piątek, 30 grudnia 2016

MOJE CHWASTY

Jednym z trendów obecnego ogrodnictwa jest zwrot ku naturalistycznym ogrodom. Czego wyrazem jest zapraszanie do ogrodu dzikich roślin, czyli chwastów.
To, co większość osób określa jako chwasty, to podobno obecnie "must have" dla świadomego ogrodnika.

Może to mieć formę dzikiej łąki zamiast trawnika albo polegać na wprowadzeniu czy też nie usuwaniu z rabat chwastów, które same tam przywędrują.
Sprawa to kontrowersyjna, no i, oczywiście, rzecz gustu.

dzikie rośliny, chwasty
przymiotno na rabacie - mnie się podoba

sobota, 24 grudnia 2016

niedziela, 18 grudnia 2016

JARDIN DU VAL JOANIS

Dziś zapraszam do prowansalskiego ogrodu Val Joanis.

ogród prowansalski
charakterystyczny wygląd ogrodu z południa Europy



Do sięgnięcia po wspomnienia stamtąd skłoniło mnie kolejne już oglądanie jednego z odcinków serii "Ogrody francuskie" Monty'ego Dona, którego opowieści uwielbiam. Jak to zwykle ma on w zwyczaju, pięknie opowiadał o kulturze francuskiej i historii tego kraju, poprzez prezentację odwiedzanych ogrodów. Tym razem było o ogrodach użytkowych.

czwartek, 8 grudnia 2016

PIERWSZY ŚNIEG I PIERWSZE SZKODY W OSTATNIM MIESIĄCU ROKU

Według znawców epoki (Moszyńskiego i Łowmiańskiego),  nazwa ostatniego miesiąca w roku niewiele się zmieniła przez wieki - brzmiała niegdyś grudzyen.
A w zasadzie niegdyś niekoniecznie ostatniego, wszak kalendarz słowiański, z którego w znacznym stopniu wywodzą się polskie nazwy współczesne, dzielił rok na odcinki, związane z zajęciami gospodarskimi lub zmianami w przyrodzie.

Słowo grudzień pochodzi od zamarzniętej ziemi, która w staropolszczyźnie określana była jako gruda. Zresztą to jedno ze słów wspólnych dla dawnych Słowian, używali go zanim rozeszli się w różne strony i zabrali je ze sobą.

Mnie gruda kojarzy się ze złamana ręką - kiedyś właśnie na takiej grudzie odbywała się moja lekcja jazdy konnej, która skończyła się fatalnie - z powodu tejże grudy właśnie (starałam się unikać myślenia, że moje umiejętności miały z tym coś wspólnego).
Także nazwy tej nie lubię, ale za to lubię ten czas - wieńczący rok, czas śnieżny (oby zawsze!) i świąteczny.

zaśnieżony ogród
pierwszy śnieg  - nowe oblicze ogrodu

wtorek, 29 listopada 2016

NATURALNE NAWOŻENIE

Listopad rozpoczęłam artykułem o oborniku, to może zamknę miesiąc tekstem o nawożeniu i podzielę się swoimi doświadczeniami w tej niebagatelnej kwestii.
Zanim napiszę, co i jak stosuję, kilka spraw natury ogólnej.

Po pierwsze, jak wiecie, staram się prowadzić ogród w zgodzie z naturą. M. in. nie stosuję nawozów sztucznych. Albo robię to sporadycznie.

Po drugie - mam beznadziejną ziemię w ogrodzie, jeśli ten żółty piaseczek w ogóle można nazwać ziemią. Ogród leży w otulinie Puszczy Kampinoskiej i to w jej części wydmowej (bo są tu i bagna).
Czyli gleba jest kwaśna (teren porastają sosny), a masa opadających igieł, utrwala ten stan.
A przede wszystkim jest sucha, piaszczysta i bardzo uboga.

