poniedziałek, 21 marca 2016

OGRÓD W VANN



widok jak z romantycznej powieści
 
Historia posiadłości sięga XII wieku, a zarówno obecny dom, jak i ogród są zarejestrowane jako dziedzictwo UNESCO.
Zachwycający, stary dwór (z XVI w,. z czasów Tudorów) wygląda bardzo romantycznie – zwraca uwagę masa detali z epoki, takich jak szybki oprawione w ołów w kwaterowych oknach czy ołowiane, ozdobne rynny spustowe - arcydzieło rzemiosła.
Cudowne, stare róże wspinają się na dachy...

główny trawnik przed dworem
dwór od strony głównego trawnika
 
ołowiany zbiornik z 1733
 

stara ołowiana rynna
urocze to, ale jak jest we wnętrzu..?
 
Niewielka posiadłość (2 ha) położona jest na dość podmokłym terenie. Co wykorzystała słynna Gertrude Jekyll, zakładając tu ogród wodny.
 
Bo właśnie miejsce to słynie z ogrodu w stylu Arts&Crafts, założonego na początku XX w.
Całość, co typowe dla stylu, ma wydzielone cisowymi żywopłotami wnętrza, ścieżki ze starej, miejscowej cegły i swobodnie wyglądające rośliny w formalnych ramach.

Ogrodem (5 akrów), który po wojnie był w ruinie, opiekuje się, z pomocą ogrodnika, niemłoda właścicielka, przynajmniej tak było za mojej tam bytności.
Całość emanuje niezapomnianym urokiem.

pergola kamienna
ścieżka pod pergolą
 

widok z pergoli
poprzez róże i glicynie patrzymy na sad i łąkę...
 
Atrakcją jest kamienna pergola z dębowymi belkami, porośnięta glicynią i powojnikami. Prowadzi od domu nad staw. Ta pierwotna oś widokowa, prowadząca wzrok na pola ponad malutkim a-ha,  jest obecnie nieco zarośnięta.
 
staw
co za malowniczy widok..!
 

widok na dwór znad stawu
Vann słynie z Leśnego Ogrodu Wodnego, zaprojektowanego w 1911 r. przez Gertrude Jekyll, która była zaprzyjaźniona z właścicielami.
 
cieniolubne byliny
woda nie była zbyt czysta
 
rośliny w cieniu, ogród leśny
jak w dżungli...
 
byliny do cienia nad wodą
uwielbiam omszałe kamienie
 
Strumień meandruje tu wśród gąszczu funkii, rodgersji, paproci i innych cieniolubnych roślin. Jekyll połączyła nim cztery niewielkie oczka wodne, dodała wijące się ścieżki i kamienne mostki. Wszystko pod baldachimem wysokich drzew, bo dalej ogród przeobraża się w las.
 
Nie znajdziemy w Vann barwnych kompozycji bylinowych, z których słynie Gertrude Jekyll -  zostało tu po niej subtelne połączenie ogrodu z otoczeniem i zielone kompozycje.

byliny do cienia
rośliny w cieniu, ogród leśny
To tajemniczy ogród - zacieniony... trochę zaniedbany.
To nieco pozbawiło go urody, ale i tak robi duże wrażenie i może być inspiracją do cieniolubnych założeń.
 
Malowniczym zakątkiem jest Yew Walk – ponad stuletnie cisy tworzą wysokie ściany długiego wnętrza, którego środkiem płynie wąziutka struga. Po jej obu stronach leża prostokątne rabaty, gdzie bujna roślinność aż kipi. Przeważają naturalnie wyglądające byliny o drobnych kwiatach.

rabata bylinowa
idealnie przycięty żywopłot i dzika łąka
 
rabata bylinowa
rabata bylinowa
 
byliny nad wodą
wszystko ma naturalny urok
 
Mnie zaintrygowała jeszcze „falująca”, ceglana ściana w sadzie, która okazała się być tradycyjnym rozwiązaniem z tego regionu do przyściennej uprawy grusz i brzoskwiń – tak ukształtowany mur lepiej trzyma ciepło niż prosty!
 
Jak zwykle, zachwycałam się zasiedlonymi przez rośliny murkami:

rośliny na murku
rośliny na murkach rosną nie tylko na słońcu 
 
W takim staroświeckim ogrodzie umieszczono nowoczesne elementy – rzeźby i ławki.
 
