piątek, 26 sierpnia 2016

OPOWIEŚĆ O KOLORACH

Niedawno pisałam o książce "Kolory w ogrodzie" Borchardta. Temat to dla mnie ważny i nie chodzi tu tylko o umieszczenie w ogrodzie ulubionych barw. W artykule „Poszukiwanie stylu” napisałam, że nie zależy mi na pięknych roślinach – zależy mi na pięknym ogrodzie.
A dobór barw, ich komponowanie i dobranie do miejsca, ma na ten efekt ogromny wpływ. Ponieważ miałam (i mam) z tym kłopoty, wracam do tej książki stale.

Ale dziś nie o książce, tylko o mojej własnej koncepcji kolorystycznej ogrodu i co z tego wynikło.

byliny nad strumieniem
kolory nad strumieniem
 
Po pierwsze – i to jest przyczyna moich obecnych problemów – ta moja koncepcja niedawno się zmieniła…

Kiedy zaczęłam zastanawiać się nad wizją swojego wymarzonego ogrodu (a było to jakieś 10 lat temu), uznałam, że najbardziej zależy mi na harmonii i spokoju.
Więc odrzuciłam wizję orgii kolorowych kwiatów, bo na pewno na dłuższą metę by mnie męczyła.
Miała być zdecydowana przewaga zieleni.

byliny w leśnym ogrodzie
zieloności na Rabacie Leśnej



Żeby stworzyć atmosferę spokoju, miałam unikać kontrastów kolorystycznych.

Wśród zieleni miały pojawiać się miejscami wyraziste plamy koloru – np. kolorowy krzew albo spora grupa bylin/kwiatów. Żadne tam kipiące kwiatami rabaty bylinowe.
Zresztą, jak pewnie wielu początkujących ogrodników, bylinami się wtedy specjalnie nie interesowałam.

Kolorem dominującym wśród zieleni miał być ulubiony żółty, z lekką domieszką pomarańczu i kroplami czerwieni. Czyli barwy ciepłe.

gorące kolory w ogrodzie
dzielżany i liliowce


Przeszukiwałam książki, katalogi i internet w poszukiwaniu roślin w tych kolorach.
Różowy (ani fioletowy) był ABSOLUTNIE niedopuszczalny. Bez względu na odcień.
Konsekwentnie (czy aby na pewno?)  trzymałam się tego planu, kupując rośliny.

liliowce, miskanty i języczka pomarańczowa
języczka pomarańczowa i liliowce nad strumykiem

Wiem, że kolory czerwony i żółty zmniejszają optycznie ogród, ale mój jest dość duży, więc się tym nie przejmowałam.
Wiem, że te barwy nie są relaksujące, ale ponieważ miały stanowić tylko akcenty, plamy rozrzucone wśród masy zieleni, uznałam, że będzie ok i nie zmąci to wrażenia spokoju.

Z Czasów Ignorancji miałam w ogrodzie jakieś fioletowe trzykrotki, różowe bodziszki korzeniaste czy tawułki nad strumieniem.
Ach, jak ich nie lubiłam…

fioletowe kwiaty
trzykrotka - jest do dzisiaj
 

kwitnące hosty - ohydny kolor, obcinam te kwiaty




Za to od początku lubiłam barwy jesieni i kupowałam rośliny atrakcyjne o tej porze roku.

barwy jesieni
dawny ogród w barwach jesieni


W którymś momencie mojego ogrodowania dostrzegłam urodę bieli, a z czasem moje zauroczenie tym kolorem rosło.
A jak już całkiem urosło – zamarzył mi się – i zaczął powstawać Biały Ogród (2009 r.), a w całym ogrodzie pojawiały się kwiaty tej barwy.

hosty w Białym Ogrodzie
 

szałwia White Sensation i dzwonki
szałwia i dzwonki , Biały Ogród
  
białe kwiaty
floksy, przetacznikowiec i rutewka w centralnej części ogrodu
 
Przez pewien czas bardzo mi się spodobał pomysł wprowadzenia koloru kobaltowego do Białego Ogrodu, dla jeszcze większego podkreślenia bieli. Posadziłam tam ostróżki. Ale za słaba ziemia u mnie i padły, razem z koncepcją.
 
Ponieważ mnóstwo oglądanych przeze mnie ogrodów miało różowe kwiaty, mimo, że ciągle się krzywiłam na takie kompozycje, zaczęłam zastanawiać się nad dopuszczeniem różowego wiosną, tak tymczasowo.
Nic z tego nie wyszło, ale to był pierwszy wyłom w moich upodobaniach.
 
Kiedy tak oglądałam te dziesiątki zdjęć z setkami różowych kwiatuszków, uświadomiłam sobie, że niektóre zaczynają mi się podobać  - mianowicie te w pudrowych różach,  rozbielone i subtelne.
No i mi się przestawiło w głowie...

różowo kwitnąca bylina
jasna firletka Jenny



To było jakieś cztery lata temu, ale początkowo w ogrodzie nic nie zmieniałam.

