czwartek, 11 kwietnia 2019

"ROK W OGRODZIE" DAN PEARSON

Co prawda, wiosna nie jest najlepszym czasem dla ogrodnika na czytanie, bo pracy jest mnóstwo, ale publikuję tę recenzję, bo przynajmniej teraz książka jest dostępna w księgarniach i można ją sobie kupić na później, a nie potem przeszukiwać daremnie allegro czy antykwariaty.
Ja zdążyłam ją przeczytać jeszcze zanim ruszyłam do ogrodu.

Zdjęć wydania książkowego nie będzie, bo sprawdziwszy w niej uprzednio ilość ilustracji (fotografii w książce nie ma, a szkoda), kupiłam ją w wersji na czytnik (dużo tańsza).

wiosenne kwiaty cebulowe
niebieskich cebulic w moim ogrodzie jest dużo, a będzie jeszcze więcej


"Rok w ogrodzie" Dana Pearsona to bestseller wydany na początku tego roku przez Wydawnictwo Literackie.

Na początku ważna informacja - to nie jest poradnik, jakich dużo na rynku, o tym, co ma robić ogrodnik w każdym miesiącu, (co może sugerować tytuł książki). To raczej rodzaj osobistego pamiętnika, w którym Pearson pisze o swoich emocjach, wywołanych spotkaniami z roślinami i przeżyciach, jakie w nim wywołuje ogród na przestrzeni czasu.
"Gdy odkryłem swoje pierwsze epimedium, miałem mniej więcej dziesięć lat". Czy to nie wciąga w lekturę od razu?

Od razu we wstępie znalazłam coś ciekawego: wspominając ogród swojego dzieciństwa, autor pisze że to właśnie w nim nauczył się "prowadzić ogród w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej". Czyżbym na motto swojego bloga wzięła słowa Dana Pearsona, nie wiedząc, że to on jest ich autorem?? Fajne odkrycie.

uwielbiam ten moment w rozwoju kokoryczek...

Pearson pisze o swoich nastrojach, sympatiach i wspomnieniach, a nie o zasadach i regułach sztuki ogrodowej, które są jakby w tle opowieści.

Jej strukturę wyznaczają kolejne miesiące roku i zmiany, jakie przynoszą w przyrodzie.

Czytamy o wspomnieniach z dzieciństwa, które ukształtowały jego wrażliwość ogrodniczą, ciepłe opowieści o sąsiadce Geraldine, wieloletniej przyjaciółce, która wprowadzała go w fascynujący świat ogrodu, są teksty przywołujące doświadczenia ogrodnika z wielu lat pracy i możemy obserwować, jak rozwijał się na tej drodze.

Wszystko to bardzo ciekawe, ale...
Książka jest zbiorem artykułów, pisanych przez Pearsona dla pisma "The Observer Magazine". Jednak co dobre i ożywcze w cotygodniowych felietonach, zebrane w książce wydaje się powtarzalne i może znudzić, wiec ta formuła wydała mi się nieco nużąca.

cegła rozbiórkowa w ogrodzie
kokornak jeszcze śpi, ale fiołki u jego stóp już dawno nie


Co nie przeszkadza, że z wielką przyjemnością czytałam fragmenty, będące świadectwem swoistej filozofii życia ogrodnika.
Pearson nie popędza czasu. Pochyla się nad każdym kwiatem, nad każdym wspomnieniem, bo "wystarczy mrugnąć, a ta chwila znika". Chce "spowolnić czas, by móc chłonąć" wszystko. Chwyta piękno zmieniających się pór roku, pisze o magii transformacji i zmian, umierania i odradzania.
Piękna jest ta celebracja chwili, każdej pory roku, każdego pękającego pąka, obecna na każdej stronie książki.
Pearson propaguje slow gardening (oj, daleko mi do tego...).

I uważa, że ogród ma być miejscem dostępu do naturalnego świata, a nie przestrzenią odseparowaną od środowiska.
Zachwyca się naturą i to z niej czerpie wskazówki, jak sadzić i komponować rośliny. Pisze, że prawdziwe ogrodnictwo pojawia się wtedy, gdy odważymy się nieco odpuścić (Tamaryszku, wbij to sobie do głowy!).
"Dobrze jest przypomnieć sobie, że w równowadze kryje się piękno i że ważne jest dać naturze rządzić, gdy tylko możemy na to pozwolić". Obserwując nieznane, niezrozumiałe (dziczejący zakątek ogrodu, łamiący nasze reguły porządku) mamy szansę na refleksję, że to po prostu "innego rodzaju porządek - taki, od którego możemy się uczyć". Powinniśmy.

