stylowej furteczki.
Ale się cieszę!

donica i murek z cegły
taras zmienił kształt - jest trochę mniej trawnika, ale powiększyła się rabata w głębi


pierwsze płyty na tarasie położone, stare kafelki zostały pod spodem



nawierzchnia tarasu
jest nowy taras! w donicy (będzie jeszcze malowana i na razie wetknęłam w nią tymczasowo jakieś doniczki) posadzę powojnik Rooguchi, jeszcze nie wiem w jakim towarzystwie


Jestem zadowolona z efektu prac budowlanych, chociaż nie wszystko jest idealnie tak, jak chciałam. Np. płyty są trochę za jasne, ale nie są niczym zaimpregnowane i czekam aż naturalnie ściemnieją (czyli się pobrudzą). Na ekspozycji w punkcie sprzedaży widziałam efekt działania czasu na płytach, wyglądały fajnie.

nawierzchnia tarasu
kolor płyt po deszczu bardziej mi się podoba, może jednak warto dać impregnację z "efektem mokrego kamienia"?


To naprawdę duża zmiana w otoczeniu domu.
Wreszcie wszystko zaczyna łączyć się w całość. Teraz poczekam, aż rośliny wszystko "oswoją" i będzie pięknie.

Mam nadzieję, że i Wy w przyszłości uznacie, że ogród Tamaryszka wyładniał dzięki tym zmianom.

wiosną zmiana nasadzeń przy nowej ścieżce, chociaż Szogunowi i tak się podoba








poniedziałek, 1 października 2018

OGRÓD SYCYLIJSKI

Mam nadzieję, że o mnie jeszcze pamiętacie... Wybaczcie długą przerwę w pisaniu, różne sprawy się na to złożyły. Postanowiłam wrócić do pisania i rozmów z Wami. Bądźcie ze mną, proszę.

Zastanawiałam się, jak tu zacząć po tak długiej przerwie...
Niech będzie po kolei.

Więc wspomnienia z wakacji: byłam 2 tygodnie na Sycylii (nawiasem mówiąc, absolutnie cudowne miejsce pod każdym względem) i miałam okazję podpatrzeć kilka miejscowych ogródków.

suchy ogród
na początek maleńki ogródek uliczny - piasek, sukulenty i luzik

ogród sycylijski
ładny, zaśniedziały gar - takie ozdoby ogrodowe spotykałam 

poniedziałek, 9 lipca 2018

ZESPÓŁ PAŁACOWO-OGRODOWY W ROGALINIE

W trakcie tegorocznego zjazdu ogrodników odwiedziłam Kórnik i Rogalin, a dotychczas nigdy tam nie byłam.
Kórnik z XIX-wieczną rezydencją Działyńskich niezbyt mi się spodobał. Sam park ładny, chociaż według mnie, z niewykorzystanym potencjałem, pewnie z powodów finansowych.
Zasoby botaniczne arboretum trudno mi oceniać, ale jest to najstarsza i jedna z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych. Dla miłośników drzew i lilaków (wielka kolekcja tych krzewów) to wymarzone miejsce.

Park w Rogalinie
dąb Rus w Rogalinie ma ok. 520 lat!

Dużo ciekawszy wydał mi się Rogalin.

czwartek, 21 czerwca 2018

piątek, 15 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW część 2: SPACE TO GROW

Dziś wreszcie, mam nadzieję, wyczekiwany, ciąg dalszy relacji z Chelsea.

Space to Grow to nowa kategoria ogrodów konkursowych, która ma obudzić ogrodnika w każdym z nas. W założeniu prezentująca pomysły i trendy, pomagające zaaranżować przestrzeń na zewnątrz, nawet nietypową, poczuć korzyści, jakie może przynieść uprawa roślin, pokazać, jak każdy, bez względu na warunki, może włączyć rośliny do swojego życia.

Może to odpowiedź dla szukających pomysłów ogrodników miejskich, niekoniecznie właścicieli ogrodu sensu stricto? Zobaczymy, jak rozwinie się ten kierunek na Chelsea.

