piątek, 4 stycznia 2019

WITAM W NOWYM ROKU!

Na wstępie życzę wszystkim moim czytelnikom zdrowia i sił do pracy w ogrodzie, inspirujących marzeń o pięknym świecie dookoła, małych i dużych radości każdego dnia!

ogród Tamaryszka
taką sadzawkę kiedyś sobie wymarzyłam i się udało!


Zanim zacznę się rozpisywać o dziesiątkach moich pomysłów na upiększenie ogrodu w nowym roku, jeszcze krótkie spojrzenie wstecz - co ważnego wydarzyło się w moim ogrodowym świecie minionego roku? Ile dobrego, ile gorszego? Jak wygląda realizacja założonych planów?
No i co mi się marzy na nadchodzące dni nowego sezonu?



biało kwitnące drzewa
takiego widoku wiosną już nie będzie - sąsiedzi wycięli to drzewo...


Podsumowując miniony sezon muszę wspomnieć o dwóch niedawnych wydarzeniach z wielkiego świata, może nie wszyscy je znają.

Jakiś czas temu wspominałam o stracie dla ogrodniczego środowiska, jaką była śmierć projektanta Johna Brookes'a (tu pisałam o jego wspaniałej książce).

Dla miłośników róż (ale przecież nie tylko) smutną wiadomością była informacja o śmierci Davida Austina seniora w wieku 92 lat.
David Austin jest prawdopodobnie najbardziej znanym współczesnym hodowcą róż na świecie.
Pracował nad różami przez ponad pół wieku i wprowadził na rynek chyba 190 nowych odmian róż. Nawet tacy różani ignoranci, jak ja, słyszeli o "angielskich różach" Austina.

Dopisane: Jakże mogłam zapomnieć o wyjątkowej Beth Chatto, która odeszła tego roku! A Jej ogród to jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam (tu moje wrażenia).

I jeszcze coś miłego dla wielbicieli Monty'ego Dona - otóż został on udekorowany Orderem Imperium Brytyjskiego, za zasługi dla ogrodnictwa i działalność charytatywną.
Uroczystość odbyła się w Pałacu Buckingham, a odznaczenia dokonał książę Karol (także miłośnik ogrodnictwa). Żebyście widzieli Monty'ego w surducie! Z wielką przyjemnością zobaczyłam go tak wytwornego.

mur z cegły rozbiórkowej w ogrodzie
cienisty tył Kącika pod Lipą - oby w tym sezonie została umieszczona tu za paprociami pompa do zdroju

Żeby płynnie przejść od sław ogrodniczego świata do mojego skromnego podwórka, przypomnę, że to był dla mnie telewizyjny rok - gościłam Maję Popielarską i Marka Jezierskiego i kręcono u mnie odcinki do "Mai w ogrodzie" i Roku w ogrodzie", a także materiały reklamowe tvn.

cegła rozbiórkowa w ogrodzie
to był bardzo miły dzień


Jak zwykle, nie zrealizowałam wszystkich planów. Czy u Was też jest tak samo?

Planowałam np., że pojawią się nowe ławki - metalowe i drewniane.
Nie ma ich. Z powodu niesolidnych dostawców.

Po raz kolejny się kajam w związku z beczkami na deszczówkę - wciąż ich nie ma.

mur z cegły rozbiórkowej w ogrodzie
pokazuję Markowi Jezierskiemu, że stąd będzie ciurkała woda wśród zielonych pnączy...


Ciągle też brak zdroju w Kąciku pod Lipą. Już kolejny rok się to odwleka. Szczerze mówiąc, w ogóle się tym nie zajęłam, więc w tym przypadku wina leży po mojej stronie.
Ale już znalazłam w Chronosie coś, co powinno pasować, właśnie w najbliższych dniach zamierzam zapytać o szczegóły i, mam nadzieję, złożyć zamówienie. Więc może w tym sezonie wreszcie zrealizuję ten punkt programu upiększania ogrodu.

mała architektura ogrodowa
woda ożywi ten kącik i podkreśli romantyczny nastrój


Przykre zdarzenia z 2018 to pojawienie się ćmy bukszpanowej. Zauważyłam efekty jej działania za późno, więc obawiam się, że znacznej części bukszpanów nie da się uratować (daję im jeszcze szansę na wiosnę). Lada dzień zamówię polecane do walki z nią preparaty i pułapki feromonowe, mam nadzieję, że uda się uratować ważne dla struktury ogrodu bukszpany.
Ciekawa jestem, czy także macie problem z tym paskudnym robalem?