żółte kwiaty
tych słoneczniczków już nie ma...



Niestety, zaczęły mnie drażnić żółtości, szczególnie te jasne, słoneczne.

Jednocześnie dostrzegłam, że cudne, małe, żółte igliczki, które sadziłam,  przez te lata wyrosły na wielkie krzaczory (dlaczego ich nie cięłam mocno przez te lata??).
I to już jest poważnym problemem, bo nawet duża kępa żółtych kwiatów jest delikatniejsza niż masywna bryła iglaka.
W dodatku kwiaty są tylko przez pewien czas, a zimozieloną roślinę mam przed oczami stale.
No i pozbyć się bylin można w miarę bezboleśnie, a 10-15-letniego iglaka..?`

roślina iglasta
nasadziłam takich jałowców wiele...
 

strzyżony iglak
ta ciężka bryła żywotnika jest żółta, nie da się tego nie zauważyć w ogrodzie

Nie tylko dobór kolorów decyduje o efekcie, ale i sposób ich łączenia – miały być plamy, kolory w blokach.
A teraz zaczęły mi się podobać mieszane kompozycje typu łąkowego – również sadzenie po wiele egzemplarzy 2-3 odmian, ale przemieszane ze sobą.
I jeszcze, żeby to były drobne kwiaty, nie np. wielkie lilie.

plamy białych i fioletowych kwiatów
 

dziś zachwyca mnie coś takiego, w dodatku uwielbiam kosmosy
 
kwiaty lilii Kentucky
 

kwiaty rutewki
mój obecny faworyt - rutewka delavaya


W 2013 zaczęła powstawać na środku trawnika Rabata pod Sosną  (jeszcze jej nie pokazywałam na blogu).  Początkowo nie miałam sprecyzowanej wizji, jak ma wyglądać dobór kolorów.
Ale już rok później wymyśliłam – rewolucyjną koncepcję biało-różowej rabaty.
No, wiem, że to żadna rewolucja, tylko klasyczne rozwiązanie... Widocznie ja mam odwrotnie – zaczęłam od modnych dziś kolorów ognistych, a doszłam do klasyki. Dla mnie to rewolucja.

W dalszym ciągu jednak nie lubię mocnego różowego i koloru lila.

kwiaty magnolii
kwiaty magnolii Susan, tego koloru nie lubię

Tak więc upodobania kolorystyczne zaczęły mi się zmieniać zaledwie 2-3 lata temu.
To w głowie, a co się zmieniło w ogrodzie?
Pozbyłam się części kolorowych iglaków i już nigdy nie kupię, żadnego kolorowego.
Ani variegaty – żadnych więcej roślin o pstrokatych liściach! Tylko zielone.

Ale przecież tak sobie od początku planowałam – jak to się stało, że pojawiły się w moim ogrodzie??

Niestety, część musiała zostać. Wielkich nikt ode mnie nie weźmie, wywalić żyjącą roślinę serce boli, a poza tym niektóre spełniają ważną rolę w strukturze ogrodu, np. stanowią przesłonę.

Porządkuję (a raczej jestem w trakcie) układ kolorystyczny ogrodu. Coś oddałam, coś przesadzam.
Rabata Środkowa, chyba najstarsza,  pozostała w ciepłych kolorach.
Z jednej strony domu także takie barwy się pojawiają w trakcie kwitnienia liliowców.

Rabata Środkowa
 

liliowce Crimson Pirate nad strumieniem
 
Pozostałe części ogrodu mają dużo bieli (najwięcej Biały Ogród).
Do niej dodaję inne kolory. Raczej z gamy różów ( koniec świata! kto mnie zna, wie, co to znaczy...).

I tak najnowsza Rabata pod Sosną jest w kolorach bieli, jasnego różu i bordo.

czosnek główkowaty, cudny dla mnie i trzmieli

Różowy przeplata się z bielą na Rabacie Leśnej:

różowe kwiaty
biało-różowy orlik Nora Barlow i kwiaty żurawek

A przy tarasie pojawił się ciemny fiolet (jasny lila w dalszym ciągu mi się nie podoba, poza rutewką delavay’a...). Tworzę towarzystwo dla wymarzonego clematisa Rooguchi.

fioletowe kwiaty
bodziszek Rosemoor
 

fioletowe kwiaty powojnika
powojnik Polish Spirit świetnie sobie radzi na tym jałowcu


Jest w moim ogrodzie nawet amarant! Nie lubię go, ale tak wyszło. Zaczęło się od prezentowej firletki o kompletnie zwariowanym kolorze. Ale kwitnie tak długo, że stała się podstawą kompozycji (wraz z magnolią Susan) - z dodatkiem bieli i bordo - w przedogródku. Tu przecież nie odpoczywam.

firletka kwiecista

Tak to mój ogród zaczyna mieć nowe oblicze…

Ale nie jest to bezbolesny proces! Tyle pracy, czasu, tyle pieniędzy zmarnowanych…
Tyle roślin oddanych, które powinny zdobić mój ogród, a rosną gdzie indziej.
Tyle roślin nowo kupionych, żeby zapełnić puste miejsca…
I, niestety, niektóre z tych, które popadły w niełaskę, muszą zostać, co z pewnością będzie mnie drażnić i całość nie będzie tak spójna, jak bym chciała.

