środa, 22 stycznia 2020

NIETYPOWY STYCZEŃ

Jestem w trakcie pisania obszernego artykułu, ale po dzisiejszym spacerze postanowiłam wcześniej pokazać, jak wygląda styczeń w moim ogrodzie.

widok spod domu na drugą stronę strumyka



widok na ogród główny zza kwiatostanów hortensji Tardiva


Cały czas jest kilka stopni na plusie, o bajkowym obliczu zaśnieżonego ogrodu w ogóle zapomniałam, nawet deszczu nie ma. Oj, nie nazbiera się wilgoć w glebie po takich miesiącach zimowych... Strach pomyśleć, co będzie latem. Rolnicy i sadownicy już alarmują, a i ogrody na pewno to odczują.

kłosy sporobolusa na tle zimowego (?) ogrodu


Trawnik zielony... a na nim stokrotki kwitną! Pelargonie na ganku także, nieprzerwanie od maja zeszłego roku. Wczoraj przyjaciółka mówiła, że z godzinę siedziała z kawą na tarasie (co prawda, owinięta w koc).

A ja układam moje stare, wyblakłoburaczkowe kosteczki.
I donicę w Białym Ogrodzie udało się przestawić. A dokładnie - przeturlać. Bo położyłam na ziemi dechy, żeby nie rozorać ciężarem kryjących się pod ziemią kwiatów.

tu kiedyś będzie ładnie...


ale mi się zwolniło miejsca! Floksy przesadzę w głąb pod ścianę


Przyjechały już wory z obornikiem granulowanym, jak zwykle w styczniu, mam więc już nawóz do wiosennego rozrzucenia.
Na hortensji pnącej całkiem spore pąki liściowe są. I pojawiły się pierwsze kwiaty - nie na hortensji, ale na ciemiernikach i nie tylko.

spośród zeschłych liści wychylają się nowe pędy w kępie ciemiernika


helleborus niger
widać już kwiaty  ciemierników czarnych, które będą białe

zaczęły kwitnąć wrzośce


hamamelis intermedia Diane
kwiaty oczara Diane już całkiem spore

hamamelis Orange Beauty
młodziutki oczar Orange Beauty szybciej się rozwinął (wokół niego wkrótce powstanie nowa rabata)


Sporo jest zielonych roślin na rabatach, jedne wyrosły, inne w ogóle nie zwiędły...

narecznice pod murem wyglądają nienaruszone


digitalis purpurea
niektóre naparstnice są ogromne


helleborus foetidus
ciemierniki cuchnące wśród dębowych liści - wszystkie je muszę wkrótce wyzbierać


Szaleją ciemierniki cuchnące. "Odkryłam" je stosunkowo niedawno, widzę, że będą ważne w moim ogrodzie, bo doskonale sobie radzą w najtrudniejszych miejscach, nawet bez podlewania. Ich kwiaty może nie są zjawiskowe, chociaż taka żywa zieleń o tej porze roku cieszy (?), ale ich ciemnozielone liście są bardzo ozdobne w sezonie.

helleborus foetidus
seledynowe kwiaty ciemiernika cuchnącego


helleborus foetidus
dostałam je od koleżanki, ładnie się rozrastają w trudnych miejscach


helleborus foetidus
miły widok o tej porze roku


Ptaki dokarmiam, mimo, że srogiej zimy nie ma. Kupiłam jesienią 20-to kilogramowy wór słonecznika łuskanego, więc im nie żałuję. Nawet dzięcioł przylatuje do karmnika.
A wróble tak ćwierkają, że słyszę je zamknięta w domu. Upodobały sobie kryjówkę w bluszczowej altanie, gdzie urządzają sejmiki, a kiedy się zbliżam - milkną raptownie.

hedera helix
bluszcz jest cały obsypany owocami, które zaczynają nabierać granatowej barwy