Wiecie, co jeszcze mnie zachwyciło w tym ogrodzie..? Wiele ukrytych przejść, furtek i okien widokowych na okoliczne pola i łąki – to cudowne rozwiązania, od razu mi się zamarzyło zrobić u siebie coś podobnego.
Można ten pomysł wykorzystać w każdym ogrodzie, jeśli nie dla widoku, to dla zbudowania romantycznej atmosfery.

okno widokowe
ze zwykłych desek...
 

drewniana furtka
czy można się oprzeć urokowi takich detali..?
 
kamienne schodki
ścieżka do ogrodu wodnego
 
okno widokowe
 
 
ścieżka w leśnym ogrodzie
 
Jak widać, sympatyk ogrodów w stylu wiejskim także znajdzie tu dla siebie pomysły.
Czy u nas trudno stworzyć klimat takiego podwórka..?
 
otoczenie starego dworu
swoboda i niewymuszony styl
 

siedziska przy starym dworze
 
Vann to miejsce z klimatem zagubionego w czasie świata.  Choć ogród jest trochę zaniedbany i zniszczony, wszystko razem tworzy niezwykły nastrój. I ta cisza wokół..!
Dla mnie to magiczne miejsce.
Ale zwolennicy perfekcyjnie zadbanych ogrodów pewnie nie byliby zachwyceni...

36 komentarzy:

  1. Takie ogrody, pełne pnączy, ukrytych przejść, dużych roślin, mają swój niepowtarzalny urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...mają wyjątkową atmosferę. Na pewno duża rolę odegrał tu czas, bez dużych drzew nie da się stworzyć takiego nastroju.

      Usuń
  2. jak mi miło, jestem pierwsza...cudowny ogród. Czuje się mistrza na każdym kroku. Pozdrawiam serdecznie z nad albumu o Gertrudzie J. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli druga, to cieszę się, że jesteś!
      Wizyty w takim ogrodzie , czy to wirtualne czy realne, poza niewątpliwą przyjemnością, są też inspiracją - coś przenosimy do swego otoczenia albo tak jak Ty, sięgamy po książkę i coś nowego w głowie się rodzi.

      Usuń
    2. Faktycznie ..później zobaczyłam, że masz funkcję zatwierdzania komentarzy. U mnie idą na żywioł...:)Oglądając ogrody Pani G. w rzutach z góry, nieustannie powraca myśl, jak bardzo są one w nich geometryczne a jednak w rzeczywistości swobodne i dzikie. Klienci żądający wężowo wijących się ścieżek mają właśnie takie na myśli.

      Usuń
    3. Ja nie jestem "dzieckiem internetu", kiedy zaczynałam z blogiem, miałam w głowie opinie, że jest pełen hejtu i obrzydliwości, więc pomyślałam, że zatwierdzanie komentarzy może uchronić moje miejsce w sieci przed tą falą. Dotychczas nie musiałam korzystać z możliwości nie puszczenia komentarza, na szczęście.
      Wiesz, że ja kiedyś nie miałam pojęcia, że te ogrody angielskie, którymi się zachwycamy, prawie wszystkie są na planach geometrycznych? Sprawiają wrażenie swobodnych, mimo takiego planu. Może z powodu tej niewiedzy tak mało osób w Polsce zakłada ogrody na planie formalnym, myśląc, że to wijące ścieżki zapewnią taki efekt. A tymczasem zwykle te falujące brzegi rabat sprawiają nienaturalne wrażenie, wbrew intencjom.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Czyli magia tego miejsca działa nawet przez ekran, cieszę się!

      Usuń
  4. Oj zachwyciłam się tym ogrodem! Jest piękny; bardzo podoba mi się, że jest "niby" zaniedbany. Muszę jeszcze parę razy pooglądać zdjęcia i się nacieszyć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jaką trudność miałam z wyborem zdjęć..? Mam ich masę z tego ogrodu, tylu miejsc nie pokazałam.
      Według mnie on był zaniedbany, ale to w żaden sposób nie odbierało mu urody, a może wręcz przeciwnie.

