poniedziałek, 14 stycznia 2019

OGRÓD NAD WIELKIM STAWEM

Mieszkańcy miasta, korzystający w weekendy z działki, dopiero po przejściu na emeryturę mogli w pełni poświęcić się ogrodowi.
Chociaż od razu zauroczył ich urok tego kawałka ziemi - jego różnorodność i dzika naturalność, ciekawy układ ze skarpą. Od początku dostrzegli potencjał, jaki kryje się w tym miejscu, mimo, że była to pusta, zaniedbana łąka.
I przez te wszystkie lata nie zmarnowali ani metra! Podkreślili naturalne piękno i wzbogacili je, harmonijnie łącząc swe pomysły z tym, co zastali.

Zapraszam do cudownego ogrodu Helenki i Staszka!

wizytówką ogrodu jest wielki staw, leżący w dolnym ogrodzie



To duży ogród (ma ok. 6000 m 2). Powstawał stopniowo, od kiedy w 1999 r. pojawiły się pierwsze rośliny.

Zawsze pytam napotkanych ogrodników, czy miłość do ogrodów była z nimi od zawsze (bo u mnie, jak wiecie, pojawiła się bardzo późno).
Helenka mówi, że ta potrzeba była z nią od dzieciństwa. Doskonale pamięta ogród dziadków, którzy zaszczepili jej miłość do ogrodnictwa.
Bogactwo ich ogrodu użytkowego i ozdobnego było dla niej inspiracją, jego zakamarki, tajemniczość, którą ma w pamięci, chciała odtworzyć w swoim ogrodzie.
Mimo, że minęły lata, wciąż czuje, jak cieszył ją zapach ciepłej, żyznej ziemi wiosną, jaką napełniał energią, żeby coś robić, działać.
Tego niezapomnianego zapachu dziś jej słaba ziemia nie daje, ale wiosenny przypływ energii pozostał, a to wspomnienie napędza ją do pracy w ogrodzie.

rabata mieszana, bukszpan na rabatach
jeden z najpiękniejszych zakątków w ogrodzie - ciekawie wykorzystane kule bukszpanu


To miejsce jest wyjątkowe pod wieloma względami. Choćby położenie:
Ogród leży dokładnie na granicy kotliny sandomierskiej i wyżej położonej wyżyny lubelskiej, przez co spływają z niej na okoliczny teren wody podskórne. Dolna część działki jest więc bardzo podmokła , a podziemne źródła zasilają wielki staw.
Za to druga część ogrodu leży na wzniesieniu i dla odmiany, gleba jest tam bardzo sucha.

W rezultacie takiej sytuacji na działce ukształtowano 3 tarasy, a potem w wyniku świadomych działań gospodyni powstał zespół wnętrz o nieco odmiennym charakterze. Każde jest niezwykle urokliwe!

schody w ogrodzie
ukształtowanie terenu zapewnia piękny widok z tarasu przy domu na leżący w dole staw


cienista rabata
przy zadaszonym tarasie urządzono cudowny, cienisty zakątek z lustrzanym oknem


Interesowało mnie, czy pomysł na ogród pojawił się od razu, pamiętam, jak sama miałam z tym kłopoty.
Helenka od razu postanowiła dopasować plan ogrodu do naturalnego układu działki oraz charakteru rodzimej roślinności. Po pierwsze, chciała miękko wpisać ogród w otoczenie. Dobry początek, przyznacie?
Poza tym, chciała podzielić przestrzeń na mniejsze części, co częściowo narzucało ukształtowanie terenu. Nie chciała ogrodu, wyglądającego jak boisko, obsadzone na brzegach. Miał być podział na strefy, jedną z pierwszych zaś była część użytkowa - sad i jagodnik.

I w ten sposób powstał ogród wędrówki, gdzie ścieżki prowadzą nas przez kolejne wnętrza, a każde ma nieco inny charakter, pod łukiem czy bramką wchodzimy w kolejną przestrzeń czy bardziej intymny zakątek.

wnętrza ogrodowe
przez tę bramkę, porośniętą powojnikiem, wchodzimy do warzywnika


trawy w ogrodzie
wąskie przejście przy pięknej rabacie bylinowej prowadzi do najnowszej części ogrodu


światło w ogrodzie
światło buduje czarowny nastrój, dodatkowo podkreślając atmosferę wykreowanych wnętrz


drewniany mostek
pod tą bramką kryje się przejście nad rowem odprowadzającym nadmiar wody z ogrodu

żywopłot z bukszpana, ścieżka ogrodowa
a tu zupełnie inne klimaty - bardziej formalna część w pobliżu domu, dokąd ta ścieżka prowadzi?