I po trzecie - na takiej właśnie założyłam ogród, w swej nieświadomości nie robiąc wcześniej nic, żeby tę sytuację poprawić. Obszernie pisałam tutaj o tym swoim podstawowym błędzie i zaprzepaszczonych możliwościach.

poniedziałek, 21 listopada 2016

CENA WODY W FINISTERE

Wiecie, że lubię czytać i zawsze chętnie sięgam także po książki o ogrodach. Są to nie tylko pozycje typowo ogrodnicze, ale także powieści z ogrodem w tle.
I właśnie "Cena wody w Finistere" do takich należy.

książka o ogrodzie
okładka niezbyt mi się podoba

wtorek, 15 listopada 2016

TOJEŚĆ ROZESŁANA

Tojeść rozesłana, czyli lysimachia nummularia, to jedna z roślin, której sadzenie w ogrodzie odradzam, bo mam z nią kiepskie doświadczenia. A jeśli już ktoś się na nią decyduje, musi BARDZO uważać.

lysimachia nummularia
tojeść rozesłana szybko zarasta powierzchnię





Kiedyś tojeść pojawiła się u mnie w dwóch formach - zwykła, zielona i odmiana "Aurea" o złocistych listkach.

poniedziałek, 7 listopada 2016

MILL DENE

Zapraszam do ogrodu Mill Dene, który nie podobał się moim współtowarzyszom podróży, a we mnie wzbudził mieszane uczucia.

rabata bylinowa na zboczu
Cricket Lawn - tradycyjny trawnik i rabata bylinowa na zboczu

To ogród współczesny, z końca XX w. 
Natomiast miejsce ma bardzo długa historię. Płynącą tu rzekę wykorzystywano od stuleci - już w XI w.  działało tu 12 młynów. Informację tę podaje Domesday Book, która sama w sobie jest fascynującym dokumentem. 

piątek, 4 listopada 2016

LISTOPAD MIESIĄCEM OBORNIKA

Jakie zjawisko przyrodnicze dało nazwę dla tego okresu roku, jest jasne - liście opadają albo już opadły.
Wczoraj grabiłam po raz kolejny, a na drzewach pozostały głównie liście dębowe, z którymi będzie nieco więcej zachodu. Bo dębów mam sporo. Są bardzo dekoracyjne jesienią!

dąb czerwony jesienią
liście dębu czerwonego trzymają się długo

piątek, 28 października 2016

NAJBARDZIEJ KOLOROWY MIESIĄC ROKU

Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie podzielić się swoim zachwytem nad październikowym ogrodem. Wiem, niedawno o tym pisałam.
Ale jest tak ładnie, tak inaczej..!

barwy jesieni
taki mam widok z okna w gabinecie

Październikowy ogród, to zupełnie inny ogród. I to jest wspaniałe w naszym klimacie. W życiu nie chciałabym mieszkać w ciepłych krajach.

sobota, 22 października 2016

INSPIRUJĄCY OGRÓD PRZY SZKÓŁCE SZMIT

Mieszkańcy Mazowsza z pewnością znają ogród pokazowy przy Szkółce Szmit w Pęchcinie. Każdy ogrodnik, jeśli znajdzie się w pobliżu, z pewnością powinien tu wstąpić - gwarantuję moc wrażeń!

rabata mieszana jesienią
wrześniowe oblicze rabaty mieszanej



Sama byłam tu już kilka razy, ale z pewnością pojawię się ponownie - bo jak każdy piękny ogród, i ten wart jest zobaczenia w różnych porach roku.

piątek, 14 października 2016

ŁAWKI DO OGRODU część 2

W pierwszej części artykułu o ławkach ogrodowych pisałam, jakie czynniki biorę pod uwagę przy wyborze, m.in. zależność od funkcji, jaką ławka ma pełnić.
Dwie spośród moich, nowych ławek mają być wygodne, bo będą służyć do wypoczynku, a jedna - ma być przede wszystkim ozdobnym elementem w nowej części ogrodu.

A teraz rzecz mniej praktyczna, ale dla mnie ważna - względy estetyczne. Jaką wybrać? Jaka będzie pasowała do ogrodu?

Styl

Do mojego tradycyjnego ogrodu pasują drewniane ławki. Zresztą takie meble w ogóle doskonale wpasowują się w zieleń każdego ogrodu.
Ale one mogą mieć bardzo różną formę.

Klasycznym i ponadczasowym rozwiązaniem jest wybór modelu, zaprojektowanego na przełomie XIX/ XX w. przez brytyjskiego architekta, Edwina Lutyensa.  Takie ławki co krok spotykam w angielskich ogrodach. U nas też już są dostępne. Są drogie, ale znalazłam w internecie zupełnie tanie (pewnie nie z tekowego drewna), nie widziałam ich jednak "na żywo".

