wtorek, 11 czerwca 2019

NOWINKI Z ROZGRZANEGO DO CZERWONOŚCI OGRODU

Co za upał! Ja go nie cierpię i mój ogród też. Co mogą powiedzieć właściciele ogrodów bez drzew, w pełni nasłonecznionych? Błogosławię swoje drzewa.

Podlewam, kiedy można, podtrzymując ogród przy życiu i próbuję choć troszkę działać wieczorami. Wtedy jest ciut chłodniej, ale za to jestem żywcem pożerana przez komary, których jest jakaś inwazja. Zawsze znajdą każde nie dość dokładnie posmarowane miejsce na mojej skórze.

allium Christophii
rozplenice jeszcze nie mają kłosków, w tym czasie miejsce zdobią wielkie główki czosnków Krzysztofa


działam w nowym Zakątku Leśnym - czy widać wśród ściółki liriope?


w przyszłym sezonie ścieżka będzie tonęła wśród roślin


Denerwuje mnie, że nie można nic robić w ogrodzie, a jest - co, jak zwykle zresztą. Tym bardziej, że właśnie wróciłam ze zjazdu forum Zielonozakręconych. A tam, poza atrakcjami towarzyskimi, miałam okazję zwiedzić kilka bardzo ciekawych ogrodów. Zawsze trochę mnie frustruje oglądanie takich atrakcyjnych, wykonanych samodzielnie miejsc, bo widzę wtedy, ile brakuje mojemu ogrodowi. A za udoskonalania wziąć się nie mogę, no, bo ten koszmarny upał.

Szczegółowe relacje ze zwiedzanych ogrodów obiecuję, a dziś na zachętę (i dla ochłody) zdjęcia z tych inspirujących miejsc z wodą w roli głównej . Sami zobaczcie, jak pięknie było w tych ogrodach.

naturalny wodospad w ogrodzie
cudowna, naturalistyczna kaskada w Ogrodzie na Rozstajach


ogród z wielkim stawem
widok na staw w ogrodzie Helenki i Staszka, który już znacie


staw ogrodowy, oczko wodne
sadzawka u stóp wysokiego muru w ogrodzie Tomka


oczko wodne , staw ogrodowy
staw w ogrodzie Zenka


A tymczasem u mnie ogrodem zawładnęły naparstnice! I to mnie niezmiernie uszczęśliwia, bo marzyłam, żeby pojawiały się w każdym zakątku.

najwięcej jest różowych


białe kwiaty w ogrodzie
białe naparstnice pojawiły się  na wyniesionej rabacie w sąsiedztwie dzwonków Poszarskiego ( w tle chory iglak do usunięcia)


na szczęście, w Białym Ogrodzie są naparstnice białe

Przed wyjazdem zdążyłam zrobić nową sadzawkę w Zakątku Leśnym (prawie). Ale poświęconego jej artykułu nie mogę jeszcze puścić, bo brzegi nie są wykończone, a to ma być zwieńczeniem pracy. Więc w ramach serii z wodą tylko takie fotki:

sadzawka w ogrodzie
układam membranę - widać, gdzie będzie wypłaszczenie, a gdzie półki


leśna sadzawka
woda już jest! ale brzeg jeszcze nie wykończony


nawet do tego oddalonego zakątka zawędrowały naparstnice, widać, że roślinność już otula ścieżkę


W Zakątku Leśnym panuje świetlisty cień, za to woda w sadzawce w Kąciku pod Lipą bardzo się nagrzewa, odrastający perukowiec za mało ją zacienia.

cegła w ogrodzie
nie kupiłam jeszcze pistii, więc wrzuciłam do wody liście przywrotnika, aby nieco zacieniały wodę

Cieszą mnie kwitnące gillenie, ładne są. Dosadziłam 3 białe sztuki niedawno i bardzo prawdopodobne, że pojawi się ich więcej.

drobniutkie kwiaty gillenii na tle host


Nowa, ceglana donica przy tarasie została zagospodarowana (powojnik Rooguchi!), ale szczególnie podoba mi się połączenie bergenii i bodziszków przy niej, myślę, że super wyszło. Bodziszki Orion są wiotkie i delikatne, a bergenia - mocarna. Nie widać, że to nasadzenie z zeszłego roku, prawda?

bergenia, donica z cegły
a obok stoi ogrodowa leżanka, z niej będę podziwiać granatowe dzwoneczki Rooguchi, którego pędy zaczęły piąć się po żyłkach


Za to na wspinanie się dzwonków na murki muszę poczekać, liczę, że będzie tak ładnie, jak w angielskich ogrodach.

campanula poscharskyana alba
w tym kąciku i tak trawy nie da się kosić, niech dzwoneczki zajmą to miejsce i "oswoją" trochę ceglany murek

No, a poza tym szaleją alchemille (część kwiatów ścięłam już na bukiety, bo trzeba odświeżyć kępy), ruszyły hortensje pnące i zachwyca zapachem jaśminowiec. Wchodząc do Białego Ogrodu, czuję się oszołomiona jego zapachem. A kiedy on skończy, rozkwitnie kolejny, późniejszy.

przywrotniki na Długiej Rabacie (ale rosną w wielu miejscach ogrodu)


Ze zjazdu forumowiczów przywiozłam kilka roślinek - dzięki szczodrości kolegów ogrodników. Kupiłam tylko kalinę japońską Kilimandżaro. Wszystko czeka w cieniu na posadzenie, bo jak pracować przy takiej temperaturze??

