niedziela, 6 października 2019

RUTEWKA DELAVAYA

Wszyscy znają róże i dalie, ale rutewki..?
Niedawno poznałam ogrodniczkę, która nie znała tych wyjątkowych bylin i to skłoniło mnie do napisania tego tekstu. Tym bardziej, że rutewki należą do moich ulubionych bylin.

kwiatostan rutewki delavaya
koronkowy kwiatostan rutewki Splendide White


Jest dużo gatunków rutewek, a niektóre mam w swoim ogrodzie.

To rośliny półcienia, którego mam u siebie mnóstwo, więc są dla mnie prawie idealne. Prawie - bo lubią bardziej wilgotną glebę niż mogę im zaoferować, ale jakoś sobie radzą. Na moje szczęście!

Mam kilka rutewek orlikolistnych, ten rodzimy gatunek jest bardziej popularny i dostępny w sprzedaży. Ma kwiaty w kształcie pomponików. Na Rabacie Leśnej rośnie różowa, a białe Nimbus White posadziłam w Białym Ogrodzie. Kiedy indziej napiszę o nich oddzielnie, bo to ciekawe rośliny.
A w tym sezonie posadziłam przy leśnej sadzawce kilka sztuk thalictrum kiusianum. To maleńka rutewka (15 cm), bylinka do zupełnie innych zadań, myślę, że także warta oddzielnego opisu.

Ale bohaterką tego posta jest rutewka Delavaya (thalictrum delavayi). Wyższa i kwitnąca później od wspomnianej orlikolistnej.

rutewka delavaya, floks David, przetacznikowiec Album
białe kwiatostany rutewki Delavaya "unoszą" Rabatę pod Sosną

jesienny kwiatostan liliowej rutewki Splendide jak chmurka położył się na pęcherznicy


Rutewka Delavaya ma również bardziej delikatny wygląd niż orlikolistna. Mimo swojego znacznego wzrostu!
Jej odmiany i mieszańce osiągają od 120 cm do ponad 2 m wysokości (np. gigant rutewka Elin).

kamienna rzeźba w ogrodzie
olbrzymi kwiatostan rutewki Splendid White wznosi się wysoko nad niemałymi przecież floksami i piwonią

rabata bylinowa
te rutewki w pierwszym roku po posadzeniu aż za bardzo wybujały, były jak drzewka


Rutewka Delavaya pochodzi z gór Tybetu i zachodnich Chin, ale w naszym klimacie radzi sobie doskonale, nie wymaga specjalnej ochrony na zimę.

Lubi ziemię przepuszczalną, ale dostatecznie wilgotną. Podobno na suchych stanowiskach może zanikać. Na szczęście, u mnie na razie rutewki rosną (najstarsza chyba 4 lata). Pewnie na pełnym słońcu w mojej suchej ziemi by nie dały rady.
Lubią kompost (to mogę im zapewnić) i dość kwaśny odczyn (to także).
Najlepiej czują się w półcieniu, ale na słońcu także mogą rosnąć dobrze - pod warunkiem dobrej i wilgotnej gleby.

każdy kwiat inny - powojnik Purpurea Plena Elegans, rutewka i naparstnica

biała rabata
rutewkowe drzewka, nie każdego roku są tak duże, to zależy od warunków pogodowych

Ważne jest, że rutewka Delavaya jest atrakcyjna przez cały sezon. Dla mnie to wytworna roślina, okazała, ale o delikatnym wyglądzie.

Ma śliczne, drobne listeczki, które jesienią przybierają żółty kolor.
Przekwitnięte kwiatostany wyglądają dobrze, nie trzeba ich obcinać (a rutewka orlikolistna zamiera wcześniej, we wrześniu już w zasadzie jej nie ma).

drobniutkie listeczki rutewki Delavaya na tle liści kokornaku, widać zalążek kwiatostanu

jesienne liście i przekwitnięte kwiatostany, koronka zmieniła kolor 

Ale największą ozdobę rośliny stanowią wielkie (ok. 40 cm), wiechowate kwiatostany, złożone z dziesiątków maleńkich kwiateczków. Pojawiają się również na pędach bocznych i mają formę dość luźną.
Malutkie kwiatki, zwykle pojedyncze, mają stosunkowo duże, żółtawe pręciki.

pręciki są duże w stosunku do rozmiarów kwiatu


kwiatostan
drobnych kwiatków na jednej roślinie jest masa

Warto wspomnieć, że jest i odmiana o kwiatach pełnych (liliowa Hewitt's Double, jeszcze jej nie mam).