ławka drewniana
klasyczna ławka projektu Edwina Lutyensa

środa, 12 października 2016

ŁAWKI DO OGRODU część 1

Mam problem - potrzebuję trzech ławek do ogrodu.
Jaką wybrać i skąd ją wziąć???

Myślę, że to nie tylko mój kłopot.

ogród angielski
ławka w Stone House Cottage Gardens

sobota, 8 października 2016

WITAJ ZŁOTA JESIENI!


dęby jesienią
moje dęby już niedługo tak będą wyglądały


Jeszcze niedawno nie wiedziałam, że nazwa październik pochodzi od słowa paździerz.
A paździerze to zewnętrzne powłoki łodyg lnu i konopii, osłaniające pożyteczne włókno tych roślin. Odpadały one podczas procesu międlenia, co było na tyle ważnym zajęciem gospodarskim w tym okresie, że otrzymał on imię związane z tym zajęciem.
Bruckner  wymienia jeszcze inne słowa o podobnej etymologii - paździorko i źdźbło. Ładne, prawda?
Szczególnie to paździorko mi pasuje.

piątek, 30 września 2016

TO OGRÓD W WARSZAWIE??!

Skręciłam, według wskazówek, w mniejszą uliczkę, a potem jeszcze raz…
Chyba z trudem mijają się tu samochody... Zza płotów i zieleni wychylają się niskie domy. Dojeżdżam do końca – ślepy zaułek, furtka… to tu.

Od furtki prowadzi alejka z pięknie przyciętymi, wielkimi bukszpanami. Na końcu – drewniany dom o mansardowych oknach, nad którym pochylają się drzewa.
I cisza.

sielski widok od samego wejścia...

niedziela, 25 września 2016

REFLEKSJE PO ARTYKULE "BYĆ JAK MONTY DON?"

W relacji ze spotkania blogerów wspominałam o wystąpieniu Ewy, która zamieściła je na swoim blogu w rozszerzonej wersji.
Temat wydał mi się ciekawy i tezy autorki skłoniły mnie do napisania tego tekstu. Ilustracją niech będą brzydkie miejsca w moim ogrodzie.
Mam nadzieję, że poniższy post można uznać za ożywienie relacji międzyblogowych, co postuluje Ewa.

Jak każdy, mam swoje obserwacje dotyczące blogosfery ogrodniczej, ale są wyrywkowe. Dzięki analizie Ewy, mam pełniejszy obraz. Lubię w szerszym kontekście widzieć swoje działania. Nie po to by się podporządkować, upodobnić do ogółu. Mam nadzieję, że to pomoże znaleźć mi swoje miejsce, niszę, bardziej wyraziste oblicze bloga.

W tytule Ewa przywołała  niekwestionowany autorytet Monty’ego Dona, żeby skłonić nas, blogerów, do refleksji - po co piszemy i w jakiej formie chcemy zaistnieć w sferze publicznej?
Poszukiwanie konkurentów dla Monty’ego stało się pretekstem do analizy aktualnego stanu blogosfery ogrodniczej (o tym przeczytajcie u Ewy).
Naturalnie, zamiast Monty’ego Dona, można w poszukiwaniu odpowiedzi na postawione przez Ewę pytania, wstawić innego mistrza ogrodnictwa. W moim przypadku on sprawdził się doskonale, jeśli chodzi o wywołanie autorefleksji,  udało się Ewie osiągnąć cel.

Monty’ego uwielbiam.