Za tydzień przyjeżdża do ogrodu  ekipa "Mai w ogrodzie" na dogrywki (jak ogród będzie wyglądał po takich upałach?!). Emisja "mojego" odcinka będzie chyba w początkach lipca, napiszę jeszcze.
A tymczasem odwiedził mnie ponownie pan Marek Jezierski z ekipą. Kto w sobotnie poranki nie ogląda tv, może zajrzy tutaj. Króciutki to występ, ale zapraszam!

biała i różowa gillenia, nie powinny być obok siebie





środa, 29 maja 2019

SUCHODRZEW MAACKA

Przedstawiam kolejnego mieszkańca mojego ogrodu - suchodrzew Maacka czyli lonicera maackii.
Wydaje mi się, że to mało popularny krzew, a zdecydowanie wart polecenia.

suchodrzew Maacka
jeden z moich suchodrzewów, zdecydowanie najczęściej fotografowany


Przeglądając kiedyś katalog Związku Szkółkarzy Polskich, w poszukiwaniu krzewów, które nadawałyby się do trudnych miejsc w moim ogrodzie, natrafiłam na tę roślinę.

poniedziałek, 20 maja 2019

SISSINGHURST CASTLE GARDENS część 2

Po raz kolejny otwieram drzwi do ogrodów Sissinghurst!

ile uroku mogą mieć stare drzwi, prawda?

Dziś zapraszam do części nie tak osławionej jak Biały Ogród, ale najstarszej w Sissinghurst.
The South Cottage Garden był prywatnym ogrodem rodzinnym, jest położony tuż obok South Cottage, w którym mieszkali Vita i Harold.

czwartek, 16 maja 2019

SISSINGHURST CASTLE GARDENS część 1

W ogrodzie nie da się pracować, bo leje i zimno, wiec postanowiłam sprawić sobie i Wam przyjemność wizytą w jednym z najsłynniejszych ogrodów XX w. - w Sissinghurst Castle Gardens.

South Cottage - w tym domu mieszkali twórcy słynnego ogrodu
ścieżka z płyt kamiennych
w Sissinghurst można na każdym kroku się uczyć,  jak subtelnie łączyć kolory

Przy okazji zeszłorocznej wizyty na Chelsea Flower Show, dzięki uprzejmości moich gospodarzy (za co jestem im bardzo wdzięczna), udało mi się odwiedzić najsłynniejszy na świecie Biały Ogród, o czym marzyłam od dawna.
Dziś pierwsza część relacji, zapraszam!

piątek, 10 maja 2019

ZIMNA WIOSNA, ALE WIOSNA!

Tegoroczna wiosna ogrodu (i ogrodników) nie rozpieszcza - jest zimno i okropnie sucho. Szczególnie to dotkliwe po bezśnieżnej zimie.

lonicera maacki
jemu pogoda nie przeszkadza - suchodrzew Maacka za chwilę będzie cały w kwiatach, bardzo lubię ten niewymagający krzew


kokoryczka wilekokwiatowa variegata
kwiatostany żurawek nad kwitnącą kokoryczką


Woda w strumyku płynie, ale mało, jak na tę porę roku. Przy każdym sadzeniu moja piaszczysta ziemia przesypuje się między palcami.

piątek, 26 kwietnia 2019

HOSTY - ROŚLINY DO CIENIA

Chyba wszystkie gatunki roślin mogą rozbudzić namiętność ogrodnika, ale funkiom (hostom) zdarza się to wyjątkowo często. Na pewno każdy z ogrodników zna kogoś, kto kolekcjonuje te rośliny, a na forach ogrodniczych zawsze poświęca im się oddzielny dział, podobnie, jak różom.

byliny nad strumieniem
wielkie kępy hosty sieboldiana nad moim strumykiem, bardzo je lubię


a tu zupełnie inne oblicze tych host - fajne są te wyłaniające się wiosną kły


Z pewnością rozwojowi takich pasji sprzyja wielka różnorodność tych roślin.
Chociaż są roślinami typowo ozdobnymi z liści.

czwartek, 11 kwietnia 2019

"ROK W OGRODZIE" DAN PEARSON

Co prawda, wiosna nie jest najlepszym czasem dla ogrodnika na czytanie, bo pracy jest mnóstwo, ale publikuję tę recenzję, bo przynajmniej teraz książka jest dostępna w księgarniach i można ją sobie kupić na później, a nie potem przeszukiwać daremnie allegro czy antykwariaty.
Ja zdążyłam ją przeczytać jeszcze zanim ruszyłam do ogrodu.

Zdjęć wydania książkowego nie będzie, bo sprawdziwszy w niej uprzednio ilość ilustracji (fotografii w książce nie ma, a szkoda), kupiłam ją w wersji na czytnik (dużo tańsza).

wiosenne kwiaty cebulowe
niebieskich cebulic w moim ogrodzie jest dużo, a będzie jeszcze więcej


"Rok w ogrodzie" Dana Pearsona to bestseller wydany na początku tego roku przez Wydawnictwo Literackie.

Na początku ważna informacja - to nie jest poradnik, jakich dużo na rynku, o tym, co ma robić ogrodnik w każdym miesiącu, (co może sugerować tytuł książki). To raczej rodzaj osobistego pamiętnika, w którym Pearson pisze o swoich emocjach, wywołanych spotkaniami z roślinami i przeżyciach, jakie w nim wywołuje ogród na przestrzeni czasu.