Dziś przyglądałam się magnolii we frontowym ogródku - chcę ją podciąć od dołu i zrobić coś na kształt wielopniowego drzewka. Może już pora się za to wziąć? Sama nie wiem.

moja magnolia Susan korzenie ma okryte bluszczową pierzynką


korona magnolii jest nierównomiernie rozrośnięta, bo cisnęły ją z prawej strony wielkie iglaki, liczę, że teraz, po ich usunięciu, się trochę wyrówna

Przedogródek wygląda nieźle, miskanty Morning Light stoją na baczność w płowej szacie.

w tym roku ich nawet nie związałam


Inne trawy, zwykle położone przez śnieg, nadal są ozdobą ogrodu.

miskanthus chinensis Malepartus
miskanty chińskie Malepartus, a w głębi trzcinniki

pennisetum Hamelm
rozplenica Hamelm


trzcinniki


Czy ja się mylę, że liliowce i żurawki puściły młode liście???

czy to jest normalne??


świeżutkie, zieloniutkie liście liliowców w styczniu


No i tak to wygląda mój styczniowy ogród... U Was pewnie podobnie?

kwiat ciemiernika, jakaś hybryda, obok widać jego liście do usunięcia


hammamelis intermedia Diane
oczar Diane zaraz cały zapłonie czerwonymi kwiatkami


rów melioracyjny w ogrodzie
takiego stycznia nad strumykiem nie pamiętam




27 komentarzy:

  1. Pięknie w twoim ogrodzie. Dziwna ta zima u nas i obawiam się, że jest ona znów spowodowana jakąś ludzką głupotą typu gdzieś tam testowanie bomby atomowej, jak to już kiedyś było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak, na pewno działania ludzi mają wielki wpływ na obecną sytuację. Ciekawa jestem, na ile tegoroczne lato będzie odmienne, czy będzie aż tak bardzo inaczej, jak zareagują rośliny i stworzenia.

      Usuń
  2. U mnie jest dokladnie tak jak u ciebie, tylko na duzo mniejszej przestrzeni. Wszystko zaczyna rosnac, boje sie....
    Nawet wizyte pszczoly mialam, no po prostu wariactwo! Jakos nie moge uwierzyc, ze juz zimy ne bedzie, a jak bedzie, to bedzie zle :(
    Przy takiej pogodzie rece swierzbia, zeby cos robic. Ale jeszcze za zimno, bylo co prawda kilka dni po 14-15 stopni, ale nie odwazylam sie grzebac w ogrodzie. Nie mam ochoty sie przeziebic. Robie tylko kontrole i wzdycham...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu, Twój ogród daleko, prawda? Zresztą te zmiany to przecież problem globalny. I ja mam poważne obawy, jak to się skończy.
      Miałam zamiar zbierać liście dębowe, których jest masa w ogrodzie, ale ciągle zwlekam, bo może jeszcze przyjdą mrozy? A liście tworzą kołderkę na ziemi. Tradycyjnie jeszcze z miesiąc poczekam z ogrodowymi pracami. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. W tym roku rzeczywiście styczeń jest nietypowy. Ja już rozpoczęłam porządki w ogrodzie i zastanawiam się czy nie za szybko. Nie mogę się jednak powstrzymać. Kilka kresek powyżej zera a ja już czuję wiosnę.
    Niezmiennie zachwyca mnie Twój ogród. Zaciekawił mnie ciemiernik cuchnący, piękny jest. Muszę znaleźć dla niego miejsce w moim ogrodzie:)
    Pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz, zawsze szukam silnych i mało wymagających bylin do swoich warunków. W ogrodach o lepszej ziemi te ciemierniki bardzo się rozsiewają, jeszcze nie wiem, czy tak będzie u mnie. Ale doskonale sobie rade dają pod sosnami, nawet bez podlewania (oczywiście, poprawiam im ziemię przy sadzeniu). Tworzą zwarte poduchy liści, ciemnych i fajnie ażurowych, doskonale wyglądają obok host (też przecież odpornych) czy bodziszków korzeniastych.
      Mnie też ciągnie do pracy w ogrodzie, ale na razie się powstrzymuję, robię porządek przy szopie, układam obwódki, jeszcze ze 3 tygodnie i biorę się za cięcie krzewów.