      Usuń
  5. Może perfekcjoniści nie byliby zachwyceni, a ja jestem! Magia na każdym kroku, coś cudownego. Dla mnie stworzenie czegoś takiego jest właśnie perfekcją.
    Radosnych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... to duża sztuka znaleźć równowagę między ładem i porządkiem, a swobodą i naturalnością. Pewnie u każdego wrażliwość na te granice jest inna. Kiedyś w jakimś angielskim programie ogrodniczym słyszałam, jak wolontariusze w najlepszej wierze usuwali roślinki, przerastające schodki i chodniki, a główny ogrodnik ich powstrzymywał, uświadamiając, że taka jest idea tego stylu.
      Ja też to kocham, ale nie wszyscy uczestnicy wycieczki mieli podobne wrażenia.

      Usuń
  6. Witam,
    Mam troszkę inne pytanie ;) Planuję w części ogrodu zrobić zakątek leśny i serdecznie proszę o poradę co tam można posadzić :) Mam rododendrony, paprocie, hosty, bluszcz i barwinek ładnie zarosły podłoże.
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. Przydałoby się więcej informacji - na ile zacieniony to las i czy jest wilgotna gleba, a las liściasty? To różne warunki i inny dobór roślin.
      U mnie jest las głównie sosnowy - gleba kwaśna, piaszczysta i sucha, mam dużo mniejsze możliwości wyboru.
      Dobrze sprawdza się z okrywowych ułudka, doskonałe są epimedia, kokoryczki wielkokwiatowe, tiarella. Radzą sobie orliki i naparstnice. Próbuję od niedawna z jarzmiankami, ale trudno mi mówić na razie o efektach. O, dziwo, radzą sobie zawilce japońskie. Mam tam też hortensje bukietowe i pnace oraz przywarkę, suchodrzew Maacka, irgę błyszczącą.
      Z bluszczem uważaj - bardzo go lubię i mam go mnóstwo w ogrodzie, ale po paru latach gęsto zarasta i przerasta podłoże - trzeba uważać, żeby nie zdusił delikatnych bylin. Lepiej trzymać go w ryzach od razu.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)
      Ten zakątek to myślę, że można określić jako półcień - wzdłuż ogrodzenia były lipy, na ich miejscu chcę stworzyć stosunkowo szeroką rabatę, a kilka metrów przed nią rośnie ogromna sosna. Trawka jest tam licha, rośnie trochę mchu, ale wertykulatorem nie przejadę, bo po całym trawniku "rozsiane" są wystające korzenie z tej sosny.
      Za ogrodzeniem jest górka, która ładnie obrosła bluszczem (wiem jaka to zaraza, więc nie pozwalam mu na zbyt wiele :)), rosną jakieś krzaki, samosiejki, więc chciałabym posadzić kilka wyższych iglaków, tak aby część tej górki jednak zasłonić. Tutaj też mam zagwozdkę, jak te wyższe iglaki posadzić, żeby nie było zbyt sztucznie, nienaturalnie lub za bardzo chaotycznie. Później myślałam o paprociach, różanecznikach, tawułkach, podoba mi się ta roślina ze zdjęcia Vann%20Ogród%20Wodny%20(2) z dużymi liśćmi, ale nie mam pojęcia jak się nazywa :) Najniżej do chciałam hosty, bardzo podobają mi się też listki rośliny ze zdjęcia Vann4. Te które mi Pani podała wyżej bardzo mi przypadły do gustu, zapisałam już na komórce i mam nadzieję, że się na nie natknę w jakiejś szkółce :)

