niedziela, 11 listopada 2018

MAJA W OGRODZIE TAMARYSZKA

Ponieważ nie relacjonowałam w tym roku na bieżąco, co się działo w moim ogrodniczym życiu, wracam znów do wspomnień z lata. Bo działo się sporo.

Wśród wydarzeń minionego sezonu ogrodowego były wizyty wyjątkowych gości - Mai Popielarskiej z ekipą telewizyjną.
Wspominałam, że ogród Tamaryszka pojawi się w jednym z odcinków serii "Maja w ogrodzie" (na emisję przyjdzie jeszcze trochę poczekać), ale była też wizyta o innym charakterze - ogród był wykorzystywany jako tło do kręcenia materiałów reklamowych TVN.

rabaty nad strumykiem
Maja w strumyku



miejsce akcji - ogród Tamaryszka


stanowisko dowodzenia na tarasie (jeszcze stare kafelki)


Kręcone u mnie materiały do reklamy programów ogrodowych (z Mają w roli głównej), już od jakiegoś czasu pojawiają się na antenie, ale nie przypuszczam, żeby ktokolwiek rozpoznał w nich mój ogród, bo w zasadzie w ogóle go tam nie widać.
Nie jestem fachowcem, ale wydaje mi się, że równie dobrze mogłyby być kręcone gdziekolwiek, nawet w studio, bo prawie cały czas tło (czyli mój ogród) jest zamglone. No, ale dla mnie to nie ma znaczenia. Przecież tym razem to nie mój ogród miał być bohaterem.

A ja mogłam sobie zobaczyć, jak pracuje ekipa telewizyjna przy takich okazjach. Nie zdawałam sobie sprawy, jakie to przedsięwzięcie!

namiot osłaniał monitory od słońca


Praca trwała od świtu do nocy, dosłownie. Pierwsi pracownicy przyjechali przed 7 rano, a ostatni wyszli o 23.30!

Ekipa była bardzo liczna, 20 osób, na pewien czas przyjechał także wóz strażacki, żeby zwiększyć ilość wody w moim strumyku, szok.
Przyjechała masa sprzętu i fachowców, łącznie z treserem (opiekunem?) zwierząt.
W moim zamrażalniku siedziała żaba, motyle umieszczono w lodówce, a jeż siedział w klatce w krzakach. Przywieziono też ptaki i motyle.
Aha, były jeszcze trzmiele i bardzo się cieszę, że cały rój (?) został w moim ogrodzie. Mam nadzieję, że trzmiele stale mieszkające u mnie, przyjęły serdecznie swoich nowych kolegów.
Motylki też zostały. Niestety, nie udało mi się wyprosić, aby żaba i jeż zostały wypuszczone na wolność.

Muszę powiedzieć, że wszyscy byli bardzo sympatyczni (z samą Mają również bardzo fajnie się rozmawiało). Praca zespołu, z mojego punktu widzenia, była doskonale zorganizowana , utrudnienia, związane z pracą tylu osób przez cały dzień, były minimalne (powieszono nawet "telewizyjny" papier toaletowy w łazience). Nic w ogrodzie nie zostało zniszczone, a porządek po pracy ekipy, choć robiony prawie o północy, był idealny.

przygotowania do sceny przyjęcia


żaba nad strumykiem
gościnne występy żaby


Kręcono kilkanaście scen, nie przypuszczałam, że będą potrzebne do nich kilkukrotne duble.
Tyle pracy i zaangażowania, a gotowe scenki w reklamie trwają chyba ułamki sekund..! Cały spot reklamowy trwa chyba mniej niż minutę.

Mój stosunek do reklam jest, mówiąc oględnie, niechętny. Więc nie zdziwi Was opinia, że to wszystko uważam za przerost formy nad treścią oraz marnowanie pieniędzy i energii ludzkiej. No, ale tym razem szło o propagowanie programu ogrodniczego, a i sama odniosłam pewne korzyści.