      Usuń
  4. Jak zwykle takie opowieści o ogrodzie czytam z wielką przyjemnością.v Twój ogród Tamaryszku o każdej porze jest urokliwy. Wspaniale prezentuje się ciemiernik cuchnący i tak jakoś egzotycznie. Tak, i u nas zima jest nietypowa. Jednak nie tak zaawansowana wiosennie. Oczar jeszcze w szczelnie zamkniętych pączkach, liliowce w głębokim śnie, paprocie już jesienią zaschły i tylko gdzieś w cichych zakamarkach naparstnica czuwa bujną zielenią. Wiosnę najwyraźniej poczuły już przebiśniegi i krokusy. Pozdrawiam serdecznie, Alik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemiernik cuchnący egzotyczny, hmmm... Podobno pochodzą z lasów liściastych płd.-zach. Europy. U mnie, co prawda, las głównie iglasty, ale skwapliwie uznałam go za roślinę podszytu leśnego, każda u mnie na wagę złota. Jednak w sumie wygląd najważniejszy... Nie chcę u siebie roślin wyglądających egzotycznie, dałaś mi do myślenia. To pewnie przez te wąskie liście.
      A listki krokusów też już widzę u siebie.

      Usuń
    2. Ciemiernik cuchnący, co za nazwa? Odpowiedniejsza byłaby - ciemiernik wspaniały. Zasługuje na to przez wzgląd na kształt i kolor liści - bardzo oryginalny. Tym mnie oczarował kiedyś w czyimś ogrodzie, ale wówczas nie wiedziałam, że to ciemiernik. Teraz, patrząc na zdjęcia twojego ogrodu, przypomniałam sobie o nim i też umieściłam na liście zakupów. Cuchnący czy nie, wąchać go nie będę, ale popatrzeć aż miło. Po tygodniu gościny w domu zakwitły mi gałązki forsycji i już tęsknię za pracą w ogrodzie. Na razie jednak dla mnie za zimno i za mokro. Tamaryszku, też uważaj na zdradliwą o tej porze aurę. Pozdrawiam, tym razem chmurnie i deszczowo, Alik

      Usuń
    3. Fakt, nazwa nie najpiękniejsza. Podobno nieprzyjemny zapach jest wyczuwalny po roztarciu jakiejś części rośliny, nie próbowałam tego robić. Ja też myślę, że to oryginalna roślina.
      U nas dziś też zimno, ale coś tam w ogrodzie robiłam, przymierzaliśmy się do zrobienia siedzisk z palet wokół ogniska, może dzięki temu przy okazji będzie więcej porządku przy szopie.
      Dbajmy o zdrowie, Aliku, ono najważniejsze.

      Usuń
  5. Wow, ależ zielono u Ciebie. U mnie tak dobrze nie jest, ale też widać, że rośliny czają się do wyskoku z ziemi. Też mam ciemiernik, kupiłam go z ciekawości, ale widzę, że fajnie wygląda rosnąc w grupie. Dosadzę jeszcze w tym roku.
    I też powoli zaczynam planować prace ogrodowe, ale chcę zacząć od ogródka warzywnego z podwyższonymi rabatami.
    Zainspirowałaś mnie tymi ceglanymi obwódkami. Mam trochę białej cegły i kostek z podjazdu. To naprawdę fajny pomysł.