Na pytanie o to, co jest dla niej najważniejsze w ogrodzie, Helenka odpowiada - kolor.
Ale ważne jest dalsze wyjaśnienie - nie chodzi jej o kolorowość, jaskrawość, ale o harmonię kolorystyczną w ogrodzie.
Duże znaczenie ma też struktura roślin, bo dzięki niej można budować wrażenie dynamizmu na rabatach. I jeszcze jedno - utrzymanie nastroju intymności ogrodu.

Myślę, że świadomość efektu, jaki chcemy osiągnąć, tworząc ogród, z pewnością pomaga w tworzeniu tego wymarzonego.

rabata późnego lata
pastelowe rabaty bylinowe cieszą oczy swobodnym, łąkowym wyglądem


cienisty zakątek
niezwykły, zacieniony zakątek przy tarasie ma intymny charakter

ogród naturalistyczny
a tu bujna, mieszana rabata w pełnej krasie urody późnego lata


Rzadko kto może się cieszyć takim wielkim stawem, ten ma 1300 m2. Rozumiecie, co to znaczy dla ogrodu? To nie tylko malowniczy widok, ale mikroklimat ogrodu i bogactwo życia, jakie woda zawsze przyciąga.
W chwili kupna działki było to bagienko, częściowo porośnięte olchami. Nowi właściciele pogłębili jeszcze to naturalne obniżenie terenu i powstał staw, zasilany podziemnymi źródłami, trzymający poziom wody w największe susze.

Dotychczas stosunkowo niewiele było tu nasadzeń, istniejące rośliny do stawu przywędrowały same z okolicznych zbiorników. I tak brzegi zbiornika malowniczo porastają trzciny, tataraki, pałki wodne i irysy. Taflę wody zdobią grążele. Można popływać łódką...

woda w ogrodzie
za stawem widok zamyka podmokły las z olchami, topolami, wierzbami...


grążele
naturalistyczne, prawie dzikie otoczenie stawu


Ogród Helenki jest duży i bogaty, można wiele w nim umieścić. Ale, co ciekawe, tzw. ozdób jest w nim niewiele. Chyba na jednej tylko rabacie zauważyłam metalowe ozdoby (nowe przybędą wkrótce).
Mała architektura też jest skromna - rabaty miejscami przedzielone są kamiennymi murkami, są jakieś schodki, pergole, porośnięte bujnym pnączem.
Ale wszystkie te rozwiązania pomyślane są nie jako ozdoba, urozmaicenie dużego ogrodu - wynikają z ukształtowania terenu, przejść miedzy wnętrzami, z funkcji użytkowej.

W wielu miejscach ogrodu stoją ławki - są proste, drewniane, o szlachetnym wyglądzie (sprawdziły się dębowe).

To wszystko świadome działanie - Helenka lubi, kiedy to rośliny skupiają uwagę, zdobić ma natura, dlatego powściągliwie wykorzystuje dodatki. Kiedy chce upiększyć jakiś fragment ogrodu, tworzy nowe kompozycje z roślin.
I co? Pięknie jest!

lampion ogrodowy
skromna latarenka na tle przyciągającej wzrok bylinowej rabaty


tawułki
rdzawe liście łączą się z przekwitniętymi kwiatostanami tawułek, a tle wszechobecna zieleń

kamień polny w ogrodzie
kamienne murki toną w roślinności

rabata mieszana
prosta, klasyczna ławka wtapia się idealnie w ogród


żywopłot z cisa
jak miło musi być na tej leżance, kiedy róża obsypie się kwiatami...


nawierzchnie w ogrodzie z kamiennych płyt
wśród kamiennych płyt swobodnie rozrastają się roślinki 

clematis powojnik rurkowaty Cassandra
jest wiele zakątków, gdzie można odpocząć pod drzewami


No, właśnie, a jak jest z wyborem roślin do ogrodu?
Otóż Helenka wybierając je, kieruje się ich przydatnością do określonej części ogrodu (choć zdarzają się jej  i szaleństwa, przyznaje).
Nie: och, cudna ta różyczka, albo: muszę mieć tę hostę o limonkowych liściach.
Szuka np. czegoś wysokiego lub kwitnącego w lipcu na różowo, bo takiego właśnie akcentu brakuje jej na rabacie. Kryterium wyboru jest, czy bylina ładnie wpisze się w już istniejący układ.

