poniedziałek, 14 stycznia 2019

OGRÓD NAD WIELKIM STAWEM

Mieszkańcy miasta, korzystający w weekendy z działki, dopiero po przejściu na emeryturę mogli w pełni poświęcić się ogrodowi.
Chociaż od razu zauroczył ich urok tego kawałka ziemi - jego różnorodność i dzika naturalność, ciekawy układ ze skarpą. Od początku dostrzegli potencjał, jaki kryje się w tym miejscu, mimo, że była to pusta, zaniedbana łąka.
I przez te wszystkie lata nie zmarnowali ani metra! Podkreślili naturalne piękno i wzbogacili je, harmonijnie łącząc swe pomysły z tym, co zastali.

Zapraszam do cudownego ogrodu Helenki i Staszka!

wizytówką ogrodu jest wielki staw, leżący w dolnym ogrodzie


To duży ogród (ma ok. 6000 m 2). Powstawał stopniowo, od kiedy w 1999 r. pojawiły się pierwsze rośliny.

Zawsze pytam napotkanych ogrodników, czy miłość do ogrodów była z nimi od zawsze (bo u mnie, jak wiecie, pojawiła się bardzo późno).
Helenka mówi, że ta potrzeba była z nią od dzieciństwa. Doskonale pamięta ogród dziadków, którzy zaszczepili jej miłość do ogrodnictwa.
Bogactwo ich ogrodu użytkowego i ozdobnego było dla niej inspiracją, jego zakamarki, tajemniczość, którą ma w pamięci, chciała odtworzyć w swoim ogrodzie.
Mimo, że minęły lata, wciąż czuje, jak cieszył ją zapach ciepłej, żyznej ziemi wiosną, jaką napełniał energią, żeby coś robić, działać.
Tego niezapomnianego zapachu dziś jej słaba ziemia nie daje, ale wiosenny przypływ energii pozostał, a to wspomnienie napędza ją do pracy w ogrodzie.

rabata mieszana, bukszpan na rabatach
jeden z najpiękniejszych zakątków w ogrodzie - ciekawie wykorzystane kule bukszpanu


To miejsce jest wyjątkowe pod wieloma względami. Choćby położenie:
Ogród leży dokładnie na granicy kotliny sandomierskiej i wyżej położonej wyżyny lubelskiej, przez co spływają z niej na okoliczny teren wody podskórne. Dolna część działki jest więc bardzo podmokła , a podziemne źródła zasilają wielki staw.
Za to druga część ogrodu leży na wzniesieniu i dla odmiany, gleba jest tam bardzo sucha.

W rezultacie takiej sytuacji na działce ukształtowano 3 tarasy, a potem w wyniku świadomych działań gospodyni powstał zespół wnętrz o nieco odmiennym charakterze. Każde jest niezwykle urokliwe!

schody w ogrodzie
ukształtowanie terenu zapewnia piękny widok z tarasu przy domu na leżący w dole staw


cienista rabata
przy zadaszonym tarasie urządzono cudowny, cienisty zakątek z lustrzanym oknem


Interesowało mnie, czy pomysł na ogród pojawił się od razu, pamiętam, jak sama miałam z tym kłopoty.
Helenka od razu postanowiła dopasować plan ogrodu do naturalnego układu działki oraz charakteru rodzimej roślinności. Po pierwsze, chciała miękko wpisać ogród w otoczenie. Dobry początek, przyznacie?
Poza tym, chciała podzielić przestrzeń na mniejsze części, co częściowo narzucało ukształtowanie terenu. Nie chciała ogrodu, wyglądającego jak boisko, obsadzone na brzegach. Miał być podział na strefy, jedną z pierwszych zaś była część użytkowa - sad i jagodnik.