Plusy..? Ogród żyje, zmienia się razem ze mną. Jego wygląd zbliża się do wymarzonego. Może będzie spokojniejszy w nastroju..?
Obawy – też są!  Czy się uda? Czy nie będzie jednak za kolorowo? Może za blisko są rabaty w odmiennych kolorach i będą „się gryzły”? Może w ogóle za bardzo „rzuciłam się” na kwitnące byliny?

tegoroczna kompozycja z tulipanów, podoba mi się




 
Czy także macie problem z doborem kolorów? Czy może, wzorując się na stylu wiejskim, łączycie je śmiało i bez zahamowań?
 

czwartek, 18 sierpnia 2016

STONE HOUSE COTTAGE GARDEN & NURSERY

Dziś dla mnie coś wyjątkowego – piękny ogród, będący odbiciem osobowości właścicieli i pełen niezwykłego uroku. 
Od pierwszej chwili dobrze się tu czułam. Wrażenie potęgował fakt, że nie było tłumów. Poza naszą, nieliczną grupą, było może kilka osób.

cegła w ogrodzie, pnącza
ceglana architektura i obfitość wyjątkowych roślin
 

środa, 10 sierpnia 2016

ŚRODEK LATA - LENIWY, ALE NIE DO KOŃCA...

Pełnia lata, wakacje...

odętki , floksy i hortensje
Wokół tak pięknie, ogród cieszy, można siedząc w cieniu, podziwiać jego uroki. Chociaż, jak dla mnie, naturalnie, jest zbyt gorąco.
Pracy niewiele. Mimo wszystko, przyjemnością jest urywanie przekwitniętych kwiatów, bo przecież dzięki temu będą dłużej kwitły.

sobota, 6 sierpnia 2016

LILIOWCE

Bardzo lubię te kwitnące byliny! Za wszystko!

liliowce w ogrodzie
w lipcu liliowce pojawiają się w różnych miejscach ogrodu
 
kwiaty w ogrodzie
liliowiec Summy Russell i bergenia
 
W lipcu „robią” połowę ogrodu – to okres kiedy jest u mnie dużo ognistych barw, jak na upalny miesiąc przystało.
 

czwartek, 28 lipca 2016

„KOLORY W OGRODZIE” WOLFGANG BORCHARDT

To bardzo ciekawa praca i należy do wyjątków na naszym rynku wydawniczym.

Prezentuje pewien techniczny aspekt tworzenia ogrodu, ponieważ przedstawia reguły i ich zastosowanie. Wyjaśnia, z jakich zjawisk te reguły się wywodzą, na czym polega ich działanie i jakie mogą być efekty stosowania ich w praktyce. 
Jeśli ktoś lubi rozumieć, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej albo potrzebuje wiedzy, jak osiągnąć określony efekt – w tej książce to znajdzie!
Nie jest to poradnik, który daje gotowe i proste recepty – to praca głęboko wnikająca w temat, ukazująca wzajemne powiązania przyczyn i skutków.  A wszystko to dotyczy kolorów w ogrodzie, czyli o tym, jak umiejętnie wykorzystać kolorystykę roślin! 

wtorek, 19 lipca 2016

LIPCOWY OGRÓD

Mimo, że polska nazwa miesiąca pochodzi od kwitnących lip (brzmiała: lipień), moja jedyna lipa już jest po kwitnieniu, a jej małe owocki wpadają w dużych ilościach do sadzawki.
Takie są uroki Kącika pod Lipą!

rośliny wodne
mam swoje lustro wody..!
 
Lipa w moim ogrodzie znalazła się przez przypadek, w Czasach Ignorancji. Kiedyś, w czasie wizyty „po coś” w centrum ogrodniczym pan sprzedawca polecił mi „ładne drzewko, z którego będzie pani zadowolona”. No, to kupiłam.
I jestem mu dozgonnie wdzięczna!

poniedziałek, 11 lipca 2016

BUSCOT PARK

Zapraszam do Buscot Park!
To jeden z ogrodów zwiedzanych w czasie mojego niedawnego wyjazdu.

kamienna sadzawka
zieleń i porośnięty porostami ,szary kamień...

Buscot Park to wielka posiadłość, której obecnym właścicielem jest National Trust.
Park krajobrazowy liczy 49 ha, a pałac otacza 2-hektarowy ogród. To miejsce na długi spacer!