Komponując rabaty, gospodyni nie patrzy na pojedyncze rośliny, ale na ogólny obraz ogrodu.
Np. bylinowe rabaty mają mieć łąkowy, naturalistyczny charakter.

rabata mieszana
na froncie domu dominują bardziej zdyscyplinowane rabaty


obsadzenie skarpy w ogrodzie
skarpę porastają jałowce, krzewy przeplatają się ze sobą, nie ma dysonansu z dzikim krajobrazem na granicy ogrodu


rabata mieszana w cieniu
zacieniona, naturalistyczna rabata pod okapem drzew


Dla wielu odwiedzających róże są tu królowymi, podobno dają oszałamiający efekt w czasie kwitnienia, ale dla gospodyni to tylko jeden z elementów.
W momencie mojej wizyty okres ich świetności już minął, więc nie mogłam należycie docenić urody tych krzewów, ale ze zdjęć widać, jak piękny jest ogród w sierpniu i bez róż.

Helenka nie ma ulubionych roślin. Lubi byliny, ceni ich sezonowość, zmienność. Skupia na nich swoją uwagę, ale drzewa są dla niej niezbędnym elementem ogrodu, potrzebuje wokół siebie elementów dzikiej natury, a swobodnie rosnące drzewa mają w sobie coś takiego.
O nie zadbała wcześniej, teraz może cieszyć się intymnością, jaka zapewniły ogrodowi i skupić się na bylinach.

A co z trawnikiem? Gospodyni rozumie jego znaczenie dla ogólnej kompozycji ogrodu. Trawnik jest pod opieką męża Helenki, który podczas pobytu w Anglii, zachwycił się tamtejszymi trawnikami, więc i jego własny musi być porządny. Podobno bywało, że godzinami plewił ręcznie paskudną trawę, zachwaszczającą zielony dywan.

werbena hastata
na pierwszym planie werbena hastata - swobodna, kwiatowa rabata podoba się trzmielom


rabata łąkowa
najwięcej uwagi Helenka poświęca teraz bylinom


rozplenica japońska Magic
 zakątki ogrodu mocno różnią się między sobą, co nie przeszkadza, że to bardzo spójny ogród


Ten wielki i piękny ogród gospodarze pielęgnują sami! Można się głęboko pokłonić, patrząc na efekty ich pracy.
Sami wymyślili koncepcję ogrodu (a nie mają wykształcenia ogrodniczego), konsekwentnie realizowali projekt i sami wszystko wykonywali. Do nielicznych prac wzywali pomoc (koparka do stawu, budowa największego murka). Nawet te nieliczne ozdoby metalowe, zdobiące rabaty, wykonywane były w e własnym zakresie.

Stanowią dobry zespół - wspólnie opracowują plany, najcięższe prace wykonuje mąż, a cyzeluje Helenka.
Wielu z nas robi wszystko w ogrodzie samodzielnie, żeby tylko efekty były takie, jak tutaj...

bukszpan kule
ogród otulają wysokie drzewa, bez nich nie byłoby tego klimatu


tylko leżeć w takim miejscu, gdy ogród rozciąga się u stóp, chociaż pewnie nie zdarza się to często gospodarzom


Ogród wygląda bardzo zdrowo. Gospodarze stosują chemiczne środki ochrony roślin (róże, świerki), ale starają się robić to z umiarem.

Helenka mówi, że nie wszystkie rośliny muszą być idealnie zdrowe każdego roku, trzeba czasem przeczekać gorszą ich formę, nie płacze nad dziurami po ślimakach na hostach. Nie chce narażać zdrowia ptaków czy kotów, sypiąc trujące granulki, woli czasem pozbierać ślimaki buszujące w ogrodzie.