I w ten sposób powstał ogród wędrówki, gdzie ścieżki prowadzą nas przez kolejne wnętrza, a każde ma nieco inny charakter, pod łukiem czy bramką wchodzimy w kolejną przestrzeń czy bardziej intymny zakątek.

wnętrza ogrodowe
przez tę bramkę, porośniętą powojnikiem, wchodzimy do warzywnika


trawy w ogrodzie
wąskie przejście przy pięknej rabacie bylinowej prowadzi do najnowszej części ogrodu


światło w ogrodzie
światło buduje czarowny nastrój, dodatkowo podkreślając atmosferę wykreowanych wnętrz


drewniany mostek
pod tą bramką kryje się przejście nad rowem odprowadzającym nadmiar wody z ogrodu

żywopłot z bukszpana, ścieżka ogrodowa
a tu zupełnie inne klimaty - bardziej formalna część w pobliżu domu, dokąd ta ścieżka prowadzi?


Na pytanie o to, co jest dla niej najważniejsze w ogrodzie, Helenka odpowiada - kolor.
Ale ważne jest dalsze wyjaśnienie - nie chodzi jej o kolorowość, jaskrawość, ale o harmonię kolorystyczną w ogrodzie.
Duże znaczenie ma też struktura roślin, bo dzięki niej można budować wrażenie dynamizmu na rabatach. I jeszcze jedno - utrzymanie nastroju intymności ogrodu.

Myślę, że świadomość efektu, jaki chcemy osiągnąć, tworząc ogród, z pewnością pomaga w tworzeniu tego wymarzonego.

rabata późnego lata
pastelowe rabaty bylinowe cieszą oczy swobodnym, łąkowym wyglądem


cienisty zakątek
niezwykły, zacieniony zakątek przy tarasie ma intymny charakter

ogród naturalistyczny
a tu bujna, mieszana rabata w pełnej krasie urody późnego lata


Rzadko kto może się cieszyć takim wielkim stawem, ten ma 1300 m2. Rozumiecie, co to znaczy dla ogrodu? To nie tylko malowniczy widok, ale mikroklimat ogrodu i bogactwo życia, jakie woda zawsze przyciąga.
W chwili kupna działki było to bagienko, częściowo porośnięte olchami. Nowi właściciele pogłębili jeszcze to naturalne obniżenie terenu i powstał staw, zasilany podziemnymi źródłami, trzymający poziom wody w największe susze.

Dotychczas stosunkowo niewiele było tu nasadzeń, istniejące rośliny do stawu przywędrowały same z okolicznych zbiorników. I tak brzegi zbiornika malowniczo porastają trzciny, tataraki, pałki wodne i irysy. Taflę wody zdobią grążele. Można popływać łódką...

woda w ogrodzie
za stawem widok zamyka podmokły las z olchami, topolami, wierzbami...


grążele
naturalistyczne, prawie dzikie otoczenie stawu


Ogród Helenki jest duży i bogaty, można wiele w nim umieścić. Ale, co ciekawe, tzw. ozdób jest w nim niewiele. Chyba na jednej tylko rabacie zauważyłam metalowe ozdoby (nowe przybędą wkrótce).
Mała architektura też jest skromna - rabaty miejscami przedzielone są kamiennymi murkami, są jakieś schodki, pergole, porośnięte bujnym pnączem.
Ale wszystkie te rozwiązania pomyślane są nie jako ozdoba, urozmaicenie dużego ogrodu - wynikają z ukształtowania terenu, przejść miedzy wnętrzami, z funkcji użytkowej.

W wielu miejscach ogrodu stoją ławki - są proste, drewniane, o szlachetnym wyglądzie (sprawdziły się dębowe).