I za treści i za formę.

niedziela, 18 września 2016

WRZESIEŃ - NADCHODZI JESIEŃ

„Lato, lato, zostań dłużej..!” – to pewnie życzenie większości z nas. Ale zostanie jeszcze tylko 4 dni, bo z wrześniem nieuchronnie nadchodzi równonoc jesienna, która w tym roku przypada 22 IX (dokładnie o godz. 16:21).
A to początek astronomicznej jesieni.
Od tej pory, przez pół roku, słońce będzie słabiej oświetlało półkulę północną, więc nadchodzące dni będą coraz krótsze i chłodniejsze.
Ogród wchodzi w czas spoczynku…

rozplenica, hortensja Limelight i szałwia
hortensje i rozplenice to już zapowiedź jesieni

poniedziałek, 12 września 2016

KOLEJNE SPOTKANIE BLOGERÓW OGRODNICZYCH

Od dwóch lat ważną częścią wystawy Zieleń to Życie (Zieleń to Życie 2015) jest spotkanie ogrodowych blogerów. W tym roku czekałam na nie szczególnie niecierpliwie, ponieważ spodziewałam się zmiany formuły – nie tylko wykłady i prelekcje, ale także panele dyskusyjne.

miskant Memory
jeszcze raz zdobywca głównej nagrody - miskant Memory

poniedziałek, 5 września 2016

WYSTAWA ZIELEŃ TO ŻYCIE

Dużo jest w sieci relacji z wystawy, ale ponieważ to dla mnie zawsze ważny moment ogrodniczego sezonu, muszę podzielić się swoimi refleksjami. Nie będzie entuzjastycznej recenzji…

kompozycja bylinowa
jedna z kompozycji bylinowych

Refleksja pierwsza - brak konkursu na ogród.

piątek, 26 sierpnia 2016

OPOWIEŚĆ O KOLORACH

Niedawno pisałam o książce "Kolory w ogrodzie" Borchardta. Temat to dla mnie ważny i nie chodzi tu tylko o umieszczenie w ogrodzie ulubionych barw. W artykule „Poszukiwanie stylu” napisałam, że nie zależy mi na pięknych roślinach – zależy mi na pięknym ogrodzie.
A dobór barw, ich komponowanie i dobranie do miejsca, ma na ten efekt ogromny wpływ. Ponieważ miałam (i mam) z tym kłopoty, wracam do tej książki stale.

Ale dziś nie o książce, tylko o mojej własnej koncepcji kolorystycznej ogrodu i co z tego wynikło.

byliny nad strumieniem
kolory nad strumieniem

czwartek, 18 sierpnia 2016

STONE HOUSE COTTAGE GARDEN & NURSERY

Dziś dla mnie coś wyjątkowego – piękny ogród, będący odbiciem osobowości właścicieli i pełen niezwykłego uroku. 
Od pierwszej chwili dobrze się tu czułam. Wrażenie potęgował fakt, że nie było tłumów. Poza naszą, nieliczną grupą, było może kilka osób.

cegła w ogrodzie, pnącza
ceglana architektura i obfitość wyjątkowych roślin
 

środa, 10 sierpnia 2016

ŚRODEK LATA - LENIWY, ALE NIE DO KOŃCA...

Pełnia lata, wakacje...

odętki , floksy i hortensje
Wokół tak pięknie, ogród cieszy, można siedząc w cieniu, podziwiać jego uroki. Chociaż, jak dla mnie, naturalnie, jest zbyt gorąco.
Pracy niewiele. Mimo wszystko, przyjemnością jest urywanie przekwitniętych kwiatów, bo przecież dzięki temu będą dłużej kwitły.

sobota, 6 sierpnia 2016

LILIOWCE

Bardzo lubię te kwitnące byliny! Za wszystko!

liliowce w ogrodzie
w lipcu liliowce pojawiają się w różnych miejscach ogrodu
 
kwiaty w ogrodzie
liliowiec Summy Russell i bergenia
 
W lipcu „robią” połowę ogrodu – to okres kiedy jest u mnie dużo ognistych barw, jak na upalny miesiąc przystało.
 

czwartek, 28 lipca 2016

„KOLORY W OGRODZIE” WOLFGANG BORCHARDT

To bardzo ciekawa praca i należy do wyjątków na naszym rynku wydawniczym.