wiosenne kwiaty cebulowe
tulipany turkiestańskie wyłażą z płożącego jałowca

W książce można znaleźć praktyczne pomysły do wykorzystania we własnym ogrodzie.
Np. autor zachęca do układania bukietów z kwiatów z ogrodu - można w nich połączyć coś, co nie rośnie razem, zaobserwować efekt i przenieść pomysł takiej kompozycji do ogrodu.
Mnie bardzo spodobał się pomysł z rzeką śnieżyczek, prowadzącą od progu domu autora, wijącą się przez ogród aż do granicy posesji, gdzie do akcji przyłączyli się sąsiedzi i kwitnąca rzeka płynie sobie dalej...
I zainspirowała mnie opowieść o leszczynie, która pewnie pojawi się w moim ogrodzie.

niebieskie kwiaty
z ułudki wiosennej jestem bardzo zadowolona - teraz ślicznie wygląda, a potem tworzy zielony dywan w cieniu


Wędrując przez poszczególne miesiące roku, Pearson pisze o doznaniach związanych w zasadzie ze wszystkimi grupami roślin, po kolei wchodzących w najbardziej atrakcyjny dla siebie czas.
Np. w zimowych rozdziałach pisze o roślinach uatrakcyjniających ogród w tej porze roku.

Niestety, wiele rad jest nieprzydatnych dla ogrodników z naszego klimatu, choć cenny jest sam sposób myślenia. Niemniej, miałam wrażenie, że zbyt wiele było opowieści o roślinach dla nas niedostępnych, ale jest i mnóstwo informacji o rosnących u nas gatunkach i odmianach.
Jest np. cały artykuł o trawach i sposobach ich wykorzystania ("Korzystam z traw tylko wtedy, kiedy uważam, że pasują, a nie dlatego, że je uwielbiam.")

zaczęła kwitnąć młoda magnolia Kikuzaki, a za chwilę rozwiną się różyczki migdałka


Pearson w swojej książce dzieli się również swoimi doświadczeniami z pracy projektanta. Ale nie pisze o szczegółach technicznych, a raczej o budowaniu nastroju ogrodu i o tym , jak kształtowała się jego świadomość roli niektórych czynników w projektowaniu.

Np. pięknie pisze o roli cienia: "w ogrodzie bez cienia brakuje głębi i poczucia czegoś nieznanego". Sama granica miedzy nasłonecznioną przestrzenią a zacienioną wprowadza pewną dramaturgię. W cieniu "panuje aura tajemniczości, a jednocześnie bezpieczeństwa i ochrony. Cień zapewnia przestrzeni kontrast i akcenty", ożywia powierzchnię ziemi, która dzięki niemu nieustannie się zmienia.
Cieszę się, że mam sporo cienia w ogrodzie!

już, już za chwilę pojawią się brzozowe listki!


Często opisuję na tym blogu wrażenia ze zwiedzania różnych ogrodów i zgadzam się z Pearsonem, że "nie ma nic bardziej ekscytującego od chwili, w której jest się dopuszczonym do cudzego świata, a miejsca te (ogrody) często są marzeniem całego życia". Więc wejście do cudzego ogrodu to intymne spotkanie z drugim człowiekiem.

A w książce możemy poczytać, jak George Harrison, po rozpadzie The Beatles, przywracał do życia i urody, kompletnie zapuszczone ogrody swojej posiadłości Friar Park.

jak ja lubię zawilce! cieszę się, że rozrastają się między późno wschodzącymi hostami


Reasumując - cieszę się, że przeczytałam "Rok w ogrodzie".
To książka przepełniona pasją i zachwytem, optymistyczna i budząca pogodne myśli. A także sympatię do jej autora.
Po przeczytaniu każdej części miałam ochotę lecieć do ogrodu, żeby sprawdzić, co się zmieniło. Albo sprawić, by zmieniało się więcej.
Mimo, że momentami miałam wrażenie, że w kolejnych rozdziałach powielany jest pewien schemat, co było nużące, uważam, że to warto sięgnąć po tę książkę - zapewni przyjemną lekturę, poruszy czułe struny w duszy ogrodnika i zainspiruje.

śliczne i pachnące kwiaty magnolii Kikuzaki


Kto czytał "Rok w ogrodzie", niech koniecznie podzieli się swoimi wrażeniami z lektury, potencjalni czytelnicy będą wdzięczni za dodatkowe opinie!