W tym roku pokazano w tej kategorii 8 ogrodów.
Złoty medal i tytuł Best Space to Grow dla najlepszego w tej grupie, otrzymał Urban Flow Garden, Tony'ego Woodsa.

wtorek, 5 czerwca 2018

CHELSEA FLOWER SHOW 2018 - WYSTAWA I ZWYCIĘSKIE OGRODY

Jak wiecie, jestem wielbicielką angielskiej sztuki ogrodowej i, mimo niewątpliwej odmienności kultury czy klimatu w Anglii i u nas, uważam, że możemy się z jej obserwacji wiele nauczyć i inspirować się tamtejszymi ogrodami.
Okazją do tego są np. wielkie wystawy ogrodnicze jak Chelsea Flower Show w Londynie. Udało mi się po raz drugi być na tej imprezie.

Na początek kilka słów o samej wystawie, a dalej przedstawię główne nagrody, zapraszam.

wejście do pawilonu wystawowego, wokół którego rozlokowane są ogrody pokazowe


Organizatorem wystawy jest RHS, czyli Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze. Niech Was nie zmyli nazwa - każdy z nas, ogrodników amatorów, może do tego towarzystwa należeć (oczywiście, wiążą się z tym różne profity i obowiązki). Piszę o tym, żeby zwrócić uwagę, jak szeroki zasięg mają działania tej instytucji.

RHS już ponad 200 lat pracuje nad podnoszeniem kultury ogrodniczej, a zakres jego działań jest szeroki. To procentuje!
Może i u nas powstanie kiedyś coś podobnego?

wtorek, 29 maja 2018

TO TYLKO ZAPOWIEDŹ RELACJI Z PODRÓŻY DO ANGLII

Jestem, wróciłam, naładowana wrażeniami po uszy! Wyjazd był szalony, bardzo intensywny, nie tylko ogrodniczo.

Zasadniczym punktem programu było, oczywiście, Chelsea Flower Show.
Jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tym wyjątkowym dla ogrodników wydarzeniu, że mogłam przyjrzeć się wielu pięknym aranżacjom ogrodowym, znaleźć ciekawe rośliny, które mogłabym posadzić u siebie (a znalazłam takie! tylko je spisałam, nic nie kupowałam). Nie przeżyłam jakiegoś spektakularnego zaskoczenia, ale napiszę o tym obszerniej niebawem.

Udało mi się także odwiedzić dwa słynne ogrody, których wcześniej nie widziałam, a zawsze o nich marzyłam: Sissinghurst i Great Dixter. To ikony sztuki ogrodowej i bardzo byłam ciekawa, czy mnie zauroczą. Które bardziej i dlaczego, napiszę wkrótce.

Dodatkowym bonusem był długi spacer po Isabella Plantation w Richmond Park w Londynie, a jest to niezwykle urokliwe miejsce. Sami zobaczcie:

woodland garden, leśny ogród
cudna, wielopniowa brzoza nad stawem, magiczny widok, od razu człowieka ogarnia spokój

środa, 23 maja 2018

MAJOWE NEWSY

Końcówka maja to zwykle w moim ogrodzie wyraźne zamknięcie etapu przygotowawczego do sezonu letniego.
O zwykłych moich zajęciach majowych pisałam tu, generalnie porządki wiosenne są zakończone (tak naprawdę, trzeba zacząć ich kolejną fazę, bo rośnie kolejne pokolenie chwastów).
Co miało zmienić miejsce, zostało przesadzone.
Pierwsza wizyta w Zielonych Progach za mną, a nowe byliny już rosną na swoich miejscach.
Zamknięciem tego etapu jest dla mnie obsadzenie donic na lato i wysadzenie pomidorów, co jest już za mną.

Witaj, lato!

suchodrzew Maacka
pięknie kwitnący suchodrzew Maacka

środa, 16 maja 2018

MÓJ OGRÓD TO MAGICZNE MIEJSCE

Wiadomość z ostatniej chwili - zmarła genialna ogrodniczka Beth Chatto.
To wielka strata dla miłośników ogrodów, a Jej zasługi dla ogrodnictwa są ogromne.

Tak niedawno pokazywałam Jej ogród, który miałam szczęście zobaczyć minionego roku!
I zachwycałam się, że to jeden z najpiękniejszych ogrodów, jakie widziałam.

Bo Beth Chatto, jak nikt inny, potrafiła wyczarować cuda w najbardziej niesprzyjających warunkach.

zieloność wiosennego ogrodu

poniedziałek, 7 maja 2018

CZY ALTANA W OGRODZIE JEST POTRZEBNA ?