hortensja bukietowa Silver Dollar i odętka Vivid
mam nadzieję, że uda się uratować te niskie żywopłociki bukszpanowe


A teraz pozytywy, co się udało?
Bardzo ważna rzecz, mająca ogromny wpływ na wygląd ogrodu - zrobione zostały nowe nawierzchnie! Taras i ścieżka z gankiem od frontu oraz schody do piwnicy na tyłach.
Wszystko z jednolitego materiału, pasującego do reszty ogrodu.
Kiedy płyty są mokre, wyglądają po prostu idealnie, właśnie tak, jak sobie wymarzyłam.
Na sucho - nie do końca: są za jasne i brudne. Nie impregnowałam ich, więc liczę, że całe ładnie ściemnieją. Zobaczymy, jak będą wyglądać po zimie, może trzeba będzie coś zrobić.

tak się zaczynało... denerwowałam się


ogród zadziwiająco dobrze zniósł miesięczny remont


w tym sezonie będę musiała trochę wyrównać spadek trawnika przy tarasie


Ta sama ekipa zrobiła murek ceglany wokół rabaty przy tarasie, donice ceglane i słupki do furteczki. Ta inwestycja także ma wielki wpływ na spójność ogrodu, łączy się z architekturą Kącika pod Lipą i ceglanymi obwódkami rabat i innymi elementami w ogrodzie.

Wielka robota, wielki wydatek, ale i efekt duży.

kamienne donice ogrodowe
widać przy murku i tarasie dużą różnicę poziomów


małe oczko wodne
ceglane elementy Kącika pod Lipą, a w głębi nowe, ceglane murki

W minionym sezonie nie pracowałam w ogrodzie tak dużo, jak zwykle, przede wszystkim ze względu na chore kolano.
Ale poprawiłam ceglane obwódki rabat, co dobrze wpłynęło na klarowność układu ogrodu, podkreślając rysunek rabat.

Udało mi się też poprzesadzać, co planowałam (a było tego sporo) i dosadzić też trochę nowych roślin. Najbardziej jestem zadowolona najbardziej obiecująca z nowych nabytków
Na ten rok przesadzania zaplanowałam dużo mniej, ale trochę będzie. Ciągle uważam, że piętą achillesową mojego ogrodu są kompozycje, cały czas staram się je doskonalić.

rabata mieszana
to już kolejna wersja kompozycji w tym miejscu Długiej Rabaty


Jednym z dużych zadań 2018 była kontynuacja prac w nowym Zakątku Leśnym.
Owszem, prace się posunęły - powstały dwa mini żywopłoty, wymieniona została prawie cała ziemia, więc sadzenie tu będzie po prostu wielka przyjemnością (ach, jak na to czekam!), bez targania dziesiątków taczek piachu i ziemi.

Bałam się o kopanie sadzawki, bo robię ją wśród dużych drzew. Okazało się, że nie było z tym problemu, większość dołu już wykopana, chociaż sporo jeszcze trzeba pogłębić, ale jestem optymistką.
Zdecydowana większość roślin została posadzona w tym Zakątku, ale sporo jeszcze będę dosadzać w nadchodzącym sezonie. Głównie epimedia, paprocie, tellimę, zielone hakone itp.

ochrona przed chwastami
tak się zaczynało... dziś więcej tu roślin niż tektury


ogród leśny
w tym roku chcę wykończyć Zakątek Leśny, będzie sporo pracy


Tak płynnie przeszłam do planów na 2019.
Oprócz wspomnianych wyżej roślin MUSZĄ pojawić się w tymże Zakątku Leśnym dwie ławki (proste, grube dechy naturalne).

Nad pozostałymi dwiema ławkami (metalowymi), które będą w innych częściach ogrodu, "pracuję" - oby się udało.

ceglane obwódki wokół rabat
jest mała ławeczka wokół drzewa, na drugim obok pnie się już powojnik Summer Snow, cegiełki już ułożone


Ogromnym wyzwaniem jest dla mnie wykończenie leśnej sadzawki. Spodziewam się problemów technicznych i estetycznych.
Techniczne wiadomo - profilowanie brzegów, rozkładanie folii... Przecież wszystko robię sama.
O problemach estetycznych wspomniałam, bo naprawdę niepokoję się o wykończenie brzegów oczka.
Ogólną wizję mam - ma być dziko, naturalnie, buszowato... Ale jak to zrobić? Nie chcę stworzyć obwódki z ułożonych kamieni wokół wody dla zamaskowania folii. Trzymajcie kciuki!