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź, czy nie masz siewek ciemiernika wokół, zarówno te cuchnące jak i czarne sieją się obficie, nawet u mnie.
      Urządzasz podwyższone rabaty w warzywniku? Fajny pomysł, wygodne i ładnie wyglądają.
      Ja lada chwila też wezmę warzywnik "na warsztat" - najpierw zrobię plany, uwzględniając następstwo sadzenia i sąsiedztwo na grządkach, mam notatki z zeszłego roku. Potem zamówię nasiona. I wtedy już chyba przyjdzie czas zająć się ziemią w warzywniku.
      A ja właśnie szukam białej cegły! Muszę poprawić obwódki w Białym Ogrodzie. Obwódki ceglane to łatwy sposób wyodrębnienia rabat. Zastanów się tylko, czy będziesz kładła je na piasku czy wolisz osadzić je w zaprawie, żeby były bardziej trwałe.

      Usuń
  6. Dobrze dla roślin jeśli tak wcześnie zaczynają kwitnąć? Co się stanie gdy na przykład w marcu przyjdą gwałtowne mrozy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie niedobrze, ale można zrobić? Niektóre można wtedy narzucić włókniną dla ochrony. Tak bym np. zrobiła z młodą magnolią.

      Usuń
  7. Całą prawdę o ogrodzie poznajemy zimą, struktura widoczna jak na dłoni i Twój ogród broni się. Śnieg przydałby się i dla uroku i dla roślin, ich zimowania, nawodnienia, ale cóż, jest jak jest i lepiej nie zanosi się. Zobaczymy co na to luty.
    Z jednej strony wpływu na pogodę nie mamy ale czy naprawdę? Mam wrażenie, że to pokłosie naszych/ludzkich/ szeroko rozumianych działań w otaczającym nas świecie, dzień po dniu, dzień po dniu i wraca to niczym bumerang, w najgorszej formie.
    U mnie też wyrastają nowe gałązki jarmużu, mizuna rozpiera się na grzędzie, powojniki wystawiają noski śmiało, kalina kwitnie obłędnie...zobaczymy co dotrwa do prawdziwej wiosny, choć teraz i wiosny prawdziwej nie ma, od razu skok w lato.
    Jakoś nie powiało optymizmem ale i tak oddamy się ogrodowi gdy tylko poczujemy zew, bo już tacy jesteśmy. EwaSierika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jestem nawet zadowolona z wyglądu ogrodu zimą. Pewnie mogłoby być lepiej, ale akceptuję stan obecny.
      Chociaż jeśli te zimy będą tak wyglądały, jak aktualna, kiedy śnieg przestanie być istotnym elementem, to może warto będzie coś zmienić.
      Zgadzam się z Tobą całkowicie, że obecny stan środowiska i klimat jest pokłosiem działań człowieka. W znacznym stopniu sami sobie to zrobiliśmy, bardzo to smutne. I mówisz, że wiosny nie będzie, tylko skok w lato...No, cóż, niedługo się przekonamy, o ile zdążymy to zauważyć w ferworze prac wiosennych. Nie, co ja piszę za głupoty! Będziemy cieszyć się ogrodem każdego wiosennego czy letniego dnia.

      Usuń
  8. Piękna angielska zima w Twoim ogrodzie ;) Mnie osobiście brak śniegu nie przeszkadza, ale zmiany klimatyczne mnie jednak niepokoją. Ciemierniki śliczne. Moje rownież kwitną lub pączkują. Cuchnących niestety nie mam, a pięknie wyglądają ich ciemne liście i limonkowe kwiaty. W ogrodzie nic jeszcze nie robię, bo u mnie jest jednak dość mokro. Ogród zimą jest cały czas w cieniu, więc śpi mimo ciepłych temperatur. Pozdrawiam, Anda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ando, jak miło, że zaglądasz. Angielska zima... Może i tak, chociaż nie wiem, czy deszczy nie mają tam więcej. Wiesz, ze ciemierniki mam u siebie stosunkowo niedawno? Zawsze obawiałam się, że wolą bardziej zasadową glebę i nie odnajdą się w moim ogrodzie. Na szczęście się myliłam.
      Pozdrawiam i zapraszam znów!