Dan Pearson - brytyjski projektant ogrodów, które zakłada na całym świecie (weszłam sobie na jego firmową stronę - podobają mi się pokazane tam ogrody), zapalony ogrodnik (obecnie gospodaruje na 8 ha w Somerset), dziennikarz tv, autor książek i artykułów prasowych, wielokrotnie prezentujący swoje projekty na Chelsea Flower Show, za które otrzymał najwyższe wyróżnienia.

piątek, 5 kwietnia 2019

WIELKI DYLEMAT - TRAWNIK, MURAWA CZY ŁĄKA KWIETNA?

A może jeszcze coś innego?

To nie żarty, jeśli już zaczniemy się zastanawiać, decyzja wcale nie jest łatwa. Bo tyle aspektów należy wziąć pod uwagę!
Chyba zbyt łatwo i bezrefleksyjnie decydujemy się na angielski trawnik, a raczej dążenie do jego stworzenia.

liliowce na rabatach
mój trawnik z daleka wygląda dobrze, jest tłem dla ogrodu

Dlaczego w ogóle w ogrodach mamy trawnik? Jaką funkcję pełni?

środa, 27 marca 2019

ZMIANY W STYLU OGRODNICTWA na przełomie XIX/XX w.

Niedawno pisałam o trawach, tak popularnych w dzisiejszych ogrodach. To, co dziś wydaje nam się oczywiste, nie zawsze takie było. Np. traw ozdobnych nie sadzono w ogrodach. Bylin też, albo malutko.

Kiedy nastąpiły zmiany?
Naturalistyczne trendy, dominujące we współczesnej sztuce ogrodowej mają swoje korzenie w przeszłości. Trzeba sięgnąć aż do 2 połowy XIX stulecia, bo to właśnie wtedy pojawiają się nowe prądy w ogrodnictwie.

rabata nad wodą, stawem
cudowny i naturalny ogród Beth Chatto


Wcześniej, w Anglii wiktoriańskiej, kochano dywanowe rabaty, na których sadzono rośliny o najjaskrawszych barwach, zestawiając je ze sobą na zasadzie mocnego kontrastu (nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo ich nie lubię).

wtorek, 19 marca 2019

OGRÓD SIĘ BUDZI

Bardzo ciepłych dni na razie było niewiele, dziś np. jest przenikliwie zimno, ale przecież to marzec i śnieg może jeszcze spaść.
Ale rośliny w moim ogrodzie, a w każdym razie spora ich część, już się obudziły.

krokusy na rabacie przy strumyku


Pierwszy spektakl dał oczar, nadal jest cały w kwiatach, ale ich kolor już nie jest tak żywy. Pewnie wspominałam, że na liście tegorocznych zakupów figuruje kolejny oczar, wymarzyła mi się odmiana Aphrodite.

niedziela, 10 marca 2019

TRAWY - NAJMODNIEJSZE ROŚLINY

Od lat bywam na forach ogrodniczych i obserwuję różne mody, zresztą niektóre były i moim udziałem (np. lilie - a dziś mogłabym wcale nie mieć ich w ogrodzie).

Gdybyście mieli wybrać spośród kilku grup roślin: drzew, bylin, traw, pnączy, róż, krzewów... - co byście wybrali?
Mamy przedstawicieli tych grup w ogrodach, ale czym większość z nas dziś się ekscytuje? Co przyprawia o bicie serca, choćby na widok na zdjęciu?
Mam wrażenie, że dziś najczęściej trawy.
 Czy tak jest w Waszym przypadku?

trawy ozdobne, żwirowa ścieżka w ogrodzie
cudowna aranżacja z trawami w Hyde Hall Gardens

poniedziałek, 25 lutego 2019

PIERWSZE PRACE W OGRODZIE

Jeszcze kilka lat temu miałam do marca zwały śniegu na północnym tarasie... Dziś pogoda lutowa jest, jak każdy widzi, więc pierwsze prace w ogrodzie już ruszyły.

hamamelis Diane
błękitne niebo i kwitnący oczar wprowadzają w dobry humor

oczar Diane
pędzelki kwiatów oczaru Diane

wtorek, 19 lutego 2019

ZAPYLAJ GEORGINIE


Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni,
A ostatniej trawy źdźbło przykryje pył,
Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie,
Zanim ciszę leśną zmąci jazgot pił,
Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta,
A w piwnicy odda ducha szara mysz,
Zanim wszystko, co zielone, co w pachnącej trawie mieszka
Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.

czwartek, 14 lutego 2019

BRESSINGHAM GARDENS

Dziś chcę Was zaprosić do ogrodu, który nie podbił mojego serca, a budzi powszechny zachwyt, natomiast ja mam do niego dość krytyczny stosunek.