Prezentuje pewien techniczny aspekt tworzenia ogrodu, ponieważ przedstawia reguły i ich zastosowanie. Wyjaśnia, z jakich zjawisk te reguły się wywodzą, na czym polega ich działanie i jakie mogą być efekty stosowania ich w praktyce. 
Jeśli ktoś lubi rozumieć, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej albo potrzebuje wiedzy, jak osiągnąć określony efekt – w tej książce to znajdzie!
Nie jest to poradnik, który daje gotowe i proste recepty – to praca głęboko wnikająca w temat, ukazująca wzajemne powiązania przyczyn i skutków.  A wszystko to dotyczy kolorów w ogrodzie, czyli o tym, jak umiejętnie wykorzystać kolorystykę roślin! 

wtorek, 19 lipca 2016

LIPCOWY OGRÓD

Mimo, że polska nazwa miesiąca pochodzi od kwitnących lip (brzmiała: lipień), moja jedyna lipa już jest po kwitnieniu, a jej małe owocki wpadają w dużych ilościach do sadzawki.
Takie są uroki Kącika pod Lipą!

rośliny wodne
mam swoje lustro wody..!
 
Lipa w moim ogrodzie znalazła się przez przypadek, w Czasach Ignorancji. Kiedyś, w czasie wizyty „po coś” w centrum ogrodniczym pan sprzedawca polecił mi „ładne drzewko, z którego będzie pani zadowolona”. No, to kupiłam.
I jestem mu dozgonnie wdzięczna!

poniedziałek, 11 lipca 2016

BUSCOT PARK

Zapraszam do Buscot Park!
To jeden z ogrodów zwiedzanych w czasie mojego niedawnego wyjazdu.

kamienna sadzawka
zieleń i porośnięty porostami ,szary kamień...

Buscot Park to wielka posiadłość, której obecnym właścicielem jest National Trust.
Park krajobrazowy liczy 49 ha, a pałac otacza 2-hektarowy ogród. To miejsce na długi spacer!

piątek, 24 czerwca 2016

GORĄCZKOWY POST PRZED WYJAZDEM


rabata bylinowa
firletka Jenny na Rabacie pod Sosną

kompozycja
taka sobie kompozycja...

Znowu koszmarne upały. Jak ja nie cierpię takiej pogody.
Przywrotnikowi ona nie szkodzi, ani na rabacie, ani w wazonie.

wtorek, 21 czerwca 2016

OGRÓD MUFKI - PIĘKNY OGRÓD NA PIACHACH

Czy można stworzyć samodzielnie piękny ogród na piachach? Sami zobaczcie!
Możliwość spaceru tutaj to gwarancja wyjątkowych wrażeń i jednocześnie lekcja ogrodnictwa na najwyższym poziomie.

Wielka działka Marysi-Mufki jest pięknie położona wśród mazowieckich pól i lasów, ma półtora hektara.
Graniczy z rzeczką, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność terenu. Jak opowiada właścicielka, dzięki niej tworzą się wieczorne mgły, które mają zbawienny wpływ na rosnące w trudnych warunkach rośliny. Daje chłód i cień w letnią spiekotę i jest ulubionym celem spacerów.

rabaty mieszane
zdj. Mufka - ogród wtapia się w otoczenie

poniedziałek, 13 czerwca 2016

OGRODNICZY WEEKEND - ZJAZD MIŁOŚNIKÓW OGRODNICTWA

Ostatni weekend miałam pełen atrakcji – od piątku do niedzieli mnóstwo wrażeń towarzyskich i ogrodowych! Otóż byłam na zjeździe miłośników ogrodnictwa, zorganizowanym przez Forum Ogrodnicze Oaza. Było nas chyba 80 osób!
 
Pierwszą atrakcją, w drodze do Firleja, gdzie odbywał się zjazd, była wizyta w pięknym ogrodzie Mufki. Ten ogród wart jest oddzielnego przedstawienia, ale na zachętę pokażę zdjęcia:

szałwia i kocimiętka

środa, 8 czerwca 2016

WITAM W CZERWCU!

Rzadziej ostatnio piszę, mniej czytam, ale teraz taki intensywny czas w ogrodzie... Tyle się dzieje, tyle pracy...

paprocie i hosty
Rabata Leśna
 

wtorek, 31 maja 2016

YORK GATE GARDEN

Ten ogród mnie zachwycił absolutnie! Na każdym kroku oferował coś ciekawego, każdy detal zwracał uwagę, atmosfera uwodziła...
Nie wiedziałam, na co patrzeć... w którą stronę się skierować, bo wszędzie coś przyciągało spojrzenie.

wtorek, 24 maja 2016

ZAKUPY W ZIELONYCH PROGACH

Mam za sobą pierwsze poważne zakupy roślinne w tym sezonie!
(no, bo te jednoroczne, do donic, to się przecież nie liczą).  Długo wytrzymałam, prawda?