      Usuń
  9. Piękna wiosna teej zimy... Nic dodać nic ująć... Pięknie... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro my nie wiemy, czy to wiosna czy to zima, co czują rośliny i stworzonka wszelkie..? Chyba jednak śpią w większości, ale czujnie. Dzięki!

      Usuń
  10. Piękny styczeń ☺ Ale dziś to już chyba został przypudrowany? Bardzo mi się podobają ciemierniki cuchnące - i kwiaty, i liście. Nie boisz się ciąć magnolii? Zawsze słyszałam, że lepiej jej nie ruszać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj po południu pierwszy raz w tym roku padał śnieg, nawet podjazd odśnieżałam. Ale cały czas było lekko na plusie, więc już niewiele co zostało z tego śniegu.
      A co do magnolii, to i ja cały czas byłam przekonana, że nie wolno jej ciąć. Ale ostatnio dowiedziałam się, że można, chociaż tego nie lubi. Tzn. można usunąć jakieś niepotrzebne gałęzie, a nie, żeby ją jakoś strzyc i formować. Prawdę mówiąc, trochę się niepokoję, ale spróbuję. Nie wiem tylko, czy smarować maścią rany, czy nie, jak ostatnio uczą. Jak sądzisz?

      Usuń
  11. To prawda, że klimat zmienił się nie do poznania. I każdy śmiertelnik, nie tylko ogrodnik, zauważa te zmiany gołym okiem, i nie potrzebne mu są do tego żadne statystyki. Takiej "jesiennej" zimy nie było jeszcze nigdy. Co prawda luty dopiero przyjdzie - nasz najzimniejszy miesiąc, więc jeszcze zima nie minęła, ale prognozy mówią, że w lutym ma się zacząć wiosna... Trzeba będzie zmienić podejście - na bardziej angielskie, gdzie sezon ogrodniczy właściwie trwa cały rok. Nawiasem mówiąc, wróciłam właśnie z ferii zimowych (w pomorskim skończyły się w tę niedzielę) i zahaczyliśmy o Londyn w drodze powrotnej. Jakież było moje zdumienie (i radość), gdy zobaczyłam mnóstwo kwitnących kęp nie tylko przebiśniegów, ale i żonkili, pierwiosnków i róż! No po prostu wiosna ruszyła. Może i u nas tak będzie niedługo?
    A ciemiernik cuchnący bardzo mi się spodobał, jego limonkowa zieleń o tej porze roku prezentuje się wspaniale. Już jest na mojej liście. ;)
    Uściski Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam do ciebie długiego maila i mi wcięło, pojawił się błąd i zżarło. Ale jestem zła! :( Muszę poczekać aż mi przejdzie.;)

      Usuń
    2. Czekam więc na Twojego maila!
      Ze zmianami klimatu musimy się pogodzić, nie wyjścia. Chciałabym jednak wiedzieć, czym te zmiany będą skutkowały, bo że na wcześniejszej wiośnie i "angielskim" klimacie dla ogrodu na pewno się nie skończy... To będą te plusy, ale co jeszcze?

      Usuń
  12. U nas ,na zachodzie jest bardzo ciepło.
    Byliny rosną. Róże mają młode liście.
    Kwitnie mi przepięknie sarcococca confusa kupiona w czerwcu. Śliczny krzew.Mam jedno zacienione miejsce i zaszalałam. :)
    Młodziutkie abeliofylum koreańskie ma mnóstwo pączków. Czekam na te różowe kwiatuszki.
    Srogiej zimy już nie będzie, najwyżej jakieś incydenty.
    Pozdrawiam
    Danuta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba sarcococca, zazdroszczę radości z niej. Jednak u mnie ona nie ma szans, niestety.
      Chyba nie będzie zimy, ale czekam do połowy lutego z pracami (chociaż klony już przycięłam). Pozdrawiam (dziś słońce, ale zero).

      Usuń