W poniższych filmikach Maja układa kamienie w strumyku i przygotowuje przyjęcie ogrodowe:






Program w scenariuszu był bogaty, dużą rolę odgrywały sceny ze zwierzętami, np. jeż pijący z poidła czy Maja z motylami.

Były sceny z pracami ogrodowymi, które sprawiły mi sporo frajdy, bo tym razem to Maja formowała moje krzewy, kosiła mój trawnik i pieliła rabatę. Załączam na dowód zdjęcia i filmiki:

strzyżenie berberysów
berberys pod ręką Mai nabiera idealnego kształtu



koszenie trawnika
Rabata Leśna była tłem do koszenia trawnika



O zmroku kręcono scenę przyjęcia gości, to na ten moment ogród został przybrany lampionami. Zobaczyłam swój ogród w zupełnie innej szacie, naprawdę wyglądał bardzo malowniczo.

oświetlenie ogrodu, wieczorne przyjęcie ogrodowe
atmosfera wieczornego przyjęcia



Byłam tylko obserwatorem, ale to był dzień pełen wrażeń!



32 komentarze:

  1. Dopiero na filmiku widać, jaki masz gąszcz nad strumieniem :)
    Wieczorne zdjęcie z lampionami super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest gąszcz, nawet kombinuję, jak by to zmienić, żeby latem było więcej widać wodę.

      Usuń
  2. Super relacja, ogród obłędny - wiadomo, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowo, Iwona! A kręcenie tej reklamy to było ciekawe doświadczenie. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. To dopiero atrakcje miałaś, aż uśmiecham się, poznałaś nowe odsłony ogrodu, te wieczorową porą tworzone iluminacje cudowne ale przyznam, że akurat Twój ogród nadaje się do tego jak mało który. Tyle w nim klimatu, wybór był w "10".
    Co do reklam mam podobne zdanie, czy można się temu dziwić gdy jesteśmy miażdżeni wręcz reklamą, nachalną i mało atrakcyjną? Ale ogród to co innego. Wracam do oglądania, szkoda, że na Maję trzeba będzie poczekać ale doczekamy wizyty
    w ulubionym ogrodzie, co do wizyt realnych wiosną koniecznie umówimy się na dogodne terminy. EwaSierika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, reklamy odczuwam jako niezwykle opresyjne, już choćby to usposabia mnie negatywnie. Dużo by gadać na ten temat. O tym i innych sprawach porozmawiamy sobie w realu!
      Do "mojego" programu Mai chcą zrobić jeszcze dokrętki w nowym sezonie.

      Usuń
  4. Jej ale miałaś ciekawą przygodę. Tylko wyjątkowy ogród może mieć takie niespodzianki. Strumyk też zwrócił moją uwagę bujnością i nic bym tam nie zmieniała.
    Muszę przypatrzeć tą reklamę nie wiem czy już leci ?
    pozdrawiam i gratuluję serdecznie

    mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było ciekawie, muszę przyznać. A czy mój ogród wyjątkowy..? Może wreszcie sama się przekonaj i przyjedź w odwiedziny?
      Reklama już leci od jakiegoś czasu, pewnie nie poznałaś ogrodu,sama z trudem rozpoznaję.

      Usuń
    2. Wyjątkowy elegancki no i ma dużą zaletę - jest blisko :D.
      Muszę zwrócić uwagę na reklamę - zwykle czas reklam wykorzystuję na coś tam.
      Kto wie może Ewa mnie zabierze choć chyba Ty też się do niej wybierasz a to już blisko do mnie. Atrakcje zapewniam - można dalie pooglądać i nie musisz mieć u siebie.Ropucha też może się pojawić :D
      pozdrawiam mira

      Usuń
    3. Mam wielką nadzieję na spotkanie, zarówno u Was, jak i u mnie. Zaplanujemy wiosną.