tę dziurę w ziemi będę jeszcze pogłębiać, już wkrótce


Kolejnym zadaniem jest dalsze rozkładanie linii kroplujących i zadbanie o odpowiednią wilgotność rabat w kilku miejscach ogrodu.

to miejsce już czeka na epimedia i tellimę


Jednym z pierwszym zadań na 2019 będzie usunięcie kilku dużych roślin, np. wielkiego Skyrocketa z przedogródka.
Wyleci stamtąd też duży, zniekształcony jałowiec, który szpeci tę część ogrodu - uzyskam miejsce na nowe rośliny w słonecznym miejscu.
Chcę tu powtórzyć byliny z rabatki po drugiej stronie ścieżki, żeby połączyć ładnie cały przedogródek.

duże krzewy iglaste w ogrodzie
ten wielki Skyrocket w głębi za chwilę zniknie, podobnie jak niski jałowiec na dole


Niestety, muszę usunąć też wierzbę mandżurską, która budowała romantyczny nastrój nad mostkiem nad strumykiem - od lat jest chora i zaczęła opierać się o poręcz mostka.
Planuję posadzić zamiast niej kolejną brzozę Youngi (lub tp.), jej wiotkie gałązki zastąpią te wierzbowe w tworzeniu nastroju, mam nadzieję.

na jakiś czas mostek straci baldachim, niestety

nad strumykiem
widać na tym zdjęciu jaki chory pień ma wierzba

Wśród ważnych zakupów na nowy rok jest furteczka (obiecano mi jej wykonanie, oby się udało), zamknie się wtedy ładna oś widokowa z tarasu.

Oczywiście, długaśna lista roślin do kupienia na ten sezon już jest sporządzona, przeważają byliny, ale jest też kilka krzewów (np. oczar). Pojawią się także nowe pnącza - wiciokrzew i długo wyczekiwany powojnik Rooguchi.

słupki do furtki z cegły rozbiórkowej
cała ta część z lewej strony za słupkiem to moje kolejne wyzwanie, nie wiem, czy w tym roku się uda skończyć


oczar jesienią
koniecznie drugi oczar pojawi się w ogrodzie, gdzieś w tym miejscu z poprzedniego zdjęcia


Na ten rok nie planuję natomiast dalszych wyjazdów ogrodowych, sytuacja rodzinna na to nie pozwala, ale zwiedzanie polskich ogrodów prywatnych w planach jest, więc będą nowe inspiracje.

liczę, że takie kwitnienie powtórzy się w tym roku, na pierwszym planie azalia Jack A.Sand, w głębi rododendron Percy Wiseman


A już w następnym artykule za dni parę dowód, jak wspaniałych doznań może dostarczyć zwiedzanie polskich ogrodów, zapraszam!

P.S.
Wiadomość z ostatniej chwili: zamówiłam ławkę do Kącika pod Lipą!!!


38 komentarzy:

  1. Z ogromną przyjemnością przeczytałam o Twoich realizacjach i planach planac, jesteś ogrodniczą wizjonerką☺
    Zastanawiam się jak będziesz sobie radzić z liśćmi wpadającymi do sadzawki, skoro ma być pod okapem dużych drzew? I jaką folią zastosujesz, by rosnace korzenie jej nie zniszczyły?
    Pozdrawiam☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się zastanawiam, czy nie za bardzo się skupiam na tych wizjach, czy nie jest ich za dużo. Z realizacją jest, z powodów oczywistych, trudniej i potem się martwię, że nie ma tego, co wymyśliłam.
      Z sadzawką pomysł nie jest rozsądny - będzie pod sosnami, a i dęby są blisko. Pomyśl, jak sobie poradzę z igłami, lecącymi do wody? A mimo tego, zamierzam spróbować, obym nie żałowała...
      Sadzawka będzie mała, więc przez większość sezonu powinna być łatwa do utrzymania w czystości. W okresie sypania igieł, jesienią, zamierzam przykrywać ją drobniutką siatką na ramie. Zobaczymy, jak to się sprawdzi w praktyce.
      Oczko będzie wyłożone membraną EPDM do tego celu, z tego, co wiem, to najbardziej trwałe rozwiązanie.