To wszystko świadome działanie - Helenka lubi, kiedy to rośliny skupiają uwagę, zdobić ma natura, dlatego powściągliwie wykorzystuje dodatki. Kiedy chce upiększyć jakiś fragment ogrodu, tworzy nowe kompozycje z roślin.
I co? Pięknie jest!

lampion ogrodowy
skromna latarenka na tle przyciągającej wzrok bylinowej rabaty


tawułki
rdzawe liście łączą się z przekwitniętymi kwiatostanami tawułek, a tle wszechobecna zieleń

kamień polny w ogrodzie
kamienne murki toną w roślinności

rabata mieszana
prosta, klasyczna ławka wtapia się idealnie w ogród


żywopłot z cisa
jak miło musi być na tej leżance, kiedy róża obsypie się kwiatami...


nawierzchnie w ogrodzie z kamiennych płyt
wśród kamiennych płyt swobodnie rozrastają się roślinki 

clematis powojnik rurkowaty Cassandra
jest wiele zakątków, gdzie można odpocząć pod drzewami


No, właśnie, a jak jest z wyborem roślin do ogrodu?
Otóż Helenka wybierając je, kieruje się ich przydatnością do określonej części ogrodu (choć zdarzają się jej  i szaleństwa, przyznaje).
Nie: och, cudna ta różyczka, albo: muszę mieć tę hostę o limonkowych liściach.
Szuka np. czegoś wysokiego lub kwitnącego w lipcu na różowo, bo takiego właśnie akcentu brakuje jej na rabacie. Kryterium wyboru jest, czy bylina ładnie wpisze się w już istniejący układ.

Komponując rabaty, gospodyni nie patrzy na pojedyncze rośliny, ale na ogólny obraz ogrodu.
Np. bylinowe rabaty mają mieć łąkowy, naturalistyczny charakter.

rabata mieszana
na froncie domu dominują bardziej zdyscyplinowane rabaty


obsadzenie skarpy w ogrodzie
skarpę porastają jałowce, krzewy przeplatają się ze sobą, nie ma dysonansu z dzikim krajobrazem na granicy ogrodu


rabata mieszana w cieniu
zacieniona, naturalistyczna rabata pod okapem drzew


Dla wielu odwiedzających róże są tu królowymi, podobno dają oszałamiający efekt w czasie kwitnienia, ale dla gospodyni to tylko jeden z elementów.
W momencie mojej wizyty okres ich świetności już minął, więc nie mogłam należycie docenić urody tych krzewów, ale ze zdjęć widać, jak piękny jest ogród w sierpniu i bez róż.

Helenka nie ma ulubionych roślin. Lubi byliny, ceni ich sezonowość, zmienność. Skupia na nich swoją uwagę, ale drzewa są dla niej niezbędnym elementem ogrodu, potrzebuje wokół siebie elementów dzikiej natury, a swobodnie rosnące drzewa mają w sobie coś takiego.
O nie zadbała wcześniej, teraz może cieszyć się intymnością, jaka zapewniły ogrodowi i skupić się na bylinach.

A co z trawnikiem? Gospodyni rozumie jego znaczenie dla ogólnej kompozycji ogrodu. Trawnik jest pod opieką męża Helenki, który podczas pobytu w Anglii, zachwycił się tamtejszymi trawnikami, więc i jego własny musi być porządny. Podobno bywało, że godzinami plewił ręcznie paskudną trawę, zachwaszczającą zielony dywan.

werbena hastata
na pierwszym planie werbena hastata - swobodna, kwiatowa rabata podoba się trzmielom


rabata łąkowa
najwięcej uwagi Helenka poświęca teraz bylinom


rozplenica japońska Magic
 zakątki ogrodu mocno różnią się między sobą, co nie przeszkadza, że to bardzo spójny ogród


Ten wielki i piękny ogród gospodarze pielęgnują sami! Można się głęboko pokłonić, patrząc na efekty ich pracy.
Sami wymyślili koncepcję ogrodu (a nie mają wykształcenia ogrodniczego), konsekwentnie realizowali projekt i sami wszystko wykonywali. Do nielicznych prac wzywali pomoc (koparka do stawu, budowa największego murka). Nawet te nieliczne ozdoby metalowe, zdobiące rabaty, wykonywane były w e własnym zakresie.