Warto podkreślić, że praca przy tworzeniu ogrodu nie jest lekka. Przede wszystkim dlatego, że jest tu bardzo słaba ziemia (piach), a dodatkowo na dole ogrodu jest za mokro, a na górze - za sucho, więc głównym zadaniem jest ulepszanie ziemi. Gospodarze nie stosują więc mineralnych nawozów, za to dodają dobrą ziemię od rolnika i kompost.
Właściciele nie są młodzieniaszkami. Podziwiając zdjęcia, warto pamiętać, jak olbrzymim wysiłkiem okupione są takie efekty.

żywopłot z buka czerwonego
w tle fragment żywopłotu z czerwonego buka (cudny!), duma gospodyni


Wspominałam, że problemem znacznej części ogrodu jest susza.
Ponieważ dzięki źródłom wody w stawie nigdy nie brakuje, gospodarze zainstalowali w stawie silną pompę i rozprowadzili w górę ogrodu wkopane rury, które doprowadzają wodę do 9 punktów, do których podłącza się węże do podlewania ręcznego (instalacja wykonana samodzielnie).

schody w ogrodzie, jałowce na skarpie
niełatwo było umocnić tę skarpę, jałowce tu się sprawdziły


Czy właściciele tak pięknego ogrodu chcą coś w nim zmienić, mają jakieś marzenia?

W ogrodzie zawsze coś jest do poprawienia, Helenka wciąż pracuje nad udoskonalaniem kompozycji bylinowych, np. planuje zmiany nad stawem. Może wkrótce pojawi się szklarenka przy warzywniku. I krzesełka ze stoliczkiem w jednym z zakątków.

Z mojego opisu wynika jednoznacznie, jak bardzo podobał mi się ten ogród.
Wiecie, co mi przypominał? Ogród Beth Chatto - podobnie przyjazny nastrój swobody, mimo rozmiarów - przytulność oraz naturalny wdzięk i uroda roślinnych kompozycji.

Dziękuję za gościnę przemiłym gospodarzom i mam nadzieję, że spacer po tym ogrodzie był dla Was taką przyjemnością, jak dla mnie.

(kto chce śledzić poczynania twórców ogrodu i poznać historię tego miejsca może zajrzeć na wątek Helenki na forum ogrodniczym)

kule bukszpanu
ta kompozycja absolutnie mnie urzekła, bukszpanowe kule wyszły na trawnik


rośliny do cienia
tu bez rozmachu, ale kompozycja mistrzowska, jak z bajki








35 komentarzy:

  1. To jest najpiękniejszy według mnie ogród na Ogrodowisku, jaki widziałam. Oglądanie go "na żywo" musiało być prawdziwą frajdą. Podziwiam właścicieli za piękne kompozycje i ogrom pracy, jaki wkładają w ich utrzymanie. Cieszę się , że pokazałaś ten zakątek swoim okiem ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądanie tego ogrodu było prawdziwą frajdą! Mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się to powtórzyć.

      Usuń
  2. Miałam szczęście być w tym ogrodzie, on nie jest zwyczajnie piękny, jest niezwykły, siedząc na tarasie czułam się niczym w teatrze. Dobrze opisałaś historię tworzenia, Helena na fajny sposób postrzegania ogrodu, zero naśladownictwa, wykorzystanie naturalnego ukształtowania, 100% siebie włożyła w tworzenie a Staszek rozumie ja doskonale i pomaga w najlepszy sposób.
    EwaSierika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, Ewo, że podejście Helenki do ogrodu jest mi bardzo bliskie. Ogród mi się bardzo podobał i podobało mi się to, co mówiła o nim, o swoich koncepcjach. Ja też myślę, że Helence i Staszkowi udało się stworzyć wyjątkowe miejsce.

      Usuń
  3. Przepiękne, czarujące miejsce - zazdroszczę możliwości zobaczenia go na żywo:) Jednocześnie chylę czoła przed ogromem włożonej pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa z pewnością sprawią przyjemność właścicielom, dziękuję w ich imieniu.