A byłam w najlepiej zaopatrzonej bylinowej szkółce w Polsce, jaką znam, nazywa się Ogrody o Zielonych Progach. Jeśli ktoś zna inną, o równie bogatej ofercie, to chętnie ją poznam!

szkółka bylin
Gospodarzami są Bianka i Przemek Godlewscy, sympatyczni, gościnni i chętnie dzielący się wiedzą na temat roślin. A to jest bardzo ważne, tym bardziej, że oryginalnych odmian jest tu cała masa i nawet doświadczony ogrodnik nie raz będzie zaskoczony.

piątek, 20 maja 2016

ILE DOBREGO DAJE OGRÓD

Dziś trudno mi uwierzyć, że „był czas, gdy lekkomyślnie trwoniłam maj za majem”.
Te słowa Arkadego Fiedlera bardzo mi się pasują. Ileż to lat spędziłam, zagoniona sprawami nie cierpiącymi zwłoki i kompletnie nie dostrzegałam uroku tego czasu.
I uroków ogrodu majowego.
I ogrodu w ogóle!

byliny do cienia
Leśna Rabata
 
A w maju nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że ogród to wspaniała rzecz! Pod każdym względem.

środa, 11 maja 2016

OGRÓD VRTBÓW

Ogród położony jest w zabytkowym centrum Pragi (Mala Strana) i ukryty pomiędzy budynkami - wchodzimy po prostu w bramę kamienicy. To pierwsze zaskoczenie.
Nie ma tu tłumów i można odpocząć w pięknym otoczeniu.

ogród barokowy
jest dużo ławek

sobota, 7 maja 2016

POCZĄTEK MAJA W OGRODZIE

Czy ktokolwiek ma z majem negatywne skojarzenia?
Wszystkim kojarzy się pozytywnie, chyba dlatego nawet brzmienie tego słowa jest przyjemne.

Samo słowo pochodzi z łacińskiego maius – w kalendarzu rzymskim był to miesiąc poświęcony Mai, dobrej bogini ziemi i wiosennego odradzania się przyrody.

tulipany
najnowsza kompozycja z tulipanów, kiedyś te kolory nie miała prawa pojawić się w moim ogrodzie
 
Na ziemiach polskich znaczenie słowa „maj” wiązało się też z rośliną, zielem, kwieciem. Maić dom tzn. ustroić go kwiatami, roślinami.
Podobno staropolska nazwa maja brzmiała: trawień.

środa, 27 kwietnia 2016

SLEDMERE

Charakterystyczne dla posiadłości Sledmere wydały mi się bordowe rośliny. Ogromne buki o ciemnych liściach, jeszcze młode perukowce i kwiaty w tej barwie.

park angielski
ogród rabaty mieszane
Te imponujące drzewa są piękne, ale dla mnie trochę ponure. To jedna z tych rzeczy, które podziwiam, ale nie chciałabym ich w swoim ogrodzie.

sobota, 23 kwietnia 2016

KOKORYCZKA WONNA

Kokoryczkę wonną (Polygonatum odoratum) mam w odmianie Variegata.

kwiaty kokoryczki
bardzo ją lubię!
 
Długo myślałam, że to kokoryczka wielokwiatowa, ale ona jest większa i podobno lepiej się czuje w bardziej żyznej i wilgotnej glebie.
 
Podoba mi się, że to roślina rodzima. Lubi cień i półcień, dobrze się czuje w lasach sosnowych lub mieszanych, czyli dobrze znosi suchą, dość kwaśną i piaszczystą ziemię oraz ma małe wymagania pokarmowe. W lesie za płotem spotykam ją miejscami, ale w zielonej, podstawowej wersji.

wtorek, 19 kwietnia 2016

WIOSENNE KWIATY

Ogłaszam mój osobisty początek sezonu – pojawiły się zielone, brzozowe firanki naprzeciw tarasu.
Od tej chwili uważam sezon ogrodowy za rozpoczęty!

kocham ten moment!
 