      Pozdrawiam :) Ola

      Usuń
    3. Dobrze, że jest więcej światła w tym miejscu. Ale jeśli wertykulator ma tam kłopoty, to i kopanie dołów pod rośliny będzie trudne. Zakładałam rabatę pod sosną (jeszcze jej nie pokazywałam) i miałam sporo kłopotów. Ok. 3 m średnicy musiałam zostawić i pokryć bluszczem, bo dalej i tak uszkadzałam korzenie sosny kopiąc i bałam się , że mi drzewo padnie. Więc pewnie sadzenie u Ciebie tez będzie niełatwe.
      Co do iglaków na bluszczowej górce obok, trudno radzić, nie widząc miejsca i stylu ogrodu. Ale może też sosny? Mają naturalny wygląd, na górce sobie poradzą, a będą nawiązywać do tej przed rabatą, stworzy to jakąś całość. Jest wiele odmian, o różnych pokrojach i wielkości, można zresztą je uszczykiwać i pilnować pożądanego rozmiaru. Na pewno coś się dobierze.
      W kwestii roślin ze zdjęć - te o dużych liściach (z jasnymi kwiatostanami), to rodgersje (jest tam chyba rodgersja podophylla, czyli stopowcolistna i pierzasta chyba też). A te małe - widzę kilka - irysy, tiarelle i chyba brunnery (o sercowatych liściach).
      Życzę powodzenia w urządzaniu nowego zakątka!

      Usuń
  7. Dla mnie ten wspaniały opis ze zdjęciami pojawił się jak na życzenie! Właśnie zakładam cienisty ogród na lekko nachylonym terenie i wykorzystam Twoje zdjęcia jako inspirację, mam ścianę z cisów, dwie brzozy i stary fundament, do którego pasuje jak ulał fragment ścieżki pod pergolą, kamienie tylko czekają na ułożenie, słowem jak dla mnie wpis trafiony w sedno! dzięki! Bożena

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że tak trafiłam w Twoje zapotrzebowanie. Pamiętam, że szukając pomysłu na swój ogród, odnajdowałam w takich zdjęciach nastrój, który mnie ujmował i już wiedziałam, że podobny będę próbować tworzyć u siebie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten ogród jest drugi na mojej prywatnej liście topowych ogrodów, zaraz po Coton Manor, przy czym kryterium podstawowym jest to, czy chciałabym tam zamieszkać na zawsze. No więc chciałabym.
    Moim zdaniem on nie jest zaniedbany, tylko naturalistyczny, z elementami formalnymi.
    Masz zdjęcie harcujących kotów, wyciętych na górze cisowego żywopłotu w tym ogrodzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, jak Ci się podobał ten ogród! I pamiętam też, że nie wszyscy byli tak zachwyceni tym miejscem, jak my. Myślę, że i ja mogłabym tam zamieszkać. Chociaż wolałabym, żeby woda Leśnym Ogrodzie była czyściejsza.
      Ciekawa jestem, jak wygląda dom w środku? Zaglądanie przez okno to za mało.
      Niestety, zdjęć tych topiarów nie mam, były nieostre i wywaliłam.

      Usuń
  10. Tamaryszku, i ja należę do wielbicielek tego ogrodu - nawet napisałam o nim artykuł na Ogrodowisku. W tym ogrodzie brakuje chyba kolejnego pokolenia właścicieli - ogrodników, stąd to optyczne zaniedbanie. Ogród leśny wymaga sekatora i nożyc, żeby troszkę odsłonić układy roślinne. Kocham ten ogród i dziękuję za Twój artykuł.
    Ja zajrzałam głębiej w dom (tak po cichutku): za tymi ołowianymi szybkami była biblioteka i coś jak galeria obrazów usytuowana w przejściu. Meble - te pamiętają jeszcze czasy jak stały w zakrystiach i kościołach. Tudorowo - minorowo. Choć powinno być lekko renesansowo. Ale tkaniny były renesansowe.
    Tych topiarów nawet nie dostrzegłam .... . Pszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę znaleźć Twój artykuł na Ogrodowisku. Masz rację, chyba brak tam młodego "dziedzica" ogrodnika...
      Topiary znajdowały się na tyłach, nie były wyeksponowane i nie były perfekcyjnie przycięte, przez to wszystko nie rzucały się w oczy.
      Cieszę się, że sprawiłam Ci przyjemność artykułem.

      Usuń
  11. Yew Walk po prostu powalił mnie na kolana... Mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Jolu, że koleżanka z wycieczki założyła coś podobnego w swoim wielkim ogrodzie właśnie z powodu takiego zachwytu?
      To był typowy przykład, jak wspaniałe efekty daje połączenie formalnych ram (plan i idealne ściany cisa) ze swobodnie zaaranżowanymi bylinami wewnątrz. Punkt ciężkości i nawiązanie do żywopłotu stanowiły tam cztery kule cisowe w środku nad kanałem, umieszczone wśród tego kwiecia, nie udało mi się tego uchwycić.