      Usuń
    2. mam znajomego, do którego zaglądam co roku, on ma oczko w lesie sosnowym. Może nad oczkiem jest ciut bardziej świetlisto niz wokół ale igły lecą bez litości. On po prostu przy okazji dolewania do oczka1-2 razy w roku wybiera igły ręcznie. I tyle. Woda tam jest ciemna, garbnikowa, ale miła i bez glonów.
      Także ja jestem dobrej mysli w kwestii Twojego oczka wodnego.
      Tez bym unikała ramy z kamieni wokół brzegów. Może gdzieś jakiś glaz dla żaby czy ptaka, ale żeby nie robić efektu gołoborza. Może na brzegu tę folię zaczepić/wyłożyć o jakąś pionową przegrodę, np metalową czy z kostki. A za tą przegroda usypać dość wysoko ziemię, tak, żeby rośliny rosnąc zwieszały liście aż nad lustro wody, a pionowe formy dolazły do samej przegrody.
      Trzymam kciuki
      ps. pamiętam że umawiałysmy się za cieniste gatunki dla Ciebie ode mnie. Mogę wiosną Ci je wysłać, albo wpadaj jeśli wolisz.
      Magnolia/Marta

      Usuń
    3. Dobrze, że mnie pocieszyłaś z tym oczkiem. Ciekawa jestem, jakie rośliny dobrze rosną u Twojego kolegi w sadzawce w takim miejscu? Przygotowałam już sobie listę, ale nie są to łatwe warunki. Nie chciałabym, żeby to był martwy zbiornik.
      Z dopracowaniem brzegu cały czas kombinuję, właśnie siedzę nad planami.
      Myślałam, że zapomniałaś o tych roślinach, nie śmiałam przypominać. Jestem, oczywiście, jak najbardziej chętna. Nie pamiętam, gdzie masz ogród, chociaż wiem, że piękny. Może miło byłoby się spotkać? Czy może mogłabyś napisać do mnie maila, bo ja nie mogę znaleźć Twojego.

      Usuń
    4. Masz rację, warto spełnić swoje marzenie, nawet jeżeli będzie oznaczało więcej pracy. Będę kibicować .☺

      Usuń
  2. Wspaniałe plany... aby wszystkie bez przeszkód udało Ci się zrealizować :)
    Masz przepiękny ogród i mnóstwo pomysłów :) Jeżeli planujesz brzozę Youngi nad mostkiem, musisz poszukać taką ze szczepieniem jak najwyżej. Nie zastąpi Ci wierzby (rośnie zupełnie inaczej), ale efekt może być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! I za wsparcie i za dobre słowo o ogrodzie.
      Masz rację z wysokością szczepienia, będę zwracać na to uwagę, mam nadzieję, że nie będzie problemu, żeby taką znaleźć. A może masz pomysł, co innego by tu pasowało?

      Usuń
    2. Możesz popatrzeć na grujeczniki płaczące. Mam taki w ogrodzie, wiosną ma śliczne jasnozielone listki, okrągłe, trochę jak osika. Przewodnik można podwiązać i w ten sposób regulować jego wysokość. Jesienią opadłe liście mają cukrowy zapach. Lubi wodę.
      Na suche miejsce może wiśnia japońska Kiku-shidare.. Wygląda zjawiskowo jak kwitnie
      Malgorzata

      Usuń
    3. Dziękuję za pomysły! Przyjrzę się tym drzewom, to ważna decyzja, muszę znaleźć optymalne rozwiązanie.

      Usuń
  3. Izo, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Spełnienia marzeń, nie tylko ogrodowych! Jestem pod wrażeniem rozmachu z jakim planujesz i zmieniasz swój ogród. Wiele wspaniałych projektów udało Ci się zrealizować w zeszłym roku, a ile planów przed Tobą! Ogród pięknieje i nabiera wyrazu, ale najważniejsze, żeby był dla Ciebie źródłem zadowolenia i satysfakcji. Piękne są te ceglane nawierzchnie - wspaniale komponują się z charakterem Twojego ogrodu. Zawsze o takich marzyłam, ale do mojego domku chyba bardziej pasują kamienie i kostka granitowa, więc niech tak już zostanie. Ja w zeszłym roku niewiele zrobiłam, gdyż właściwie prawie cały sezon to była walka z suszą. Ale w maju jeszcze było pięknie i akurat wtedy odwiedził mój ogród Tomek Szostak ze swoim fajnym projektem "Busem przez polskie ogrody". Mam nadzieję, że ten rok będzie dla ogrodu lepszy, gdyż planuję kilka zmian i nowych nasadzeń. I żeby nie zapeszyć, napiszę po cichutku - w maju zagości również u mnie pewna telewizja. Już się cieszę i stresuję jednocześnie. Pozdrawiam serdecznie. Dala, P.S. Widziałaś na FB moje roślinne zdjęcia z Palermo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Dalu. Zdjęć nie widziałam, dawno nie zaglądałam na FB, ale chcę to nadrobić. Rozumiem, że wróciłaś z wycieczki pełna wrażeń?
      Twój ogród ma tyle uroku i wyjątkowy nastrój, dobrze się stało, że będzie mogło go zobaczyć więcej osób nawet z daleka. Zaglądam czasem do Tomka na bloga, akcję znam, muszę zobaczyć jego relację od Ciebie. Koniecznie daj znać, jakie będziesz miała wrażenia z wizyty tv i, oczywiście, o terminie emisji programu!
      A jakie zmiany szykujesz? Co je spowodowało?