To bardzo radosny moment, pisałam, jakie znaczenie mają brzozy w moim ogrodzie.
Ale ten czas przynosi też wiele innych radości. Z każdym dniem jest ładniej, każdego poranka ogród wygląda inaczej – tam się coś rozwinęło, tam rozkwitło, w miejscu wczoraj łysym pojawiły się zielone kiełki, kwiatowe pąki rozchylają się, nabierając koloru...
 

wtorek, 12 kwietnia 2016

środa, 6 kwietnia 2016

RUSSELL PAGE "EDUKACJA OGRODNIKA"

To wyjątkowa pozycja na polskim rynku, przynajmniej ja nie znalazłam jej podobnej.

Nie jest to poradnik ani podręcznik ani lekka, dowcipna opowiastka.
To wspomnienia całego ogrodniczego życia Russella Page'a - słynnego projektanta XX w.
Projektował on ogrody duże i małe na całym świecie. I zawsze skromnie przedstawiał się po prostu jako ogrodnik.

sobota, 2 kwietnia 2016

KWIETNIOWE NOWINY

Ten miesiąc ma imię rodzime. Rachubę czasu na Słowiańszczyźnie wyznaczały zjawiska przyrodnicze, a to czas pierwszych kwiatów. Kwiecień początkowo określało staropolskie: łżykwiat, bo „wyłudza z ziemi przedwcześnie kwiaty” (A. Bruckner, Słownik etymologiczny języka polskiego).

pierwsze fiołeczki

poniedziałek, 21 marca 2016

OGRÓD W VANN



widok jak z romantycznej powieści
 
Historia posiadłości sięga XII wieku, a zarówno obecny dom, jak i ogród są zarejestrowane jako dziedzictwo UNESCO.
Zachwycający, stary dwór (z XVI w,. z czasów Tudorów) wygląda bardzo romantycznie – zwraca uwagę masa detali z epoki, takich jak szybki oprawione w ołów w kwaterowych oknach czy ołowiane, ozdobne rynny spustowe - arcydzieło rzemiosła.
Cudowne, stare róże wspinają się na dachy...

środa, 16 marca 2016

TAWLINA JARZĘBOLISTNA

Dziś o roślinie kontrowersyjnej - sorbaria sorbifolia  - która rośnie u mnie na Długiej Rabacie.

Podobno to zwarty krzew, choć u mnie różnie to bywa. Pewnie źle go tnę, ale nie znalazłam zaleceń w kwestii cięcia. Może ma za mało słońca? Słabą glebę?
Znalazłam informację, że w celu odmłodzenia i poprawienia urody krzewu, należy go wczesną wiosną przyciąć na 20 cm nad ziemią, co zamierzam za rok uczynić. Może to będzie rozwiązanie.

Posadziłam go dawno, kiedy w ciemno brałam wszystko, co niewymagające i co szybko rośnie.

Moja tawlina, to odmiana Sem - osiąga niewielkie rozmiary, jakieś metr na metr.
Według literatury wymagania ma niewielkie – rośnie w słońcu i półcieniu, w przeciętnej glebie.

Kontrowersyjność tej rośliny polega na tym, że okrutnie się rozłazi i trudno to ograniczyć.

piątek, 11 marca 2016

NIE LUBIĘ PRZEDWIOŚNIA


ogród wygląda brzydko...









Wiem, że wszyscy uwielbiają, ale ja nie lubię i już. To dla mnie najbrzydsza pora roku i nawet nadzieja na rychłe zmiany tego nie zmieni.

piątek, 4 marca 2016

JAK POWSTAŁO MOJE OCZKO WODNE?

Zamarzyła mi się sadzawka. A ponieważ w tym samym czasie rozplanowywałam Kącik pod Lipą, połączenie obu pomysłów pojawiło się naturalnie. Koncepcja kącika z ceglanym murem narzuciła formę sadzawki – miał to być formalny zbiornik z cegły.

formalna sadzawka, oczko z cegły rozbiórkowej
sadzawka ma 2 m kwadratowe

poniedziałek, 29 lutego 2016

SPOTKANIE BLOGERÓW - TAK! GARDENIA - NIE!