      Usuń
  4. Czy twórcy ogrodu otwierają go dla zwiedzających?
    Ogród całkowicie mnie zauroczył, zwłaszcza cienisty zakątek z lustrzanym oknem. Zaskoczyło mnie, jak wiele można osiągnąć z piaszczystym ogrodem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenka mówiła, żeby próbować śmiało z roślinami - kiedyś obawiała się sadzić pewne rośliny, obawiając się, że nie poradzą sobie, a jednak wiele potrafi się przystosować. Oczywiście, ziemia na rabatach jest ulepszana, to nie jest ogród zakładany na szczerym piasku. Ale, jak widać, warto się potrudzić.
      Cieszę się, że ogród Ci się spodobał, Wietrzyku. Jego właściciele są gościnnymi ludźmi i mile witają innych pasjonatów ogrodnictwa, ale to ogród prywatny, nie jest otwarty dla publiczności. Chociaż wart tego zdecydowanie.

      Usuń
  5. Rzeczywiście bardzo piękny ogród, ale tak jak piszesz i policzyłam to już dwadzieścia lat ciężkiej pracy i współpracy z roślinami. Podziwiam męża Helenki, że z nią współdziała. Ten ogród spełnia moje wyobrażenia o magicznym ogrodzie. Mój mąż za to preferuje ' po bokach iglaki a środkiem tak jak to określiłaś boisko do piłki nożnej. Ja dodałabym wiejskie boisko. Pozdrawiam Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, słusznie zwróciłaś uwagę, że na taki efekt potrzeba nie tylko wrażliwości estetycznej i ciężkiej pracy, ale i sporo czasu. Czas to ważny czynnik dla ogrodu.
      W tym przypadku oboje małżonkowie współpracują ze sobą zgodnie, mają wspólną wizję ogrodu, to na pewno wpływa na jego ostateczny wygląd. Ale pocieszę Cię, że znam takie sytuacje, gdzie początki ogrodu były podobne, jak opisujesz, potem żona powoli przemycała jakieś przysłowiowe kwiatki i mąż stopniowo przekonywał się do nowego oblicza ogrodu. Czego i Tobie życzę! Bądź dobrej myśli, Elżbieto i walcz o ważne dla siebie sprawy.

      Usuń
  6. Zdjęcia przepiękne, na żywo ogród musi wyglądać fantastycznie;) Ja na razie mam mały ogródek, ale gdy przejdę na emeryturę, też chciałabym mieć tak duży ogród...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na emeryturze, o ile zdrowie pozwala, na pewno można wiele zrobić w ogrodzie. Tu gospodarze zaczęli wcześniej, bo nie wyobrażali sobie inaczej.
      A w małym ogródku zdobywa się doświadczenia i jego tworzenie może przynieść tyle radości, co i dużego.

      Usuń
  7. Kobieto w pewnym wieku, mój M kochał swą wizję wiejskiego boiska obsadzonego świerkami ale mi to nie wystarczyło, gdybyś widziała początki gdy przemycałam mini rabatki, śmieszne tworki przy ogólnej powierzchni ogrodu, po 15 latach trawnika ubyło a świerki stanowią scianę dla reszty, ogród to jedyne miejsce gdzie jak lew walczyłam o każdy metr wg mojej wizji.
    Iza dobrze piszesz, trzeba walczyć o swoje. EwaSierika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Elżbieta przeczytała Twoje słowa. Czy teraz mężowi podoba się ogród, Sieriko? Pytam, ale odpowiedź jest oczywista dla mnie.

      Usuń
    2. Dzięki za wsparcie. I ja tak przemycam, a czasem wywalczam, bo niestety mamy straszną glinę, że bez kilofa nie podchodź i pomoc męska jest niezbędna. Mąż ogród chwali. Lubi się nim pochwalić przed znajomymi, ale ciągle mi wyrzuca że to tu, to tam nie można kosiarką na wprost, a po co to, czy Ty wiesz co na siebie bierzesz itd, itp. A ja swoje i zmniejszam po kawałeczku to boisko. Ciężko mi to idzie, ale staram się.

      Usuń
    3. No, mąż wyraźnie się prosi, aby odciąć z trawnika porządny spory kawałek, po całej długości ogrodu, problemy z wjeżdżaniem kosiarką w kąciki by się skończyły! Będzie pięknie, Elżbieto, działaj!