      Usuń
  12. To ogród dla mnie:) Bardzo chciałam choć trochę przenieść ten urok do swojego, niestety ... Nie wiem na czym to polega , ale angielskie ogrody mają swoją magię tylko dlatego, że są tam, na wyspie:)
    Mam tajemnicze zakątki, jak dla mnie magiczne, ale jednak nie jest to TO!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych, rodzinnych Swiąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak... to też moje marzenie - przenieść trochę tego specyficznego uroku do siebie. Może ma na to wpływ położenie, jak piszesz, może czas..? Naszym ogrodom brakuje tej stuletniej historii. A przecież ten czynnik ma ogromne znaczenie dla nastroju ogrodu.
      No i "broni" je doskonały projekt, dlatego nawet jeśli trochę zaniedbane, wyglądają doskonale. A tego dobrego projektu też zwykle nam brakuje, widzę to choćby po swoim ogrodzie.
      Dziękuję za życzenia i ja życzę pięknych, świątecznych dni!

      Usuń
  13. Jak miło, że mogłam przywołać wspomnienia z tego ogrodu który wraz z domem tworzy magiczne miejsce i jakby przenosimy się w jakiś bajkowy nieistniejący świat.
    Dla mnie to że był jakby nieogarnięty było fajne - nie wyobrażam sobie tam picu.
    Ja zakukałam też przez okna. Zarówno dom i i ogród wzbudzaly jednakowe zainteresowanie. Za oknem przypatrzyłam jak ktoś na kompie sprawdzał, przeglądał jakby wyciąg bankowy - to był niesamowity kontrast.
    Mogłabym tam pojechać na wakacje i pracować w ogrodzie oczywiście z wolna tak jak klimat tego ogrodu.
    Iza ciakawa jestem Twojego owego miejsca pod brzozami.
    pozdrawiam
    mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam, że ten ogród Ci się podobał. Jak widać, to miejsce nawet z formie fotorelacji potrafi ująć swoją magią.
      Ja tam jednak kilka rzeczy bym uporządkowała (jakieś lekkie cięcia, woda, oś widokowa), ale nie zmieniając tego naturalistycznego stylu, oczywiście. Bo to on stanowi główny walor tego ogrodu.

      Usuń
  14. Wspaniały ogród, miejsce magiczne, z przyjemnością oglądam zdjęcia i poruszam wyobraźnią :)

    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam się podzielić wrażeniami z tego wyjątkowego miejsca.
      Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  15. Przepiękny dwór, chciałbym w takim zamieszkać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie (wejście przez link)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zewnątrz dwór wygląda bajkowo, ale musiałabym zobaczyć wnętrza. Kiedyś zwiedzałam taki renesansowy dwór (zamieszkany)i zapach we wnętrzu mi nie pasował.
      Dziękuję za zaproszenie!

      Usuń
  16. Z przyjemnością wróciłam do twoich fotek, ba nawet siebie na nich dojrzałam;)
    No mieszkać bym tam nie chciała, ale sporo detali zabrałabym do siebie.
    Pozdrawiam Iza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była fajna wyprawa, bardzo miło ją wspominam.
      Cieszę się, że mnie odwiedziłaś!

      Usuń
  17. Tak myślałam, że już oglądałam ten ogród. Utkwiły mi te furtki widokowe i pergole kamienne z dębowymi dechami z powojnikami i glicynią. Nie uważam, żeby ten ogród był zaniedbany, jest cudowny , tajemniczy, cieniste zakątki, mchy, roślinność, paprocie, zarośnięte murki, to właśnie tworzy klimat tego miejsca. Cudowne są orliki to rosnące w murze, to przy stawie, pięknie się wkomponowały. Co do budowli jest naprawdę wspaniała, też zwróciłam uwagę na wspaniałe okna i te metalowe czy ołowiane szczegóły. Cudny jest. Dorota DTJ1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ogród mnie zachwycił, była w tym miejscu jakaś magia. Tak, jak to napisałaś. Zaniedbanie czy bałagan, albo naturalność i swoboda - każdy nazwie to inaczej, ale to i tak nie ma znaczenia, bo miejsce jest czarowne, z tym czy bez tego.

      Usuń