English gardens ogród angielski, angielska rabata bylinowa
duże plamy wyrazistych kolorów to specjalność Bressingham


Ogrody Bressingham to jedne z najsłynniejszych w Anglii. Zajmują powierzchnię 6 ha i składają się z kilku odrębnych części.

To Mekka ogrodników z całego świata, ogród partnerski RHS, raj dla miłośników bylin, wzór do naśladowania dla wielu osób.
Kolekcjonerzy i miłośnicy roślin są zachwyceni, bo rośnie tu ponad 8 tysięcy odmian. Wielbiciele kolorowych ogrodów są uszczęśliwieni, bo cały ogród kipi kolorami.

czwartek, 7 lutego 2019

"OGRODY IMPRESJONISTÓW" MARINA LINARES

Dziś chcę się podzielić z Wami opinią na temat albumu "Ogrody impresjonistów".

Kocham ogrody i kocham impresjonistów, ale książka zawiodła moje oczekiwania.
Tak to jest, jak kupuje się tego typu książkę w internecie, nie przejrzawszy jej uprzednio. Stąd moje rozczarowanie.

Spodziewałam się przede wszystkim obrazów, owszem. Ale myślałam, że poza nimi znajdę w książce jakieś eseje czy opracowanie tematu, np. o roli ogrodu w pracy poszczególnych malarzy epoki czy o obecności i roli ogrodów w malarstwie na przestrzeni dziejów w kontekście sztuki impresjonizmu.
A tymczasem ten album zawiera prawie same zdjęcia, a raczej reprodukcje dzieł impresjonistów.

czy warto sięgnąć po ten album..?

wtorek, 22 stycznia 2019

CIS W KAŻDYM OGRODZIE?

Kiedy dziś myślę o podstawowym zestawie roślin do ogrodu, wśród nich natychmiast pojawia się cis. (i pospolity taxus baccata i pośredni taxus media).
To roślina uniwersalna, niewymagająca, piękna i bardzo użyteczna w ogrodzie. Jestem o tym przekonana!

Jakże żałuję, że kiedyś tego nie wiedziałam! Dziś, potrzebując zimozielonej rośliny, sadziłabym tylko cisy.
Żaden żywotnik nie wytrzymuje z nim porównania. No, cóż... wielu nasadzeń nie da się zmienić, ale cisów pojawiło się dużo w moim ogrodzie.

topiary z cisa, taxus
ogrodowe wnętrze z jednej rośliny - cisowa aleja w Broughton Grange Gardens




angielska rabata bylinowa
doskonała, ogrodowa klasyka - cisowy żywopłot w towarzystwie kolorowych bylin (Newby Hall)

poniedziałek, 14 stycznia 2019

OGRÓD NAD WIELKIM STAWEM

Mieszkańcy miasta, korzystający w weekendy z działki, dopiero po przejściu na emeryturę mogli w pełni poświęcić się ogrodowi.
Chociaż od razu zauroczył ich urok tego kawałka ziemi - jego różnorodność i dzika naturalność, ciekawy układ ze skarpą. Od początku dostrzegli potencjał, jaki kryje się w tym miejscu, mimo, że była to pusta, zaniedbana łąka.
I przez te wszystkie lata nie zmarnowali ani metra! Podkreślili naturalne piękno i wzbogacili je, harmonijnie łącząc swe pomysły z tym, co zastali.

Zapraszam do cudownego ogrodu Helenki i Staszka!

wizytówką ogrodu jest wielki staw, leżący w dolnym ogrodzie

piątek, 4 stycznia 2019

WITAM W NOWYM ROKU!

Na wstępie życzę wszystkim moim czytelnikom zdrowia i sił do pracy w ogrodzie, inspirujących marzeń o pięknym świecie dookoła, małych i dużych radości każdego dnia!

ogród Tamaryszka
taką sadzawkę kiedyś sobie wymarzyłam i się udało!


Zanim zacznę się rozpisywać o dziesiątkach moich pomysłów na upiększenie ogrodu w nowym roku, jeszcze krótkie spojrzenie wstecz - co ważnego wydarzyło się w moim ogrodowym świecie minionego roku? Ile dobrego, ile gorszego? Jak wygląda realizacja założonych planów?
No i co mi się marzy na nadchodzące dni nowego sezonu?