      Usuń
  5. Ha, a ja poznałam Twój ogród w "zajawce" Mai. Początkowo nie od razu, ale coś mi on przypominał, za drugim razem już wiedziałam, że to twój. Skojarzyłam te wiszące światełka z wcześniejszych Twoich wpisów. Jestem bardzo ciekawa odcinka z Twoim udziałem i Twoim ogrodem, zapewne będzie magicznie...
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że to możliwe, ale okazuje się, że moje zdjęcia pomogły. Trochę się niepokoję, jak wypadnie ogród w programie, oby wszystko wypadło ładnie.

      Usuń
  6. No i ogród robi za gwiazdę:). Jaka u Ciebie wspaniała, gęsta zieleń, filmiki krótkie ale fajnie pokazują Twój ogród, który zasługuje na wszelkie zachwyty.
    W związku z tym co mi napisałaś wczoraj na O, to chyba nie dziwię się że nie masz dalii, nawet białych. To są wsiowe kwiatki, a Twój ogród taki nie jest. No może by pasowały takie niskie dalie, przypominające chryzantemy w dużych donicach. Oczywiście białe.
    Czego to jest reklama i czy jest gdzieś w necie, bo ja TV nie bardzo oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ogród Ci się spodobał, Gabrielo. W reklamie jest ledwie widocznym tłem, a nie gwiazdą. Materiały, kręcone u mnie przez TVN, mają być wykorzystane jako reklama programów ogrodniczych, na razie chyba głównie "Mai w ogrodzie". Pierwsza wersja jest emitowana w programie HGTV (Home&Garden), trzeba po prostu trafić. Czy jest w necie..? Nie mam pojęcia.
      Do dalii jakoś nie mam serca, jakoś brakuje mi w nich subtelności. Chociaż pewnie znalazłabym jakieś odpowiednie dla siebie, są przecież tak różnorodne.

      Usuń
  7. Miło się ogląda Maję, jest prawdziwa. A czy Twój zaskroniec nie zjadł tej telewizyjnej żaby? Szukam tych stron o kompoście. Pszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskrońce wszystkie się pochowały, bo taki tłum buszował po ogrodzie. A żaba była przyniesiona z lodówki, siedząc bez ruchu, rozgrzewała się na kamieniu, dzięki czemu można było ją spokojnie nakręcić, a potem wykonała efektowny skok. I zabrano ją z powrotem do pudełka, niestety...
      O kompoście napisałam 2 artykuły: przede wszystkim "Złoto ogrodnika czyli kompost w mojej wersji" oraz trochę w "Naturalne nawożenie". Oba są w dziale: Z życia ogrodu i ogrodnika, w części: Pielęgnacja ogrodu. Możesz tam wejść przez listwę pod tytułowym zdjęciem albo z boku strony są wypisane wszystkie działy i artykuły mają aktywne linki. Awaryjnie podaję: https://ogrodtamaryszka.blogspot.com/2017/01/zoto-ogrodnika-czyli-kompost-w-mojej.html
      https://ogrodtamaryszka.blogspot.com/2016/11/naturalne-nawozenie.html

      Usuń
  8. Mimo, że znam Twój ogród, wydawałoby się doskonale, w życiu bym go nie rozpoznała z tej reklamy. Może o to chodzi, żeby reklama nie pokazywała konkretnego ogrodu.
    Ujęcia muszę przyznać, że są super. Jestem bardzo ciekawa jak pokażą Twój ogród w pełnometrażowym odcinku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, Gosiu. Ale przecież w reklamie nie chodziło o pokazanie mojego ogrodu, tylko o zachętę do oglądania programów ogrodniczych Mai. A u mnie mają jeszcze w nowym sezonie kręcić drugi raz, muszę koniecznie zrobić furteczkę, bo na nią czekają.

      Usuń
  9. Świetna relacja, fajnie że Ci się udało! Tylko pozazdrościć!!! Mam jeszcze ogromną prośbę, daj znać proszę, czy te filmiki nadal są w sieci? Nie można ich otworzyć tutaj na stronie, pojawia się komunikat, że wystąpił błąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz na myśli moje filmiki, zamieszczone w artykule, to one działają, trzeba kliknąć dwa razy w strzałkę na ekraniku. Może miałaś jakąś chwilową awarię. A jeśli pytasz o filmy reklamowe, kręcone u mnie przez TVN, to można je zobaczyć na na ich kanałach, a raczej na ich kanale HGTV.