      Usuń
    2. U Tomka relacja z mojego ogrodu ma nr 8, a TV będzie dopiero w maju, więc do emisji jeszcze daleka droga...Zmiany w ogrodzie są niejako wymuszone - żywopłot z ligustru, który oddziela nas od drogi z tyłu ogrodu jest już bardzo stary, susza też zrobiła swoje i po prostu zaczął schnąć i nie spełnia już swojej roli. Muszę więc posadzić nowy żywopłot, powoli likwidując stary, a to duże wyzwanie. Chcę też przerobić rabatę "za bukszpanowym płotkiem". Posadziłam tam parę lat temu różne języczki, ale ślimaki i brak wilgoci sprawiają, że nie rosną dobrze. Chcę spróbować m.in. ze świecznicami - są urocze i podobno mało wymagające...Marzy mi się też powiększenie mojej małej kolekcji kloników palmowych i kalin. Wycieczka do Palermo i okolic była super - trafiliśmy na piękną pogodę i niesamowitą świąteczną atmosferę. Byłam zachwycona roślinnością Sycylii, zwłaszcza świetna była wizyta w Ogrodzie Botanicznym w Palermo. Piękna zieleń, dojrzałe cytrusy i mnóstwo kwitnących kwiatów - o czym więcej może marzyć ogrodnik zimą?

      Usuń
    3. Przeczytam na pewno, fajnie jest poznać czyjeś spojrzenie na miejsca sobie znane.
      Emisja nowych programów zwykle się przeciąga, "moja" Maja też czeka. Tylko, proszę, daj znać, kiedy będziesz znała szczegóły. Nie denerwuj się za bardzo przed nagraniem, ogród masz bardzo ładny, a ekipy są bardzo sympatyczne.
      Czy nowy żywopłot też będzie z ligustru? U mnie języczki również były pożerane przez ślimaki.
      Muszę wreszcie zajrzeć na FB. Cieszę się, że moja ukochana Sycylia tak Wam się podobała!

      Usuń
  4. Rozmach potężny, tyle prac za Tobą a ile nowych, ojej, w głowie się kręci od nadmiaru wrażeń, trzymam kciuki bo ogród staje się rasowy, to już nie jest takie sobie ogrodowanie. Zastanawiam się skąd czerpiesz siły bo zamiary to jedno ale siły? drobna kobietka a góry zdolna przenieść, powiem Ci, że po tej porcji nowości wpadam w kompleksy ale i jednocześnie biorę się w karby, motywujesz pozytywnie za co wdzięczna jestem. No i ostrzę apetyt....EwaSierika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle kombinuję, może niepotrzebnie? Rasowy ogród, ho, ho... Mam nadzieję, że zgłębimy temat przy spotkaniu. Wnioskuję, że się wybierasz? Fajnie by było!
      Skąd ja czerpię siły? Zdecydowanie napędza mnie wizja ogrodu, który mam w głowie. Czasem mam okropnego lenia, żeby się ruszyć, ale jak już się wezmę za robotę, to frajda z pracy i majaczący gdzieś w oddali efekt nie pozwala mi przerwać.