Dwa wydarzenia przy jednej okazji i kompletnie odmienne odczucia – oto moje wrażenia w skrócie z ostatniego weekendu.
 
stoisko na wystawie
jedno ze stoisk
 
Na targach poznańskich byłam po raz pierwszy. Słyszałam o nich wiele dobrego – że to impreza z rozmachem, ważniejsza niż warszawska Zieleń to Życie. Więc oczekiwania miałam duże.

czwartek, 25 lutego 2016

WODA W WERSJI MINI część 2

Woda tworzy nową jakość w ogrodzie, większość ogrodników o niej marzy. A ja jestem przekonana, że każdy może zrealizować to marzenie - trzeba tylko wybrać właściwe rozwiązanie. Sporo pomysłów można znaleźć w części 1 rozważań o wodzie mini, a dziś kolejne przykłady niewielkich założeń ogrodowych.

Jako zachętę na początek pokazuję kran! Taki normalny, użytkowy. 
Był na ścianie domu, który wynajmowaliśmy w Prowansji. Kamienna misa, w której po prostu wywiercono dziurę, do odpływu nadmiaru wody. Na cembrowinie po prostu położono deseczki do postawienia konewki, a kran jest nieco bardziej ozdobny (są takie u nas i za małe pieniądze, widziałam na allegro).

Prowansja
ozdobny kran (Prowansja), a obok suszy się nasza lawenda

Nie wyobrażam sobie ogrodu bez wody, choćby maleńkiej. Z kilku powodów. Nie tylko o dekoracyjność tu idzie - my, ogrodnicy przecież wiemy, jak ważna jest woda dla rozmaitych stworzeń w ogrodzie i jak ważne są one z kolei dla zdrowia naszego ogrodu.

poniedziałek, 22 lutego 2016

WODA W OGRODZIE W WERSJI MINI część 1

Czy w każdym ogrodzie może być woda? Zdecydowanie tak!

woda w ogrodzie w wersji mini
urocze kamienne poidło w ogrodzie Szkółki Szmit

Obecność wody stwarza nową jakość w ogrodzie. Pod wieloma względami.
Woda może być ciekawym elementem dekoracyjnym albo nawet punktem centralnym aranżacji.
Można spojrzeć na to także z innej strony - woda to życie i silnie wpływa zarówno na nas, jak  i na rośliny i wszelkie stworzenia.

poniedziałek, 15 lutego 2016

OGRODNICTWO TO STYL ŻYCIA

Tak napisałam w swoim profilu. Bo jestem przekonana, że to nie tylko hobby, któremu poświęcamy 5 godzin w tygodniu ze swojego cennego czasu.
Dziś będzie o mojej prywatnej filozofii życiowej i o jej realizacji w praktyce. Śmiało mogę powiedzieć, że wywróciła moje życie do góry nogami, bo 15 lat temu ogrodnictwo dla mnie nie istniało!

wesołe i bezpretensjonalne ślazówki

środa, 10 lutego 2016

SCAMPSTON WALLED GARDEN

Ogród Pieta Oudolfa musi budzić zainteresowanie!

Piet Oudolf
Posiadłość wokół starego dworu w Scampston jest wielka – dwór jest otoczony przez park krajobrazowy “Capability” Browna (XVIII w.), jest ogród leśny, jezioro, most palladiański i wiele innych atrakcji (np. XVIII-wieczna lodownia).

Jednak główną atrakcją jest The Walled Garden - były XIX-wieczny ogród kuchenny za murami, który przez 50 lat pozostawał opuszczony. O jego znaczeniu zadecydował fakt, że w 1999r. odrodził się według projektu słynnego, holenderskiego architekta krajobrazu, Pieta Oudolfa.
 

wtorek, 2 lutego 2016

SROGI LUTY

Skąd nazwa „luty” ? To prasłowo  - znaczyło srogi, okrutny, ostry. Przymiotnik ten, oczywiście, odnosił się do surowych warunków pogodowych, panujących w tym okresie.
Według Brucknera, nie jest to jedyna nazwa tego miesiąca: dawniej używano też słowa:  strępacz (Bruckner: „od grud, jakiemi drogi strzępi”), jacień, styczeń, sieczeń,  suszec, a później także mięsopustnik.

Każda roślina pod śniegiem wygląda inaczej...