      Usuń
  8. Dziękujemy
    Tobie, Izo, przede wszystkim za tak piękne i obszerne opisanie naszego ogrodu. Widać jak dużo czasu i serca włożyłaś w ten artykuł :)
    Miło nam się czyta.
    Trochę żal, że byłaś u nas w czasie kiedy letnie byliny straciły swój najlepszy moment a na kolorową jesień jeszcze nie była pora.
    Ze zdjęć widać jaki to był ponury dzień, w przyrodzie rzecz jasna, bo spotkanie było wyborne. Słoneczko zawsze dodaje uroku.
    Dziękuję wszystkim Twoim Gościom za wiele ciepłych słów :)
    W ogród włożyliśmy już dużo pracy ale mamy nadzieję, że zdrowie pozwoli nam jeszcze długo działać. Pomysłów mamy jeszcze moc:)
    Helena - Viva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł podoba się czytelnikom, ale cieszę się, że i w oczach twórców ogrodu znalazł uznanie.
      Pogoda i pora roku była, jaka była, ale, jak widać, Wasz ogród w żadnej sytuacji nie traci na urodzie.
      Życzę Wam obojgu zdrowia i dalszej radości z tworzenia ogrodu!

      Usuń




  9. Bardzo ciekawie opisałaś ten wspaniały i nietuzinkowy ogród i jego właścicieli.
    Miałam ogromne szczęście być, po prostu być w tej cudownej krainie.
    Mam w oczach te zakamarki i bardziej otwarte przestrzenie, staw urzekającą otoczkę z dużych drzew, które też po części sadzili.

    Usytuowanie ogrodu, otoczenie,dbałość o jakość ziemi,talent kompozycyjny i projektowy co tu gadać no i mega giga praca a do tego wielka miłość i do ogrodu i wzajemnie do siebie = taki ogród.

    Ogród został pokazany w programie Maja w ogrodzie
    to ten odcinek
    http://majawogrodzie.tvn.pl/282,Ogrod-z-rozami-i-widokiem-na-staw-odc-555,odcinek.html

    a gdyby ktoś chciał zobaczyć moje zdjęcia z tego ogrodu w czasie najlepszego kwitnienia róż to tu
    https://www.ogrodowisko.pl/watek/1525-kolorowy-ogrod-na-piasku?page=584

    a jeśli mało to ogród opisała Danusia Młoźniak i można zobaczyć go tu
    https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/477-rozany-ogrod-vivy.

    Ogród zapewne doczeka się jeszcze niejednego opisu bo jest nietuzinkowy.
    To jest ogród prywatny, opisy jakie można znaleźć mogą dać wiele inspiracji i miłego czasu.
    Izo fajnie że przywołałaś ten ogród a Twój opis jest bardzo profesjonalny.
    pozdrawiam mira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że zwróciłaś uwagę, jakie znaczenie dla ogólnego odbioru tego ogrodu ma mieszanka otwartych przestrzeni i intymnych zakątków. To kolejna cegiełka do jego ostatecznego obrazu.
      Odcinek Mai oglądałam, był kręcony już dość dawno, kilka lat wiele zmienia w ogrodzie, uważam, że nie pokazuje jego prawdziwej urody. Ale dzięki za linki.
      Twój reportaż i Danusi z okresu kwitnienia róż zaraz sama pójdę zobaczyć, liczę, że czytelnicy też skorzystają, to na pewno wzbogaci obraz ogrodu.
      Dzięki i pozdrawiam!

      Usuń
  10. Znam ten cudowny ogród, ale pokazałaś kilka fragmentów których wcześniej nie widziałam:D. Wspaniale go opisałaś - z podkreśleniem, że wspaniały efekt to zasługa nie tylko ciężkiej pracy fizycznej ale i umysłowej:D.
    Np.: fragment o dobieraniu bylin: nie kierowanie się "chciejstwami" a celowe i świadome poszukiwanie określonego efektu. Jakże bym chciała już być na tym etapie:D. Wiem, że tak należy robić ale ciągle chciejstwa mnie pokonują:D
    Tym większy szacunek dla właścicieli:D

    Ps.: kupiłam książkę, którą polecałaś wieki temu, na początku prowadzenia bloga: "zmień swój ogród" - faktycznie bardzo dobra pozycja:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już pora na jakąś nową recenzję, chociaż na polskim rynku książek o ogrodach brak (poza setną wersją poradników).
      Fajnie, że reportaż z tego ogrodu Ci się spodobał.