Rutewki kwitną na biało lub liliowo. Pisałam kiedyś, że nie lubię tego koloru, ale ta roślina jest tak śliczna, że nawet liliową chcę mieć w ogrodzie.

Dodatkowa zaleta - kwitną długo, w lipcu i sierpniu, a pojedyncze kwiatostany pojawiają się i we wrześniu (nawet teraz coś kwitnie!). Podobno tym dłużej kwitną, im jest chłodniej.

u mnie najdłużej kwitnie rutewka Splendide, tu z powojnikiem mandżurskim


kamienna rzeźba w ogrodzie, kokornak
rutewki są ozdobą Białego Ogrodu, ich kwiateczki pięknie wyglądają na tle dużych liści kokornaku


Jak wykorzystywać rutewki?
Tak wysokie rośliny dobrze jest posadzić na tyłach rabaty, pojedynczo lub po kilka razem, bo w masie wyglądają świetnie.
Ale jeśli rabata jest obsadzona wyższymi roślinami, rutewka może rosnąć i na pierwszym planie, bo ma bardzo delikatną, ażurową strukturę.
Ich forma jest tak ciekawa, że stanowią fajny kontrast z z kwiatami i liśćmi o innych kształtach i rozmiarach.

U mnie rutewki rosną na kilku rabatach i tak je uwielbiam, że będę je jeszcze dosadzać. Są wąskie na dole, więc da się je zmieścić prawie wszędzie (dobra wiadomość dla właścicieli małych ogrodów).

Ponieważ wolno się rozrastają, nie tworzą u mnie dużych kęp (na razie?).

rutewki z hortensjami w Białym Ogrodzie


rabata mieszana
krzew pęcherznicy w liliowej czapce z rutewki (wczesna jesień, liście już żółkną)


Jakie kłopoty może sprawiać uprawa rutewki Delavaya?

U mnie prawie co rok jej kwiatostany atakują mszyce. Można, oczywiście, zrobić jakiś oprysk, ja nigdy tego nie robiłam, spłukiwałam je wodą lub ściągałam palcami, chociaż nie jest to łatwe przy jej drobniutkich kwiatkach i delikatnych łodyżkach, tym bardziej, że są wysokie.

Druga sprawa - ta wysoka bylina zwykle wymaga podpór. Ja wykorzystuję do tego celu cienki pręt stalowy, do którego przywiązuję łodygę i jest prawie niewidoczny. Ale pewnie można to zrobić na różne sposoby, mogą ją wspierać inne wysokie rośliny.
A może na lepszych glebach niż moje nie jest to konieczne?

Jak by nie było, dla mnie ta roślina jest warta takiego wysiłku!

kwiatostan rutewki
kwiatostan rutewki pochyla się nad głową

kwiatostan
biała chmurka - kwiaty w formie kuleczek, jeszcze się nie rozwinęły


Przeczytałam, że ten gatunek rutewki należy dzielić co 3 lata, bo inaczej wypadnie. Nie robiłam tego dotychczas, moje rutewki nie tworzą jakichś kęp, które można podzielić, chyba brakuje mi tu wiedzy...
To temat do zgłębienia. O ile ktoś z czytelników bloga nie podzieli się w tej kwestii swoimi doświadczeniami. Nie chciałabym z takiego powodu stracić moich ukochanych rutewek.

Może jeszcze warto wspomnieć, że rutewki dość późno wychodzą wiosną, trzeba na to uważać.

Mnie brakuje jednego - jakiejś odmiany o wzroście, powiedzmy, metra. Można by ją wykorzystać wśród niższych roślin. Bo najchętniej to powsadzałabym ją wszędzie!

Rutewki są prześliczne i już!

biała rabata bylinowa
rutewki na Rabacie pod Sosną  w pierwszym roku po posadzeniu (zdjęcie Ewy G.)