Stanowią dobry zespół - wspólnie opracowują plany, najcięższe prace wykonuje mąż, a cyzeluje Helenka.
Wielu z nas robi wszystko w ogrodzie samodzielnie, żeby tylko efekty były takie, jak tutaj...

bukszpan kule
ogród otulają wysokie drzewa, bez nich nie byłoby tego klimatu


tylko leżeć w takim miejscu, gdy ogród rozciąga się u stóp, chociaż pewnie nie zdarza się to często gospodarzom


Ogród wygląda bardzo zdrowo. Gospodarze stosują chemiczne środki ochrony roślin (róże, świerki), ale starają się robić to z umiarem.

Helenka mówi, że nie wszystkie rośliny muszą być idealnie zdrowe każdego roku, trzeba czasem przeczekać gorszą ich formę, nie płacze nad dziurami po ślimakach na hostach. Nie chce narażać zdrowia ptaków czy kotów, sypiąc trujące granulki, woli czasem pozbierać ślimaki buszujące w ogrodzie.

Warto podkreślić, że praca przy tworzeniu ogrodu nie jest lekka. Przede wszystkim dlatego, że jest tu bardzo słaba ziemia (piach), a dodatkowo na dole ogrodu jest za mokro, a na górze - za sucho, więc głównym zadaniem jest ulepszanie ziemi. Gospodarze nie stosują więc mineralnych nawozów, za to dodają dobrą ziemię od rolnika i kompost.
Właściciele nie są młodzieniaszkami. Podziwiając zdjęcia, warto pamiętać, jak olbrzymim wysiłkiem okupione są takie efekty.

żywopłot z buka czerwonego
w tle fragment żywopłotu z czerwonego buka (cudny!), duma gospodyni


Wspominałam, że problemem znacznej części ogrodu jest susza.
Ponieważ dzięki źródłom wody w stawie nigdy nie brakuje, gospodarze zainstalowali w stawie silną pompę i rozprowadzili w górę ogrodu wkopane rury, które doprowadzają wodę do 9 punktów, do których podłącza się węże do podlewania ręcznego (instalacja wykonana samodzielnie).

schody w ogrodzie, jałowce na skarpie
niełatwo było umocnić tę skarpę, jałowce tu się sprawdziły


Czy właściciele tak pięknego ogrodu chcą coś w nim zmienić, mają jakieś marzenia?

W ogrodzie zawsze coś jest do poprawienia, Helenka wciąż pracuje nad udoskonalaniem kompozycji bylinowych, np. planuje zmiany nad stawem. Może wkrótce pojawi się szklarenka przy warzywniku. I krzesełka ze stoliczkiem w jednym z zakątków.

Z mojego opisu wynika jednoznacznie, jak bardzo podobał mi się ten ogród.
Wiecie, co mi przypominał? Ogród Beth Chatto - podobnie przyjazny nastrój swobody, mimo rozmiarów - przytulność oraz naturalny wdzięk i uroda roślinnych kompozycji.

Dziękuję za gościnę przemiłym gospodarzom i mam nadzieję, że spacer po tym ogrodzie był dla Was taką przyjemnością, jak dla mnie.

(kto chce śledzić poczynania twórców ogrodu i poznać historię tego miejsca może zajrzeć na wątek Helenki na forum ogrodniczym)

kule bukszpanu
ta kompozycja absolutnie mnie urzekła, bukszpanowe kule wyszły na trawnik


rośliny do cienia
tu bez rozmachu, ale kompozycja mistrzowska, jak z bajki








piątek, 4 stycznia 2019

WITAM W NOWYM ROKU!

Na wstępie życzę wszystkim moim czytelnikom zdrowia i sił do pracy w ogrodzie, inspirujących marzeń o pięknym świecie dookoła, małych i dużych radości każdego dnia!

ogród Tamaryszka
taką sadzawkę kiedyś sobie wymarzyłam i się udało!


Zanim zacznę się rozpisywać o dziesiątkach moich pomysłów na upiększenie ogrodu w nowym roku, jeszcze krótkie spojrzenie wstecz - co ważnego wydarzyło się w moim ogrodowym świecie minionego roku? Ile dobrego, ile gorszego? Jak wygląda realizacja założonych planów?
No i co mi się marzy na nadchodzące dni nowego sezonu?

sobota, 22 grudnia 2018

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA!