      Usuń
    2. Dlatego przerzuciłam się na amazona, najpierw amerykańskiego, teraz niemieckiego i tam kupuję angielskojęzyczne pozycje:D

      Usuń
    3. Angielskojezycznych pozycji nie brakuje, fakt. Z poradnikami w tym języku sobie radzę, ale subtelności w omawianiu budowy nastroju czy kompozycji, niestety, gubię. Ale próbuję. Jednak chciałoby się czegoś więcej po polsku.

      Usuń
  11. Tamaryszku, bardzo wnikliwie pokazałaś proces tworzenia tego ogrodu, pasje właścicieli i efekty, jakie osiągnęli. Byłam w tym ogrodzie wiele razy i zawsze obiecuję sobie, że dojdę dalej podczas spaceru: do brzegu stawu i wokół "lasku". Jednak ten ogród takie emocje wywołuje, że zatrzymuję się nad jednym kwiatkiem i rozmowa z Główną Ogrodniczką tak mnie pochłania, że zapominam się o Bożym świecie, jest po prostu bosko. Ten ogród to szkoła ogrodnicza, do której uczęszczam. Jestem już w niej na poziomie średniozawaansowanym. Jeszcze długa droga do ukończenia tej szkoły z dyplomem. A Właścicielka wciąż ma nowe świeże pomysły. Ty przywołujesz Beth Chatto a mnie Arabella Lennox-Boynd chodzi po głowie. Dziękuję bardzo za super relację i super zdjęcia. Pszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, masz rację, rozmowy z gospodynią tego ogrodu są bardzo wciągające.
      Arabella mówisz... Muszę się przyjrzeć jej ogrodom w necie, widziałam tylko jeden (na żywo), jej własny w Gresgarth, chyba pora podzielić się wrażeniami na blogu, bo jest świetny.
      Ja chyba wolę się nie zastanawiać nad swoim poziomem zaawansowania ogrodniczego przy Helence, no, ale mamy wzór.

      Usuń
  12. Piękna relacja :) zawsze wszystkie wzmianki o tym ogrodzie chętnie czytam, ja je chłonę jak gąbka. Ten ogród to taka zaczarowana kraina, można w nim przepaść na dobre. Gospodarze bardzo gościnni, uśmiechnięci i życzliwi. Miałam okazję spacerować po tym ogrodzie 2 razy i poznać przemiłą Helenkę i Staszka. W Polsce mamy już sporo pięknych prywatnych ogrodów, a ogród Vivy należy do ścisłej czołówki tych ogrodów. Do dziś mam przed oczami cudowne połączenia kwitnących róż i bylin, no i na pamiątkę mam mnóstwo kolorowych zdjęć. Ten ogród i jego właściciele mają moc, energię i pełno dobrych uczuć. Tobie Tamaryszku dziękuję za piękną relację, a Helenkę i Staszka pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i sił w spełnianiu swoich marzeń.
    Dorota z mojego małego ogródeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Doroto, ja nie byłam świadoma, jak znany jest ten ogród wśród miłośników ogrodnictwa. W pełni zasługuje na tę sławę. Dobrze, że możemy oglądać takie miejsca i czerpać z nich inspirację.

      Usuń
  13. I could not refrain from commenting. Exceptionally well written!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hiya! I know this is kinda off topic however I'd figured I'd ask.
    Would you be interested in exchanging links or maybe guest
    authoring a blog post or vice-versa? My blog covers a lot of the same subjects as yours and I think we could greatly benefit from
    each other. If you're interested feel free to send me an e-mail.

    I look forward to hearing from you! Excellent blog by the
    way!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hey I am so happy I found your weblog, I really found you by error, while I was searching on Bing for something else,
    Nonetheless I am here now and would just like to say many thanks for a
    fantastic post and a all round enjoyable blog (I
    also love the theme/design), I don’t have time to read through it all at
    the minute but I have bookmarked it and also included your
    RSS feeds, so when I have time I will be back to read a
    lot more, Please do keep up the excellent work.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, it's so nice to hear it, thank you! Hope you like the rest of the articles!

      Usuń
  16. I believe this is one of the most vital information for me.
    And i'm happy studying your article. But want to remark
    on few general things, The web site style is great, the articles is actually excellent : D.
    Good process, cheers

    OdpowiedzUsuń