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Wspaniałe plany na przyszłość! Życzę dużo zdrowia i sił do realizacji wszystkich zamierzeń. Jestem nieustannie pod wielkim wrażeniem Pani ogrodu. Marzę o takiej ceglanej sadzawce w swoim ogrodzie, co jest moim planem na nadchodzącą wiosnę. Kibicuję Pani gorąco i dziękuję za mnóstwo inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, pani Kasiu. Bardzo mi miło, że ogród budzi sympatię. Ceglana, formalna sadzawka nie jest trudna do zrobienia, chociaż ja korzystałam z pomocy murarza (fundament, cembrowina). Ważne, żeby dobrze określić rozmiary. Trzymam kciuki, żeby budowa poszła sprawnie i nowa sadzawka pięknie ozdobiła Pani ogród!

      Usuń
  6. Izo, wszystkiego dobrego w nowym roku! Aż sobie poszukałam w necie zdjęć Monty'ego w surducie! Rzeczywiście szykownie wygląda :) Piękne podsumowanie ubiegłego roku. Skoro, jak piszesz, wiele planów pozostało niezrealizowanych, to ile Ty ich musisz mieć! Imponująca lista spraw zrealizowanych budzi zazdrość :)
    Ćma bukszpanowa na moim osiedlu jest już drugi sezon. Większość krzewów ucierpiało. Nawet jeśli nie straciły wszystkich liści, to uroda ich jest już...dyskusyjna.
    Czekam z niecierpliwością na wiosnę i pierwsze efekty przewrotu w ogrodzie miejskim. W wiejskim raczej system drobnych kroczków, ale też do przodu, czego razem z Wojtkiem również i Tobie życzymy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za życzenia!
      Planów mam ciągle mnóstwo, za dużo chcę i za mało mam pieniędzy, żeby wszystko od razu zrealizować. Chociaż może to i lepiej, bo czekając, czasem przemyślę coś po raz dziesiąty i zweryfikuję plany. Chciałabym być już na etapie tylko (?) doskonalenia kompozycji rabatowych i codziennej pielęgnacji.
      Jeśli padnie mi żywopłot bukszpanowy, już wymyśliłam, żeby zastąpić go niskimi odmianami tawuły do strzyżenia.
      Jestem przekonana, że Wasz ogród miejski po zmianach będzie miał co najmniej tyle uroku co przed. Wiejski to wielka sprawa, zazdroszczę Wam.

      Usuń
  7. Tamaryszku, jaki Ty masz piękny ten ogród... Tak, tak, wiem, zdjęcia staranie wybierasz itd itp :) :D. Cudne te mostki, ławeczki, klimatyczne zakątki. Mój ogród jest bardzo młody, 2-letni, czekam aż za 5 lat będę miała choć połowę takiego uroczego jaki Ty masz...
    Między innymi zainspirowałaś mnie do wykorzystania cegły rozbiórkowej w związku z czym córka ma swoją romantyczną 'świątynie dumania' z różami pnącymi na pergoli i cegłą jako podłoga. Podpowiesz mi prosze czy Ty swoją czymś impregnujesz? Moja w ciągu jednego sezonu zaszła mchem, chciałabym by choc kilka lat wytrzymała a nie zaraz zmurszała...
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za realizację wszystkich Twoich planów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle ciepłych słów, Megaliku! Młody ogród to zupełnie inna bajka, rozumiem Twoje niecierpliwe oczekiwanie, żeby nabrał dojrzałości. Na szczęście, wystarczy rok-dwa, aby wygląd młodego ogrodu radykalnie się zmienił. Można stosować też rozwiązania tymczasowe, choćby wysiewając łany jednorocznych, co daje efekt błyskawiczny, zanim czas i nowe inwestycje pozwolą zrealizować poważniejsze plany. Najważniejsze, że masz radość z tworzenia swojego ogrodowego świata.
      Cegła, pergola, róże pnące... brzmi bardzo klimatycznie. Chciałbym mieć róże pnące, tworzą wyjątkowy nastrój.
      Ja swoje cegły zaimpregnowałam po położeniu (leżą na piachu), użyłam preparatu Ultrament, impregnat do kamieni, kupionego chyba w Castoramie (nie intensyfikuje koloru), polecił mi murarz.
      Mnie mech nie przeszkadza, założyłam od razu, że cegły będą niszczeć, a ja mogę je łatwo wymieniać pojedynczo (mam zapas). Myślę, że w cieniu mech zawsze będzie się pojawiał, chyba, że będziesz z nim systematycznie walczyć (mechanicznie, chemia). Życzę Ci wiele przyjemności z upiększania ogrodu (i cierpliwości niezbędnej)!