      Usuń
  10. Świetna relacja Izo, z przyjemnością przeczytałam.
    A propos dalii, to też nie mam w ogrodzie, no bo czyż można mieć wszystko?
    Serdeczności od Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie można mieć wszystkiego, zresztą bym tego nie chciała. Jest wiele roślin, które chciałabym mieć w swoim ogrodzie, ale z różnych powodów nie mam. Ale jest też wiele takich, których wcale nie żałuję. I do nich należą dalie. Tak to jest, że do jednych roślin/rzeczy mamy serce, a do innych nie.

      Usuń
  11. Ah, cudownie!!!!! Jal wspaniale wygląda Twój ogrod, tak romantyccznie! I fantastycznie, że poznałaś kochaną Maję! Na pewno przygoda życia. Teraz będę zwracała większa uwagę na reklamy:) ściskma mocniutko, Tamaryszku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa o ogrodzie, Klaudio. Maja jest ciepłą i bardzo sympatyczną osobą, mam wrażenie, że dobrze nam się rozmawiało. Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Oj, to i ja teraz będę próbowała wyszukać twój ogród w Mai :) To w zajawce, tak?

    Jeśli to są zdjęcia z lata to ja dziękuję, co za bujna zieleń! Czy ty nie miałaś suszy jak wszyscy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kręcone u mnie sceny są w reklamie "Mai...", może Ci się uda rozpoznać. Ale nie wiem, czy nie szkoda czasu.
      Kiedy będzie emitowany odcinek "Mai" poświęcony mojemu ogrodowi, wcześniej dam znać na pewno, myślę, że wtedy będzie co oglądać.
      Co do bujnej zieleni, to dużo podlewam, mam sporo cienia i rośliny podstawowego doboru, to wszystko jakoś pomaga.

      Usuń
  13. A to ci miałaś przygodę !? Nie miałam pojęcia o tym, że nagranie filmików reklamowych to takie duże przedsięwzięcie. Twój ogród pięknie się prezentuje !!! Chętnie obejrzę odcinek z Twoim ogrodem w roli głównej. Lubię czasem obejrzeć "Maję w ogrodzie", bo zawsze są informacje o ciekawych odmianach roślin. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałam pojęcia, jak się odbywają takie nagrania.
      Dzięki za dobre słowo o moim ogrodzie! Dam znać o "moim" odcinku Mai.

      Usuń
  14. Twój ogród ma powodzenie:) Ekipa miała gdzie się rozgościć, masz spoty ogród i do tego pięknie w nim! Nic dziwnego, że został wytypowany do nagrania reklamy. Niestety nie oglądam Mai w ogrodzie. Ale gdybym wiedziała kiedy będzie prezentowany Twój ogród, z przyjemnością bym obejrzała:)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reklama była kręcona pewnie dlatego, że ogród jest w Warszawie i mieli blisko, a znali go z kręcenia odcinka.
      Kiedy będę znała termin emisji "mojej" Mai, na pewno napiszę to na blogu, na pewno to będzie przyszły rok.
      Dziękuję za miłe słowa o ogrodzie, Pawanno.

      Usuń
  15. Kapitalna relacja! Tv pokazuje ogród z zupełnie innej perspektywy. A Twój strumyk... zastanawiam się czy mój choć w jakiejś części ma szansę być taki bujny i piękny... ech... Na relację Mai czekam z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, pewnie, że ma szansę! Zajrzyj do posta o tworzeniu strumyka, zobaczysz, jak beznadziejnie wyglądał kiedyś mój rów melioracyjny (w dziale: historia ogrodu).
      Maja ma przyjechać jeszcze na dokrętki wiosną, zobaczymy, co z tego nagrywania wyniknie.

      Usuń