środa, 25 września 2019

INTENSYWNY KONIEC LATA

W zasadzie to cały ten sezon był intensywny. Ja, wbrew pozorom, lubię święty spokój i liczyłam, że końcówka lata i jesień będzie spokojna, ale jakoś mi się nie spełniło...

Po 20 latach mieszkania, wymyśliłam sobie wszystkie renowacje na raz. W domu remont permanentny, lada dzień ekipa wraca do poprawek w elewacji, a ja ostro działam w ogrodzie.

Dziś zaczęłam wielkie sadzenie cebul, niby się ograniczałam w zamówieniu, ale jakoś sporo tego wyszło. Masa szafirków i cebulic, trochę krokusów... mało dużych czosnków, bo drogie, jak diabli.
I, oczywiście, ukochane tulipany liliokształtne.
Więc sadzę.

mała formalna sadzawka
dom ma świeżą elewację, bardzo się cieszę

środa, 18 września 2019

JESIENNE BARWY TRAW W DAGLEZJI

Na wystawie Zieleń to Życie na stoisku Daglezji zobaczyłam zaproszenie na tę imprezę i postanowiłam spędzić sobotę w tym najpiękniejszym ogrodzie na Lubelszczyźnie.

Nie żałuję! Zobaczcie sami, jakie widoki mogłam podziwiać.



 trawy w ogrodzie, miskanty
wizytówka ogrodu - miskanty i wielki staw

środa, 11 września 2019

ZIELEŃ TO ŻYCIE 2019

Byłam, byłam, oczywiście! Nie, żebym się spodziewała jakichś fajerwerków, ale mieszkając w Warszawie, nie mogę przecież opuścić tego ogrodniczego święta.
Kto nie był, zapraszam na nowinki, kto był - do wymiany opinii.

suchy ogród, sukulenty
ciekawa kompozycja z sukulentów pod szklanym blatem stolika - ładne, ale czy praktyczne?


kompozycja bylinowa
na wystawie było dużo kolorowych kompozycji, czasem dość odważnych

sobota, 24 sierpnia 2019

OGRÓD Z HISTORIĄ W TLE

Ogród Dali i Andrzeja pełen jest dobrej energii. To ogród, w którym gość dobrze się czuje.
Czy to dzięki życzliwości gospodarzy? Ludzi o rzadkiej umiejętności wyczucia miejsca i jego specyfiki, wynikającej z otoczenia i przeszłości?
Chyba nie tylko...

Bo przeszłość i otoczenie jest tu wyjątkowe! Po prostu nie mogę opowiedzieć Wam tylko o samym ogrodzie, bo tu wszystko się ze sobą łączy.

łuk na pnącza
zapraszam do ogrodu Dali i Andrzeja!

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

LEŚNA SADZAWKA

W 2016 w kącie ogrodu zaczął powstawać nowy zakątek.
Coś już o nim wspominałam (na oddzielny artykuł poświęcony Zakątkowi Leśnemu wkrótce przyjdzie czas), a dziś chcę napisać o charakterystycznym elemencie tej części ogrodu.

Miałam wizję tego miejsca, wiedziałam, jaki nastrój ma tu panować, a plan miał się rozwijać wokół wijącej się, ceglanej ścieżki. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, czy od razu wymyśliłam, aby sercem tego zakątka była sadzawka.
W każdym razie w 2018 zaczęłam kopać dół na nowe oczko wodne.

wykończenie brzegów oczka wodnego
a dziś mam coś takiego

środa, 17 lipca 2019

PRZEDOGRÓDEK

Zapraszając do swego ogrodu, powinnam w zasadzie zacząć od przedogródka, bo każdy gość przecież tędy zaczyna zwiedzanie. Przyznam się, że nie zrobiłam tego, bo ten fragment ogrodu Tamaryszka wyglądał do tej pory tragicznie.
Ostatnio zaszły tu duże zmiany, więc ośmielam się wreszcie zaprosić tu czytelników bloga.

firletka kwiecista miskant Morning Light
od razu widać, jaki kolorystyczny schemat przyjęłam