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź. My cegłę kładliśmy na piasku z betonem żeby przytwierdziła się do podłoża. Wymiana jednej wiązałaby się teraz chyba z wymianą całości :) Poczytam o Twoim impregnacie a na mech może ocet będzie działał...
      A róże pnące to właśnie jeden z pomysłów na oszukiwanie czasu, urosły półtora metra podczas jednego sezonu :)
      Taaaaakkkkk! Jednoroczne to jest to. Sama namnażam hortensje i nie są jeszcze okazałe, także w puste miejsca nawtykałam i cebulowych (cieszą wiosnę) i nasionek roślin jednorocznych przeróżnych już dwa lata temu. Efekt jest rzeczywiście cudny, a teraz same się już rozsiewają i miksują i w czerwcu będę miała niespodziankę co gdzie się wysiało i przeniosło :)

      Usuń
    3. Twoja ceglana podłoga na pewno będzie trwalsza, skoro jest zatopiona w betonie (chociaż wiele zależy od jakości samej cegły, moje są bardzo różne). Zabezpiecz dobrze powierzchnię, to ją ochroni. Po Ultramencie krople wody jakby stoją na powierzchni (po 2 latach) czyli nie wsiąka. Ale może znajdziesz coś lepszego. Jednak i tak to nie będzie podłoga na wieczność, musisz się z tym liczyć.
      Udanego sezonu!

      Usuń
    4. Jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
  8. Izo, wszystkiego najpiękniejszego W Nowym Roku!
    Czytając Twoje plany uśmiechnęłam się i pomyślałam, ileż w Tobie siły i witalności, żeby tak wielkie przedsięwzięcia realizować i to jeden po drugim...
    Wspaniałe projekty, cudowny ogród - jak to dobrze, że można coś podpatrzeć i nauczyć się wiele.
    Bardzo Cię pozdrawiam i udanego, ogrodowego sezonu 2019 życzę - Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu! Trochę szaleję z tymi ogrodowymi przedsięwzięciami, nie zawsze rozsądnie, ale czas ucieka, sił coraz mniej, nie mam 20 lat, żeby sobie odkładać realizację pomysłów na lata. Boję się, że przestanie mi się "chcieć" i zostanę z tym, co jest, a to dalekie jest od wymarzonego obrazu.

      Usuń
  9. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, realizacji planów ogrodowych i nie tylko tych. Podziwiam Twój ogród w każdym wejściu na stronę Twojego bloga. Zazdroszczę, w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście, bujności Twoich roślin, dużych drzew, krzewów itd. Ile lat ma Twój ogród. Myślę o pierwszym wbiciu łopaty, bo mam nadzieję, że nie musisz używać kilofa tak jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,jak mi miło! Wiele z tego buszu to nie moja zasługa - działkę kupiłam z drzewami, którym po prostu pozwoliłam dorosnąć. Czas to ważny współtwórca ogrodu. Ale że lubię bujne ogrody, staram się dokładać swoje trzy grosze (no, może więcej!).
      Mieszkam tu już ponad 20 lat, ale ogród tworzę od 12 lat (droga do obecnego stanu była wyboista). Jeśli nie masz drzew w młodym ogrodzie, to pierwsza rzecz, którą warto posadzić. One potrzebują najwięcej czasu, żeby dać efekt, a tworzą strukturę ogrodu, "wynoszą" go w górę, budują klimat.
      Współczuję problemów z ziemią, rozumiem Twój ból, chociaż u mnie jest odwrotnie - mam żółty, jałowy piaseczek. Ale w obu tych sytuacjach poprawa jakości ziemi to podstawa (zajrzyj do posta o wielkich błędach, jakie popełniłam, pisałam tam właśnie o ziemi). Glinę czy kamienistą glebę można poprawić, chociaż to ciężka praca.
      Życzę powodzenia i satysfakcji w upiększaniu otoczenia domu, bo czytałam u Ciebie, jak dbasz o takie sprawy.