Do poruszenia tego tematu skłonił mnie komentarz Ewy Pszczelarni, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z tymi altanami.
Ewa w komentarzu wspomniała o ubóstwie elementów architektonicznych w naszych ogrodach i o "pomyleniu funkcji altany". Mam nadzieję, że odezwie się szerzej po tym artykule, wyjaśni, co miała na myśli i odniesie się do tekstu.

altana z cegły w ogrodzie
romantyczna, ceglana altana w Stone House Cottage Gardens


altana w stylu wiktoriańskim
altana w wiktoriańskim stylu na Chelsea Flower Show


W moim ogrodzie nie ma altany.

piątek, 27 kwietnia 2018

NOWY ZAKĄTEK LEŚNY W OGRODZIE

Zapowiadałam w planach na tę wiosnę wykopanie oczka wodnego, w ramach zagospodarowania nowej części ogrodu.
Z kopaniem na razie kiepsko, ze względu na moje kolano. No, chyba, że wynajmę kogoś do tej pracy.
Ale może krótka relacja z tego, co się dzieje w tej części ogrodu.

kwitnie np. taka roślinka (dostałam w prezencie) - czy ktoś zna jej imię? Bardzo się rozrasta


tak to wyglądało 2 lata temu


ogród leśny
coś zaczęło się zmieniać...

ten sam fragment już z częścią roślin



To teren w jednym z narożników posesji, położony pod sosnami (są też tam dęby), cały dzień w świetlistym cieniu.

Jestem wielbicielką cienistych, leśnych ogrodów. Lubię też ogrody wiejskie i wyposażenie leśnych ogrodów, pełne prostoty, a nie mam czegoś takiego u siebie. Pomyślałam więc, że to miejsce, oddzielone od reszty ogrodu, mogę zaaranżować w tym stylu i klimacie.
Tak to wyglądało jeszcze niedawno:

jakieś dziczki i masa chwastów pod parasolem sosnowym


robi się ścieżka



Jak na leśny zakątek przystało, mają tu być rośliny o naturalnym wyglądzie i maksymalnie niewymagające (nie ma tam podlewania i gleba jest słabiutka), ozdobne raczej z liści niż kwiatów.

Sporo roślin już posadziłam, na większość pozostałych mam pomysły, lista zakupów prawie gotowa (epimedia!).

ścieżka z cegły rozbiórkowej
rozwijają się zwykłe kokoryczki, będzie ich więcej


konwalie i bodziszki
pas konwalii idzie do cisowego żywopłotu, którego nędzny zaczątek widać w głębi


mahonia świetnie daje sobie radę, nie bardzo je lubię, ale została przeniesiona z innej części ogrodu, szkoda wywalać roślin

trzmielina
trzmielina już stworzyła wielką kępę i wspina się na sosnę, przy której ma stanąć ławka




Na razie większość terenu jest nie obsadzona, więc wyłożyłam ziemię tekturą, bo inaczej chwasty by wszystko zarosły błyskawicznie (perz).

dzięki temu widzę, gdzie już coś posadziłam i młode rośliny nie mają konkurencji chwastów


na razie to tekturowy ogród, a wydawało mi się jesienią, że tyle posadziłam...


wkrótce będzie wyglądało trochę lepiej - tekturę przykrywam skoszona trawą

bez tych działań za tydzień tak by wszystko wyglądało - i gdzie te młode rośliny?



Przez powstający Zakątek Leśny prowadzi ścieżka ze starej cegły rozbiórkowej. Sama układałam, a mąż rozrabiał zaprawę. Jest wąska, chcę, żeby tonęła w roślinach.

ogród leśny
jeszcze nie tonie, ale już niedługo, będzie wtedy bardziej naturalnie

W Leśnym Zakątku mają stanąć dwie proste ławki "z dechy".
Na razie na pieńku postawiłam stary karmnik, który ktoś wystawił do wywózki.

oby jego otoczenie wkrótce było ładniejsze



Ma być mała sadzawka, otoczona paprociami, jakieś karpy...

ogród leśny
tu będę kopać



Obawiam się, że zważywszy na wszystkie okoliczności, nie uda mi się wykończyć tego zakątka w tym sezonie. Trzymajcie kciuki, żeby choć oczko powstało.

jagodowiec wielkokwiatowy
dostałam w prezencie jagodowiec - ładny, pasuje, ale czy tu wytrzyma?


woodland garden
taki nastrój chcę osiągnąć