KOCHANI, ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA TUŻ, TUŻ...

NIECH TO BĘDĄ PIĘKNE DNI, NIOSĄCE RADOŚĆ I NADZIEJĘ NA KOLEJNY ROK.

ŻYCZĘ WSZYSTKIM CZYTELNIKOM BLOGA WESOŁYCH ŚWIĄT!

wtorek, 18 grudnia 2018

LETNI OGRÓD TAMARYSZKA

Mija ostatni miesiąc roku, więc najwyższa pora pokazać, jak wyglądał ogród latem, kiedy nie pokazywałam relacji na blogu. Już niedługo przecież zaczną się przygotowania do wiosny i w ogóle nowy sezon i możliwość pokazywania najświeższych wiadomości z ogrodu.
Tym razem będzie więcej zdjęć niż tekstu, zapraszam do oglądania!

poidło na Rabacie Środkowej


Muszę pochwalić się powojnikami. BARDZO je lubię, chociaż mój ogród nie bardzo im sprzyja, ale próbuję z łatwiejszymi. Purpurea Plena Elegans bardzo ładnie się rozrasta, oby tak dalej. Na szczęście, kilka innych też radzi sobie nieźle.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

CZY IMIONA ROŚLIN MAJĄ ZNACZENIE?

Co imię mówi o człowieku? O nim samym chyba nic, chociaż co nieco o jego rodzicach i środowisku kulturowym, w jakim pojawił się na świecie.

Za to o roślinie oficjalne imiona mówią bardzo wiele - o jej pochodzeniu, zwyczajach panujących w jego rodzinie, o jego budowie, rozmnażaniu i jak można ją wykorzystać.

"Jeśli nie znasz nazw rzeczy, wiedza o nich również zostanie utracona" powiedział Karol Linneusz. To właśnie on stworzył w połowie XVIII w. system nazewnictwa roślin, stosowany na całym świecie.

kuklik zwisły 'Flames of Passion'
kuklik zwisły 'Flames of Passion'




Do napisania tego tekstu natchnął mnie artykuł w ostatnim numerze Gardeners' World, napisany przez Carol Klein. Nie każdy ogrodnik czyta ten magazyn, nie każdy ogrodnik orientuje się w zasadach nazewnictwa roślin, a w różnych czytanych w sieci tekstach ogrodniczych widzę często zamieszanie w stosowaniu nazw.

wtorek, 27 listopada 2018

ZAWILCE JESIENNE

Kiedy ktoś mnie pyta, jakie są moje ulubione kwiaty, odpowiadam: zawilce.
To kwiaty późnego lata i jesieni, fakt, że kwitną o tej porze roku, to dodatkowy argument, żeby lubić jesień. Zdobią ogród aż do mrozów.

zawilec Honorine Jobert
żółte środeczki zawilców Honorine Jobert pasują do złotych, jesiennych liści parzydełka

niedziela, 18 listopada 2018

MAŁE JEST PIĘKNE - OGRÓDEK ASI

Tak małego ogródka jeszcze nie prezentowałam na blogu i myślę, że zaskoczy Was, jak można zagospodarować 370 m2 działki ROD-owskiej.
Chyba więcej widziałam większych ogrodów niż niedużych działek ROD-owskich. Pamiętam je sprzed lat i znam zaledwie kilka obecnych. Może dlatego ogród, jaki stworzyła Asia tak mnie zaskoczył. Wydał mi się wyjątkowy! To doskonały przykład, jak można zagospodarować małą przestrzeń.
Zapraszam do nastrojowego ogrodu Asi.

nastrój w ogrodzie, podział przestrzeni w ogrodzie
to ogród pełen zakątków


Małe ogrody są trudniejsze do urządzenia i mają swoją specyfikę.
Tyle funkcji trzeba zmieścić na małej przestrzeni! Tyle roślin, budzących zachwyt, posadzić!
I Jak pogodzić to wszystko? I jeszcze, żeby było pięknie.