      Usuń
  10. I ja Ci życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Tak czytam tego posta i oczom nie wierzę. Pomyślałam nawet, że aby zrealizować te wszystkie plany to chyba musi wpaść szwadron wojska i ostro zasuwać. Ale przecież Ty kobieto o niespozytej energii dajesz radę sama! Jesteś niedoścignionym wzorem i najlepszą motywacją do działania. Kiedy mnie dopada straszny bezsił zawsze myślę o Tobie, bo skoro Iza potrafi i robi, to i ja poczłapię i coś zrobię. Dla mnie Twój ogród jest ideałem, mam wrażenie że już nic poprawić nie można, a Ty znów roztaczasz swoje wizje, których Ci tak pozytywnie zazdroszczę. Ależ Ty musisz mieć przestrzenną wyobraźnię! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i za uznanie dla mojej harówy! Chociaż z tym wzorem to przesadziłaś. Szwadronu ogrodników, niestety, nie będzie, a przydałby się, nie powiem. Wiosną ekipa uporządkuje ogród i przygotuje trawnik, a reszta zostaje dla mnie. Czasem jakaś męska ręka wykopie dół i przewiezie parę taczek ziemi, za co jestem wdzięczna.
      I za Twoje pochwały urody ogrodu też jestem wdzięczna, chociaż do ideału mu daleko. Z wizjami to ja problemu nie mam, gorzej z wykonaniem.
      Pozdrawiam i życzę pomysłów i energii do ich realizacji! Zaglądaj!

      Usuń
  11. Tamaryszku, chylę czoła i gratuluję. Pisałam już wcześniej, ale piszę ponownie - Twój ogród jest przepiękny! Baśniowy. Dla wielu osób niedościgniony wzór. No i oczywiście dla mnie również, czerpię z tych Twoich pomysłów i osiągnięć garściami. Życzę Ci Tamaryszku, jak większość tu odwiedzających Cię, dużo zdrowia, nieustającej energii i niech Twe dzieło rozkwita. Pozdrawiam, Alik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję! Dobre słowo daje energię do działania, a właśnie siedzę nad planami zagospodarowania nowego oczka. Będą relacje.
      A piękny ogród polski zaraz pokażę, artykuł już gotowy.

      Usuń
  12. Izo wszystkiego najlepszego w Nowym Roku - zdrowia, realizacji planów no i może żebyśmy się spotkały skoro będziesz odwiedzać ogrody- zapraszam.
    Pięknie przywołałaś wybitnych - trochę smutno ale jak spojrzeć jaki dorobek zostawili to wtedy dociera że jednak na miano wybitnych trzeba zapracować.
    Nie znalazłam Montiego w surducie hehe - poszukam jeszcze.
    Bukszpany u mnie przypadkowe raptem dwa więc na razie mam i posypalam mączką bazaltową jesienią - co to da nie wiem.
    Plany masz ambitne ale to co zrealizowałaś to jest kawał roboty.
    Podoba mi się, że pracujesz nad szkieletem ogrodu nadal a nie rozdrabniasz się na roślinki choć o nich tez piszesz.
    Czy pod tymi kartonami nie zalegają nornice?
    Pokaz koniecznie laweczkę
    pozdrawiam mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Mira! Szczerze mówiąc, to liczę na spotkanie w tym roku, oby się udało.
      Monty'ego znalazłam na instagramie, obserwuję tam jego stronę, ale jest też w jakimś angielskim magazynie w necie.
      Kartony wilgotnieją i przysypane trawą, powoli się rozkładają. Pewnie istnieją pod nimi sprzyjające warunki dla nornic itp., ale ja tego nie zauważyłam.
      Ławeczkę, oczywiście, pokażę, ale dopiero kiedy pomaluję na czarno i ustawię na miejscu, będzie wiosenne mocne wejście.
      Mączkę bazaltową kupię lada dzień, też zastosuję na bukszpany.
      Masz rację, że skupiam się na strukturze ogrodu, wydaje mi się ważna, zresztą na ogród patrzę jako na całość, nie przez pryzmat roślin. Mam świadomość, że kompozycje trochę zaniedbane, ale wezmę się za to, przed nami tyle lat ogrodowania.

      Usuń
  13. Izuniu witam w Nowym Roku! Wiesz, że uwielbiam Twój ogród, prawda?
    Jest dla mnie ogromną inspiracją. Jak nam zły dzień, zawsze u Ciebie przesiaduję... znajduję tu spokój i nieprawdopodobne piękno:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów mi tak, mów! Takie miłe słowa na początek roku dają siłę, dziękuję. Cieszę się, że jesteś ze mną. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  14. Ooo, jaki ciekawy post! Jakie ambitne plany! Coś fantastycznego!:D
    Trzymam kciuki za powodzenie w realizacji:D

    Jak będziesz miała wolną chwilę, może popełniłabyś post o tych szwankujących kompozycjach? To jest i moja pięta achillesowa i liczę na jakieś olśnienie:D

    OdpowiedzUsuń